StoryEditor

Nie postawili nowych magazynów. Zboże trzymają w sprytnie przerobionych silosach

Nowy magazyn zbożowy to dziś duży koszt, dlatego część gospodarstw szuka tańszych rozwiązań we własnym zakresie. Dwa przykłady pokazują, jak dzięki przeróbce używanych silosów i prostym konstrukcjom pod dachem można zyskać pojemność, wygodniejszy rozładunek i większą elastyczność bez wielkiej inwestycji.

02.06.2026., 08:00h

Nie każde gospodarstwo potrzebuje nowych, drogich obiektów do przechowywania zboża. Czasem lepszym rozwiązaniem jest sprytna modernizacja istniejącej bazy. Rolnicy pokazują, że przy własnej pracy, prostych projektach i rozsądnym budżecie można stworzyć funkcjonalne magazyny, które dają bezpieczeństwo w żniwa i elastyczność  w późniejszym czasie.

Magazyn dopasowany do gospodarstwa

Pojemny magazyn zbożowy to dla rolnika przede wszystkim spokój w czasie żniw. Pozwala skupić się na zbiorze dobrej jakości, zamiast nerwowo szukać kupca czy stać w kolejkach do skupu. Z drugiej strony ostatnie sezony pokazały, że sprzedaż tuż po żniwach bywała najbardziej opłacalna, dlatego magazyn musi być nie tylko pojemny, ale też funkcjonalny.

Potrzeby są różne w zależności od areału, struktury zasiewów i liczby partii zboża. Jedni wybierają silosy, inni stawiają na hale, które po opróżnieniu można wykorzystać do innych celów. Wspólny mianownik jest jeden: niskie ceny ziarna wymuszają ostrożne liczenie kosztów.

200 ton za około 100 tys. zł

Ciekawy przykład pochodzi z gospodarstwa Grzegorza Pilcha, który kupił „po sąsiedzku” trzy silosy BIN o pojemności 70 ton każdy. Konstrukcje były zużyte, zwłaszcza podłogi, więc razem z Sebastianem Książkiem postanowili je gruntownie zmodernizować.

image
Magazyn zbożowy był gotowy przed żniwami w 2025 roku. Składa się z trzech silosów BIN 70 t z łatwym wyładunkiem, plus dwa małe zbiorniki 28 t, które również zostaną zmodernizowane.
FOTO:

- Podłoga była w stanie agonalnym, więc trzeba było coś wymyślić – mówi Pilch.

Najważniejszą zmianą było wykonanie lejowego dna o spadku 42 stopni, dzięki czemu ziarno samo osypuje się przy rozładunku. To wyeliminowało problem ręcznego wybierania resztek z płaskiego dna. Książek przygotował projekt w CAD, a kluczowym elementem okazał się stalowy pierścień nośny o średnicy 4,5 m.

- Do skręcenia jednego dna silosu potrzeba 3,5 tys. śrub M8, to zajęło nam całe trzy dni – podkreśla Książek.

Zmodernizowano też przenośnik kubełkowy i wykonano prosty obrotowy rozdzielacz do napełniania różnych silosów z poziomu gruntu. Dodatkowo powstała prosta czyszczalnia z aspiratorem cyklonowym, zbudowana z dostępnych elementów, m.in. wentylatora z agregatu chłodniczego. Całość – wraz z zakupem silosów, fundamentami i modernizacją – kosztowała około 100 tys. zł.

Składany silos pod dachem

Inne rozwiązanie zastosował Mariusz Suchara z Zamojszczyzny. W narożniku magazynu wykonał składany silos mieszczący około 30 ton ziarna. Konstrukcja ma ściany długości 3 m i wysokości 4 m, a po opróżnieniu można ją złożyć i odzyskać miejsce np. na garaż.

image
FOTO:

- Od lat myślałem o takim silosie – mówi rolnik.

Ściany wykonano ze stalowych profili i dużych arkuszy blachy, by ograniczyć odpady. Są one składane na zawiasach i skręcane śrubami, podobnie jak dno. Wewnątrz dodatkowe płaskowniki usztywniają całość. Rozwiązanie jest szczelne, proste i praktyczne, a przy opróżnianiu pomaga właz oraz skośne dno z oknem spustowym.

- Również dno silosu jest na zawiasach. Do jego unoszenia zamontowałem w ubiegłym roku elektryczną wciągarkę – wyjaśnia Suchara.

image
Składany silos wymiarach 3 × 3 × 4 m w narożniku budynku pozwala wykorzystać przestrzeń po sprzedaży ziarna. Koszt materiałów zużytych do wykonania konstrukcji to zaledwie 2,5 tys. zł.
FOTO:

Dzięki temu po sprzedaży ziarna przestrzeń szybko zmienia funkcję. Jak podkreśla gospodarz, właśnie na tej elastyczności zależało mu najbardziej.

Pomysł zamiast wielkiej inwestycji

Oba przykłady pokazują, że magazyn zbożowy nie musi oznaczać kosztownej budowy od zera. Przy własnej pracy, umiejętnym wykorzystaniu dostępnych materiałów i dopasowaniu konstrukcji do realnych potrzeb można stworzyć tani, funkcjonalny i wygodny system magazynowania. Dziś to często rozsądniejsza droga niż wielkie inwestycje o niepewnym zwrocie.

Czytaj więcej w wydaniu top agrar Polska 6/2026

Dawid Konieczka
Autor Artykułu:Dawid Konieczka

Dawid Konieczka – redaktor top agrar Polska działu technika rolnicza. Od ponad 2006 roku związany z redakcją top agrar Polska, choć w ostatnich latach nie w pełnym wymiarze godzin. Pracę w top agrar Polska łączę z pracą w rodzinnym gospodarstwie rolnym, które mieści się w sercu Wielkopolski.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
02. czerwiec 2026 09:01