StoryEditor

Słonecznik na 250 ha. Jedna odmiana sprawdza się w gospodarstwie na całym areale

Uprawa słonecznika z roku na rok zyskuje w Polsce na znaczeniu. W gospodarstwie rodziny Klarzyńskich na Dolnym Śląsku roślina zajmuje już 250 ha. Rolnicy doceniają ją za niewielkie wymagania, prostszą agrotechnikę i możliwość rozłożenia żniw w czasie.

27.08.2026., 15:00h

Słonecznik coraz popularniejszy w Polsce

Zmieniający się klimat niesie nie tylko negatywne konsekwencje. Wyższe temperatury sprzyjają roślinom ciepłolubnym, w tym słonecznikowi. Jego uprawa zyskuje na popularności nie tylko w zachodniej Europie, ale także w Polsce.

Według danych ARiMR w 2020 roku słonecznik uprawiano w Polsce na niespełna 10 tys. ha. W bieżącym roku jego areał przekroczył już 85 tys. ha. To wyraźny trend wzrostowy.

Słonecznik jest dobrym przerywnikiem w płodozmianie zdominowanym przez zboża. Pozostawia po sobie dużą ilość biomasy, która wzbogaca glebę w materię organiczną i korzystnie wpływa na jej strukturę. Głęboki system korzeniowy umożliwia roślinie efektywne pobieranie wody z głębszych warstw gleby.

Roślina może być alternatywą dla rzepaku i kukurydzy. Jest także miododajna, dlatego przyciąga pszczoły, a jej efektowny wygląd przyciąga uwagę ludzi. Nasiona słonecznika wykorzystywane są do produkcji oleju, artykułów spożywczych, pasz dla zwierząt, a także biopaliw.

Gospodarstwo rodziny Klarzyńskich

Pod Lubinem, na Dolnym Śląsku, gospodaruje rodzina Klarzyńskich. Dwadzieścia lat temu stworzyli grupę producencką zrzeszającą osiem gospodarstw. Obecnie dysponują areałem około 1500 ha w województwach dolnośląskim i wielkopolskim.

Pierwsze gospodarstwo powstało pod Jarocinem. Założył je nestor rodziny, Tadeusz Klarzyński, który do dziś pozostaje aktywnym rolnikiem i przedsiębiorcą. W latach 90., gdy zainteresowanie zakupem ziemi było niewielkie, kupował i dzierżawił grunty rolne. Dziś gospodaruje razem z drugim pokoleniem – córką i trzema synami.

W gospodarstwie w Składowicach przeważają gleby klasy IV. Uprawiane są tam między innymi pszenica, rzepak, kukurydza, żyto, owies i jęczmień. Słonecznik pojawił się na tutejszych polach trzy lata temu jako nowa roślina w płodozmianie.

image
FOTO: W gospodarstwie w Składowicach przeważają gleby klasy IV. Uprawiane są tam między innymi pszenica, rzepak, kukurydza, żyto, owies i jęczmień. Słonecznik pojawił się na tutejszych polach trzy lata temu jako nowa roślina w płodozmianie.

Monalisa na 250 hektarach

W tym sezonie słonecznik odmiany Monalisa zajmuje w gospodarstwie 250 ha.

– Mamy dobre doświadczenia z uprawą słonecznika, dlatego z roku na rok siejemy go coraz więcej. Nie jest rośliną wymagającą pod względem glebowym, więc uprawiamy go jako alternatywę dla żyta. Stosujemy 50 kg/ha azotu w formie RSM oraz 120 kg/ha nawozu NPK 8-20-30. Wykonujemy również jeden zabieg herbicydowy i na tym kończymy agrotechnikę – wyjaśnia Piotr Klarzyński, jeden z synów Tadeusza.

Jak podkreśla rolnik, uprawa słonecznika jest porównywalna z uprawą rzepaku, ale mniej skomplikowana.

– Przy tak dużym areale słonecznik ułatwia nam organizację żniw, ponieważ rozkłada je w czasie. Zakończyliśmy już zbiór jęczmienia, pszenicy i żyta, a teraz czekamy na słonecznik, którego zbiór przypada zwykle w połowie września. Później przyjdzie czas na kukurydzę – dodaje Piotr Klarzyński.

image
FOTO: – Przy tak dużym areale słonecznik ułatwia nam organizację żniw, ponieważ rozkłada je w czasie. Zakończyliśmy już zbiór jęczmienia, pszenicy i żyta, a teraz czekamy na słonecznik, którego zbiór przypada zwykle w połowie września. Później przyjdzie czas na kukurydzę – mówi Piotr Klarzyński.

