StoryEditor

Jak wzajemnie łączyć różne środki ochrony roślin oraz mieszać je z nawozami?

Zabiegi łączone agrochemikalia nie są niczym nowym, a to po prostu codzienność w ochronie roślin. Nie ma co wymieniać zalet, ale warto zwrócić uwagę na zagrożenia i przyłożyć się do kolejności mieszania.

19.04.2026., 14:00h

Na początek zagrożenia jakie niesie mieszanie środków ochrony roślin i nawozów. Uświadomienie ich sobie pozwoli odpowiedź na pytanie „co nie zadziałało”. Z drugiej strony uczuli nas to do jeszcze większej uwagi podczas mieszania. Podczas mieszania agrochemikaliów może dojść do jednego (lub kilku – równolegle, albo kaskadowo) niekorzystnych zjawisk:

  • wytrącenia osadu,
  • zwarzenia cieczy (wytrącania oleistych kłączków),
  • zatykania filtrów lub rozpylaczy,
  • rozwarstwienia cieczy,
  • bezobjawowej na pierwszy rzut oka utraty skuteczności środków lub nawozów,
  • poparzenia roślin, co widać szczególnie na nakładkach,
  • zatrucia organizmów pożytecznych,
  • zmiany działania środka np. z układowego na powierzchniowy.

Jak zatem mieszać środki, aby nie doprowadzić do jednego lub kilku z ww. zjawisk? Jest kilka elementów, które warto przypomnieć.

Etykieta

Pierwszy warunek to sprawdzenie etykiety środków. Niestety – niezwykle rzadko na etykietach preparatów do ochrony roślin jest napisane z czym można je mieszać (jeśli są to adiuwanty lub środki tego samego producenta). Znajdują się jednak częściej zalecenia negatywne – czyli z czym unikać mieszanin.

Tabela mieszania

Drugi sposób to tabela mieszania. Dotyczy ona szczególnie nawozów dolistnych oraz adiuwantów. Coraz większa liczba producentów takich preparatów bada swoje środki pod kątem ich kompatybilności w mieszaninie z najpopularniejszymi środkami ochrony roślin. Dlatego warto sprawdzić, np. wpisując w wyszukiwarkę hasła tabela mieszania + mieszanie + nazwa środka + nazwa producenta.

Reguluj pH cieczy

Dodawanie niektórych substancji do mieszaniny zbiornikowej powoduje zmiany pH cieczy. Natomiast odczyn wpływa na rozpuszczalność oraz skuteczność środków. Przykładowo pyretroidy zaleca się rozpuszczać w pH lekko kwaśnym lub kwaśnym. Dodanie przed nimi boru, który alkalizuje ciecz jest możliwe, ale po nim trzeba ponownie zakwasić roztwór, np. kwasem cytrynowym lub adiuwantem zakwaszającym. Dlatego warto wyposażyć się w dobrej jakości miernik pH cieczy o kontrolować ten parametr (narzędzie to przyda się też, gdy nastąpi niekorzystne zjawisko, a biedzimy chcieli uratować ciecz).

Zasada ZERO

Jeśli nie mamy pełnych informacji o mieszaniu oraz środki stosowane nie wymagają szczególnych odstępstw co do pH, to warto zapamiętać zasadę wlewania komponentów do opryskiwacza nazwaną ZERO. Według niej kolejność wlewania jest następująca:

  1. Z – zawiesiny, czyli wszelkie proszki tworzące zawiesinę (nie rozpuszczalne, czyli nie są to nawozy). Są to proszki do sporządzania zawiesiny wodnej (WP), granulaty do sporządzania zawiesiny wodnej (WG) oraz koncentraty zawiesinowe (SC).
  2. E – emulsje, czyli preparaty na bazie lub nośniku olejowym do tworzenia emulsji wodnej (taki środek ma najczęściej oleisty kolor, ale dodany do wody zmienia jej barwę na białą). Są to środki o rozszerzeniu nazwy EC, ale też EO, czyli emulsja woda w oleju, EW –emulsja olej w wodzie, ME – mikroemulsja.
  3. R – roztwory, czyli płyny, które po wlaniu do wody nie zmieniają jej barwy. Roztwory tworzą także nawozy rozpuszczane w wodzie (stałe i płynne). Tutaj warto najpierw podać wszystkie środki ochrony roślin tworzące roztwory, a po nim nawozy (najpierw płynne, potem stałe). Środki ochrony z grupy roztworów to głównie SL, czyli koncentrat przeznaczony do tworzenia roztworu wodnego.
  4. O – koncentraty zawiesinowo-olejowe. Należą do nich środki OD, czyli koncentraty w formie zawiesiny olejowej do rozcieńczenia wodą oraz OF – koncentraty zawiesinowe rozcieńczone olejem

Wymieszaj przed kolejnym składnikiem

Na koniec warto zwrócić uwagę, że sama kolejność nie wystarczy. Aby nie doszło do niebezpiecznych interakcji fizycznych i chemicznych w zbiorniku opryskiwacza dodawane związki chemiczne powinny być jak najbardziej rozcieńczone i nie powinny „spotykać się” ich skoncentrowane masy. Dlatego po wlaniu każdego składnika powinniśmy na chwilę włączyć mieszanie na maksymalną moc i odczekać, aż składnik dodany osiągnie równomierne stężenie w całym zbiorniku. Najczęściej wystarczy minuta lub dwie. Warto też po wlewaniu każdego kolejnego składnika obserwować ciecz pod względem jej właściwości fizycznych – czy nie powstają niekorzystne zmiany, jak rozwarstwienia czy osady.

Zrób mikropróbę

Jeśli po raz pierwszy stosujemy mieszaninę bogatą w składniki, czyli jest to 4 i więcej elementów najlepiej zanim sporządzi się pełną beczkę opryskiwacza wykonać mikropróbę. Wykonać ją należy w przezroczystym naczyniu, np. dużym słoiku. Do teg naczynia, napełnionego do wysokości 2/3 – 3/4, trzeba wlewać (lub wsypywać) po kolei (wg np. zasady ZERO) odpowiednio przeliczone ilości poszczonych składników. Po każdym składniku trzeba roztwór zamieszać i obserwować czy nie zachodzą zmienny fizyczne cieczy. Jeśli któryś ze składników spowoduje zaburzenie klarowności roztworu, to należy go wykluczyć ze stosowania w naszej mieszaninie.

Co zrobić, gdy się zważy…

Jeśli dojdzie do niezamierzonego powstawania w cieczy osadów czy wytracania kłaczków oleistych nie załamujmy się. Ciecz często można jeszcze uratować. W tym celu można posłużyć się jedną (lub kilkoma) z metod:

Na początek oczyścić filtr główny i często też filierki rozpylaczy;

  • włączyć na dłuższy czas mieszadło na maksymalna moc;
  • rozcieńczyć roztwór w zbiorniku, najlepiej ciepłą wodą (po rozcieńczeniu i udanym przywróceniu cieczy do użytku należy odpowiednio zwiększyć dawkę roztworu roboczego);
  • skontrolować pH i jeśli jest wysokie, to można spróbować zakwasić delikatnie siarczanem amonu (2–5 kg/100 l) lub mocniej kwasem cytrynowym (50–100 g/100 l);
  • w ostateczności, jeśli pH mamy kwaśne i wytrąca się kłaczkowacenie, to można alkalizować ciecz np. boraksem;
  • przepompować ciecz do innego zbiornika (np. mauzera) i ponownie tworzyć powoli roztwór, ale rozcieńczony (i odpowiednio zwiększyć dawkę ciecz podczas zabiegu).

tcz

Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. kwiecień 2026 15:01