Weź udział w konkursie i wygraj odpicowanego Ursusa!  
   

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Rolnicy zatrzymali transport tuczników z Niemiec

03.12.2020

Drukuj

Rolnicy zatrzymali transport tuczników z Niemiec

r e k l a m a

Od niedzieli na przejściu granicznym w Świecku stoją producenci świń z okolic Piotrkowa Trybunalskiego (woj. łódzkie) i liczą tiry przywożące tuczniki z Niemiec. Chcą w ten sposób udowodnić inspekcji weterynaryjnej, że myli się co do skali wwozu tuczników. Zdaniem piotrkowskich rolników napływające duże ilości tych zwierząt są główną przyczyną problemów ze zbytem i obniżek przez zakłady. Jak mówi nam Janusz Terka, przewodniczący rolniczej solidarności w Piotrkowie, który bierze udział w akcji, jednej nocy w Świecku wjechało 14 ciężarówek ze świniami.

- Znamienne jest to, że za dnia tych niemieckich tirów ze świniami nie widać. Ale jak tylko zapada zmrok, zaczyna się wjazd samochodów i trwa do 3 nad ranem. Co noc wjeżdża do Polski kilka, kilkanaście tirów z niemieckimi tucznikami. Ja sam naliczyłem 14 i to tylko na jednym przejściu granicznym. A nam Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka wmawia, że jest to 16 tirów tygodniowo na wszystkich przejściach granicznych – wyjaśnia Terka.

r e k l a m a

Dzisiejszej nocy rolnicy zauważyli, że jeden z tirów przewozi świnie w złych warunkach - bez wody i w ogromnym ścisku. Postanowili więc za nim pojechać i sprawdzić, do którego zakładu jedzie. Okazało się, że transport kierowany był do Agro-handlu w Mościszkach w powiecie śremskim (woj. wielkopolskie). Na miejscu rolnicy zastali dwa tiry z zagranicy i zorientowali się, że jeden z kierowców przewożący zwierzęta nie posiada wymaganych dokumentów przewozowych i świadectw zdrowia. Zaczęli więc przypuszczać, że świnie te pochodzą ze stref objętych restrykcjami w związku z przypadkami ASF w Niemczech. Dlatego wezwali służby weterynaryjne, policję i inspekcję transportu drogowego.

- Jeden z tirów przekraczał granicę w Świecku, drugi gdzieś indziej – nie wiemy, gdzie. Już w Mościszkach okazało się, że dokumenty przewozowe jednego z kierowców przez całą noc leżały na zakładzie, nie miał ich przy sobie. A tak nie powinno być. Świadectwa zdrowia też nikt nie chciał nam pokazać. To skandal, że masarnie i ubojnie wolą zagraniczny towar niż ten pochodzący od krajowych producentów. Przecież Wielkopolska to rejon o silnej koncentracji produkcji trzody chlewnej. Świń jest więc pod dostatkiem, a mimo to zakłady sprowadzają dużo gorszej jakości towar z zagranicy! I to właśnie jest przyczyną naszych problemów – mówił Terka. 

Inspekcja weterynaryjna: bez uchybień


Skontaktowaliśmy się z Powiatową Lekarz Weterynarii w Kościanie, która była na miejscu, by zapytać o wyniki kontroli. Poinformowała nas, że inspektorzy weterynarii nie stwierdzili żadnych uchybień. 

- Sprawdzono warunki transportu pod względem weterynaryjnym, w zakresie dobrostanu i oznakowania zwierząt, a także wymaganej dokumentacji i potwierdzenia statusu epizootycznego zwierząt. Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. Świnie zostały skierowane do uboju. A co do kwestii okazania świadectw weterynaryjnych – nikt postronny nie ma prawa żądać od kierowcy dokumentacji – wyjaśniła w rozmowie z nami Katarzyna Szulańczyk, Powiatowa Lekarz Weterynarii w Kościanie.

Zaznaczyła, że w przypadku zakładów w Mościszkach, nie ma możliwości, by środek transportu wjechał na teren zakładu bez wymaganej dokumentacji, zweryfikowanej przez inspekcję weterynaryjną i pracownika firmy. 

- Tak też było w tym przypadku. Samochody się zatrzymały i przedstawiły dokumenty. Zresztą, widzieliśmy później obydwa komplety dokumentów – powiedziała Szulańczyk.

Zastrzeżeń nie mieli także inspektorzy transportu ani policja. Nie zważono jednak pojazdów, gdyż ze względów technicznych było to niemożliwe. 

„Nie” dla niemieckich świń

Polecany artykuł

V Forum Rolników i Agrobiznesu – ASF nie odpuszcza


Rolnicy przyznają, że są rozgoryczeni postawą zakładów w Mościszkach.

- Zakład reklamuje się, że produkuje tylko z polskiego mięsa. A tu proszę zobaczyć, jakie ono jest polskie – mówił obecny w Mościszkach Czesław Nieśmiałek, rolnik z gminy Grabica, członek izb rolniczych. 

Producenci zapowiadają, że dalej będą walczyć o to, by niemieckie tuczniki nie były przywożone do Polski. Wspiera ich w tym AgroUnia.
 
- Nas w ogóle nie interesuje, czy to mięso jest zdrowe, czy się świeci. Ma go nie być w Polsce! Ono w ogóle nie powinno tu trafiać, w sytuacji, gdy mamy tyle swoich tuczników! Widzimy, że polskie zakłady szantażują w ten sposób polskich dostawców i zaniżają cenę – powiedział w rozmowie z nami Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, która też brała udział w dzisiejszej akcji.



Do rolników wyszedł przedstawiciel firmy, ale nie chciał z nimi rozmawiać. Poinformowal, że może przekazać zarządowi ich postulaty

Kołodziejczak zapowiedział też, że AgroUnia sprawdzi, czy Agro-Handel otrzymał pomoc covidową. 

- Jeśli tak, zrobimy aferę. Bo po to dostają pieniądze, by dalej funkcjonować i pomagać polskim rolnikom, a nie ich wykorzystywać i wspierać niemieckich producentów świń – zaznaczył się Kołodziejczak.

AgroUnia będzie się też przyglądać transportom do zakładu w Mościszkach. Działacze tej organizacji poinformowali dziś po południu przedstawiciela Agro-Handlu, że jeśli sytuacja się powtórzy i firma znów sprowadzi tuczniki z zachodu, przyjadą i ją zablokują.

Agrarsklep

Tygodnik Poradnik Rolniczy – roczna prenumerata

Tygodnik Poradnik Rolniczy – roczna prenumerata

Płacisz tylko

231,00 zł SPRAWDŹ
ksz, fot. Facebook - Solidarność Rolników Piotrków, AgroUnia

Polecane dla Ciebie:

article icon

Odszkodowania za ptasią grypę – na co mogą liczyć hodowcy?

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody