Azot na kłos w pszenicy
To raczej rzadziej stosowane rozwiązanie, jednak może wpłynąć na poprawę jakości ziarna, bo już jego MTZ nie. Tą drogą i w tak późnym terminie, po kwitnieniu, a nawet w dojrzałości mlecznej ziarna, nie podamy jednak znacznych ilości azotu, bo roślina ich nie przyswoi.
Ocenia się, że 4–5 kg czystego składnika to efektywna ilość. Można też spotkać się z zaleceniem, że ważniejsze od azotu podawanego w tym terminie są mikroelementy, które polepszają przemiany azotowe w roślinie. Zatem na plantacjach rokujących wysokie plony można pokusić się o podanie np. manganu czy cynku.
Zobacz także: „Pszenica schnie na pniu”. Rolnik nie ma złudzeń: „Ziarno już się nie naleje”
Jakim azotem nawozić?
Jeśli chodzi o azot, na kłos nie powinno podawać się mocznika. Forma amidowa może być niebezpieczna, bo w ciepłych warunkach, zamiast przechodzić przemiany do formy amonowej, będzie zmieniać się w amoniak, który jako gaz będzie penetrować łan w górę i przedostawać się do liści przez aparaty szparkowe. Może to spowodować zatruwanie roślin.
Jakie dawki azotu?
Jeśli zatem już chcemy podać płynny azot na kłos, to raczej w formie gotowych rozwiązań, które zawierają ten składnik w formie najczęściej amonowej albo ewentualnie r.s.m. – maksymalnie 10 l/ha.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 7/2026
czytaj więcej