Siew i zbiór słonecznika

Słonecznik jest rośliną ciepłolubną, dlatego jego siew przypada – podobnie jak w przypadku kukurydzy – na drugą połowę kwietnia i pierwszą połowę maja.

Głębokość siewu zależy od rodzaju gleby:

  • na glebach lekkich wynosi 4–6 cm,
  • na glebach cięższych – 3–4 cm.

Słonecznik wysiewa się w obsadzie 60–75 tys. nasion/ha, najczęściej w rozstawie rzędów wynoszącej 75 cm.

Do siewu i zbioru można wykorzystać sprzęt stosowany w uprawie kukurydzy. Potrzebny jest ten sam siewnik punktowy, natomiast kombajn musi zostać wyposażony w specjalną przystawkę. Jej zadaniem jest skuteczne wyłapywanie koszyczków słonecznika i ograniczenie strat nasion.

W gospodarstwie Klarzyńskich plony przekraczają 2 t/ha. Zebrane nasiona są jednak zazwyczaj zbyt wilgotne, aby można je było od razu sprzedać lub skierować do magazynu. Konieczne jest ich oczyszczenie i wysuszenie. Docelowo materiał powinien osiągnąć odpowiednią czystość oraz wilgotność na poziomie 8–9 proc.

image
FOTO: W gospodarstwie Klarzyńskich plony przekraczają 2 t/ha. Zebrane nasiona są jednak zazwyczaj zbyt wilgotne, aby można je było od razu sprzedać lub skierować do magazynu. Konieczne jest ich oczyszczenie i wysuszenie.

Sprzedaż słonecznika i cena nasion

Gospodarstwo dysponuje pełnym parkiem maszynowym niezbędnym do uprawy i zbioru słonecznika. Są to między innymi siewniki punktowe, opryskiwacze, kombajny z przystawkami, kosze zasypowe, czyszczalnie, suszarnie oraz 10 silosów o pojemności 650 ton każdy.

Piotr Klarzyński radzi rolnikom, którzy dopiero planują rozpoczęcie uprawy słonecznika, aby odpowiednio dopasowali areał do możliwości transportowych.

– Warto zaplanować taką powierzchnię, aby zebrać ilość wystarczającą do zapełnienia całego transportu, czyli około 25 ton – podkreśla.

Ze zbytem nasion gospodarstwo nie ma problemu. Sprzedaż odbywa się za pośrednictwem pośredników. W ubiegłym roku cena netto tony słonecznika o zawartości oleju wynoszącej 44 proc. sięgała 2100 zł.

image
FOTO: Piotr Klarzyński radzi rolnikom, którzy dopiero planują rozpoczęcie uprawy słonecznika, aby odpowiednio dopasowali areał do możliwości transportowych.

Samozbiory słoneczników przyciągają przejezdnych

Pomysł na organizację samozbiorów słoneczników wyszedł od Tadeusza Klarzyńskiego. Już trzeci rok z rzędu przy drodze przejazdowej wyznaczono miejsce, w którym ustawiono zadaszenie ze stołem, apteczką i nożycami. Znajduje się tam także skarbonka, do której odwiedzający wrzucają symboliczną złotówkę za zerwany słonecznik.

Przejezdni chętnie zatrzymują się, ścinają kwiaty lub całe koszyczki z nasionami, a przy okazji robią zdjęcia.

Jak zauważa Piotr Klarzyński, przy obsadzie wynoszącej 60–75 tys. roślin na hektarze teoretyczne przychody z samozbiorów mogłyby wyglądać interesująco.

– Gdyby pomnożyć liczbę roślin przez złotówkę, można byłoby dojść do wniosku, że zamiast kosić, czyścić, suszyć i magazynować nasiona, korzystniej byłoby sprzedawać pojedyncze rośliny w ramach samozbioru. To ciekawy pomysł, ale mało realny – podsumowuje Piotr Klarzyński.

Uwaga redakcyjna: w tekście źródłowym podano „czystość na poziomie 2 proc.”. Wymaga to weryfikacji, ponieważ przy nasionach słonecznika najczęściej podaje się udział zanieczyszczeń lub czystość wyrażoną w inny sposób.

Tekst i zdjęcia: Anna Malinowski

Realizacja i montaż video: Michał Heluszka

Anna Malinowski
Autor Artykułu:Anna Malinowski
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
27. sierpień 2026 15:04