StoryEditor

Nie każdy nawóz będzie nawozem

Prawdopodobnie niedługo możemy być świadkami wejścia w życie przepisów mówiących o tym, że nie każdy nawóz mineralny będzie nazywany nawozem.
08.12.2017., 13:12h
Sprawa dotyczy projektu rozporządzenia z dnia 21 listopada 2017 r. w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu ograniczenie odpływu azotu ze źródeł rolniczych”. W pierwszym rozdziale tego projektu można przeczytać ciekawą rzecz. Mianowicie podana jest definicja nawozu, według której nawozem możemy nazwać każdą substancję, która zawiera związek azotu. Brzmi to dokładnie tak: „nawozy – rozumie się przez to każdą substancję zawierającą związek azotu lub związki azotu rolniczo wykorzystywane w celu zwiększenia wzrostu roślinności, a także odchody zwierzęce, pozostałości z gospodarstw rybackich oraz osady ściekowe”.

Zapis na pierwszy rzut oka nie budzi zastrzeżeń, jednak nie ma w nim słowa o tym, że nawozem może być produkt nie zawierający azoty, jak choćby sól potasowa czy nawozy wieloskładnikowe zawierające tylko potas i fosfor (typu PK). Sama definicja właściwie nie rzutuje na nic. Jednak jeśli spojrzeć już na nią pod kątem terminu stosowania nawozów to okazuje się, że zakaz nawożenia będzie obowiązywał tylko nawozy, w myśl powyższej definicji, które zawierają azot. Zatem na gruntach ornych nawozy azotowe mineralne stosować będziemy od 1 marca do 31 października, w tym samym terminie nawozy płynne, a w okresie od 1 marca do 30 listopada nawozy stałe (do których wg definicji zawartej w projekcie nie zaliczają się nawozy mineralne nie azotowe).

Zatem zgodnie z tym co mówi projekt rozporządzenia zimą będzie można stosować nawozy mineralne niezawierające azotu, jak choćby wspomniana wcześniej sól potasowa. Ciągle obowiązywać będą przepisy, że nawozów nie stosujemy na glebę zamarzniętą, pokrytą śniegiem, zalanych  lub przesiąkniętych wodą. Jeśli jednak trzymać się definicji, to teoretycznie przepis ten nie obowiązuje nawozów nie zawierających azotu. Zdrowy rozsądek podpowiada jednak, by jakiegokolwiek nawozu nie stosować w takich warunkach.

O rozwoju sprawy będziemy informować.

jd, fot. Sierszeńska
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
28. kwiecień 2026 22:27