Glifosat na ściernisko
Już w czerwcu na plantacjach zbóż było widać pojawiające się nad łanem maki, chabry, miotłę zbożową czy życice. W niejednym przypadku trzeba będzie się też spodziewać chwastów piętra niższego, jak np. fiołka czy przetaczników. Załóżmy zatem sytuację, że skład zachwaszczenia na ściernisku będzie taki, że możemy mieć wątpliwości, czy sam glifosat wystarczy.
Jak zwiększyć skuteczność glifosatu?
Postanowimy zatem dodać do opryskiwacza coś jeszcze oprócz niego. Mamy problem z zachwaszczeniem ostrożniem – dodamy chlopyralid, z innymi dwuliściennymi – regulatory wzrostu, jak np. 2,4-D, dikambę czy MCPA. Placowo pojawił się perz lub inne jednoliścienne – spróbujemy z dodatkiem jakiegoś graminicydu, którego nie zużyliśmy wcześniej.
Zobacz także: Jak opłaca się ryż w Japonii? Decydują nie tylko plony, ale i dopłaty
Rozwiązanie wydaje się bardzo dobre i z pewnością będzie skuteczne, zwłaszcza że sam glifosat nie zawsze okazuje się wystarczająco skuteczny przeciwko uciążliwym chwastom, głównie wieloletnim, jak właśnie wspomniany ostrożeń. Wynika to albo z zastosowania zbyt małej dawki (niższej niż w etykiecie), braku dodatku adiuwantów czy zbyt twardej wody, która blokuje działanie części molekuł glifosatu (łączą się z kationami np. wapnia).
Sprawdź etykietę, zanim wykonasz oprysk
Warto jednak mieć na uwadze, że tylko część preparatów zawierających glifosat ma w etykiecie zapis, że można je stosować po zbiorze uprawy na ściernisko. Preparaty zawierające pozostałe wymienione substancje już takich zapisów nie mają. Zatem ich wykorzystanie w tym celu będzie niezgodne z etykietą, a przez to z prawem.
