StoryEditor

Co roku sprowadzamy 8 mln prosiąt z Danii. Nowy plan ma to zmienić, ale niektórzy hodowcy widzą w nim zagrożenie

Na biurko ministra rolnictwa trafiła przygotowana przez branżę strategia odbudowy polskiej trzody chlewnej na lata 2026–2035. Ma zwiększyć krajową produkcję prosiąt, ograniczyć zależność od importu i poprawić sytuację gospodarstw. Dokument od razu podzielił hodowców. Jedni widzą w nim szansę na odbudowę sektora, inni obawiają się, że część proponowanych rozwiązań może przyspieszyć koncentrację produkcji i osłabić rodzinne gospodarstwa.

01.11.2026., 16:00h

Na biurko ministra trafiła strategia odbudowy sektora trzody chlewnej na lata 2026–2035, przygotowana przez branżę. Dokument poza tym, że wywołuje ostrą dyskusję, wskazuje rozwiązania potrzebne do odbudowy pogłowia, poprawy konkurencyjności gospodarstw i wzmocnienia pozycji rolników w łańcuchu dostaw. Jedni widzą w nim szansę na odbudowę produkcji prosiąt i walkę z ASF, inni pytają, czy za ambitnymi założeniami pójdą konkretne przepisy, pieniądze i decyzje. O dokumencie pisałam już w sierpniowym wydaniu top agrar Polska.

– Cieszę się, że taka strategia trafiła na moje biurko. Tak powinno to wyglądać: nie tylko przepisy tworzone w ministerstwie, ale konkretne pomysły i rozwiązania wskazane przez branżę – podkreśla Krajewski.

Minister nie zapowiada jednak automatycznego wdrożenia wszystkich propozycji. Resort ma wybrać rozwiązania, które mogą przynieść największe efekty.

– Jeżeli ktoś krytykuje strategię, powinien przedstawić własne rozwiązania i pomysły – zaznacza minister.

Rolnicy są podzieleni

Dziś trwa ostra dyskusja, czy dokument stanie się początkiem realnych zmian, czy kolejnym opracowaniem odłożonym do ministerialnej zamrażarki. Zwolennicy widzą w strategii pierwszy kompleksowy plan, obejmujący produkcję prosiąt, ASF, inwestycje, przetwórstwo i handel. Przeciwnicy wskazują na zbyt ogólne zapisy, brak jasnego finansowania i ryzyko dalszej koncentracji produkcji. Ostatecznie o wartości dokumentu zdecyduje nie jego objętość, lecz wdrożenie. Polska trzoda potrzebuje konkretnych przepisów, pieniędzy, terminów i odpowiedzialności za realizację. Strategia nie może zostać kolejnym dokumentem odłożonym na półkę. Bez szybkich decyzji odbudowa krajowej produkcji prosiąt pozostanie tylko deklaracją.

PRO: Koniec pustych obietnic

– Mam nadzieję, że ta strategia nie utknie w ministerialnej szufladzie... Tak można podsumować nadzieje producentów trzody chlewnej i całej branży względem nowo powstałej Strategii dla trzody chlewnej na lata 2026–2035. Doskonale zdajemy sobie sprawę, w jak trudnej sytuacji są producenci trzody chlewnej, ciągłe huśtawki cenowe, brak wpływu na ceny sprzedaży i ceny środków do produkcji, nieskuteczna walka z wirusem ASF, brak zakupowego patriotyzmu i fatalne pozycjonowania polskiego mięsa w sieciach handlowych. Te i wiele innych problemów zostało przeanalizowanych podczas prac nad strategią, nad którą wbrew niektórym opiniom pracowała cała branża trzody chlewnej. Głos rolników indywidualnych był silnie reprezentowany przez PZNPŚ, którego jestem członkiem. Dzięki silnej pozycji rolników we wstępie znajduje się zapis, że w głównej mierze produkcja świń w Polsce powinna opierać się na rodzinnych gospodarstwach rolnych, które produkują surowiec najlepszej jakości.

image
Damian Kacprzak
FOTO:

Najważniejszym elementem dokumentu jest program odbudowy stada podstawowego, aby uniezależnić się od importu 8 mln prosiąt z Danii i aby te 2,4 mld zł pozostawały w polskich rękach. Niemniej ważne jest usprawnienie procesu inwestycyjnego oraz skuteczna walka z ASF! Nad tymi zagadnieniami rolnicy pracowali i mieli decydujący głos. Pozostałe elementy strategii pokazują, jak efektywniej produkować oraz analizują możliwości wzmocnienia handlu i przetwórstwa. Jest to doskonałą bazą do pracy nad konkretnymi rozwiązaniami w Ministerstwie Rolnictwa, dlatego dziwi mnie ciągła krytyka części środowiska rolniczego, osób, które od początku krytykowały strategię bez jej dokładnego przeczytania. Naszym zadaniem było przygotować kompleksowy dokument, a nie biegać i konsultować jego każdą stronę! Teraz przyszedł czas, aby wszystkie organizacje, które mają tak wiele do skomentowania w mediach społecznościowych, włączyły się w pracę w ministerstwie nad przygotowaniem odpowiednich aktów prawnych. Czas pustych słów minął i warto wreszcie pokazać, co ma się do zaoferowania dla branży trzody chlewnej w tak trudnym czasie – mówi Damian Kacprzak, producent świń i członek PZNPŚ.

KONTRA: Strategia wypchnie rodzinne gospodarstwa z rynku

Strategia odbudowy pogłowia trzody chlewnej nie odpowiada na najważniejsze problemy gospodarstw rodzinnych. W obecnym kształcie bardziej zabezpiecza interesy przemysłu mięsnego i dużych podmiotów niż hodowców indywidualnych. Sam zapis, że gospodarstwo rodzinne jest pożądanym modelem produkcji, niczego nie zmieni, jeśli nie zostaną określone konkretne zasady jego ochrony przed wypieraniem przez duże fermy. Brakuje jasnej granicy: do jakiej skali mamy do czynienia z gospodarstwem rodzinnym, a od którego momentu zaczyna się produkcja przemysłowa?

image
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Największym problemem pozostaje ASF. Bez skutecznej walki z tą chorobą nie odbudujemy pogłowia świń w Polsce. Tymczasem w strategii zapisów dotyczących ASF jest zdecydowanie za mało, a proponowane rozwiązania mogą przynieść odwrotny skutek. Tworzenie grup sanitarnych, izolowanych cykli produkcyjnych i kompartmentów, może doprowadzić do likwidacji kolejnych gospodarstw, zamiast realnie ograniczyć chorobę. Hodowcy oczekują przede wszystkim urealnienia przepisów dotyczących zwalczania ASF i obrotu zwierzętami w strefach. Nie jesteśmy przeciwni zmianom. Jesteśmy gotowi do rozmowy i wdrażania rozwiązań, ale muszą one chronić gospodarstwa, a nie prowadzić do ich eliminacji. Strategia wymaga poważnej korekty, bo w obecnym kształcie nie odbuduje polskiej hodowli – tylko przyspieszy jej koncentrację w rękach największych podmiotów – uważa Janusz Terka, producent świń i członek KRW.

 

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
01. listopad 2026 16:02