Jasne plamy na liściach rzepaku obserwowane o tej porze roku z towarzyszącą im chlorotyczną lub brunatniejącą otoczką, zwykle kojarzą się z objawami suchej zgnilizny kapustnych. Jeśli widzimy, że na starszych z tych plam (czyli na starszych liściach o większym rozmiarze, często zgrupowanych w większe obszary martwicy) tkanka wykrusza się i powstają dziury, to mamy prawie pewność, że jest to ww. choroba. Stuprocentową pewność uzyskamy, gdy na suchej tkance zauważymy czarne punkty, które przy obserwacji pod lupą mają wypukłą strukturę.
Sucha zgnilizna kapustnych – sprawcy choroby i sposób infekcji rzepaku
Sucha zgnilizna kapustnych, to choroba nazywana czasem fomą (od nazwy łacińskiej patogenu Phoma lingam). Tymczasem według obecnego nazewnictwa grzybów, prawidłowa nazwa sprawców choroby, czyli ich płciowego (doskonałego) stadium to Leptosphaeria maculans i L. biglobosa.
Ten pierwszy sprawca to podstępny grzyb, ponieważ atakuje liście jesienią i z ich blaszki wrasta w ogonek liściowy. Następnie przerasta w ogonku do podstawy pędu. Jeśli plam na liściach jest dużo, to zmasowany atak koncentruje się na niewielkim obszarze pędu, ponieważ jesienią rzepak ma jeszcze pokrój rozety i ogonki liściowe zbiegają się na przestrzeni 2–3 cm. Wiosną grzybnia rozwija się w okolicy szyjki korzeniowej i wrasta w głąb tkanek. Z czasem doprowadza do odcięcia przewodzenia i roślina w pełni wegetacji zamiera lub wyłamuje się od podmuchów wiatru.
Drugi sprawca fomy także rośnie w ogonku liściowym do pędu, ale poraża łodygę tylko powierzchniowo. Zatem jego szkodliwość ogranicza się tylko do zmniejszenia powierzchni asymilacyjnej liści i typowego pasożytnictwa – czerpania korzyści bez dawania czegokolwiek w zamian (tak jak i pierwszego sprawcy). Niestety, po objawach nie jesteśmy w stanie rozpoznać na 100%, z którym ze sprawców suchej zgnilizny mamy do czynienia.
Rozprzestrzenianie i zwalczanie suchej zgnilizny kapustnych w rzepaku
Obaj sprawcy suchej zgnilizny atakują liście dzięki zarodnikom workowym (askosporom) o małych rozmiarach. Wiedza o tym daje pogląd na nieuchronność porażenia, ponieważ zarodniki te rozprzestrzeniają się z wiatrem z owocników stadium płciowego grzyba. Owocniki te znajdują się głównie na resztkach pożniwnych rzepaku. Jednak promień ich rozprzestrzeniania wynosi nawet kilka kilometrów! Do uwolnienia tych zarodników dochodzi w czasie deszczu. Zatem zwykle we wrześniu, a następnie w marcu i kwietniu mamy w powietrzu miliony askospor zdolnych do infekcji rzepaku.
Porażenie jesienne grzybem L. maculans jest groźniejsze. Zatem zabiegi jesienne są kluczowe. Wykonuje się je za pomocą różnych fungicydów, w tym z grupy triazoli, które oprócz działania grzybobójczego regulują też pokrój roślin poprzez wstrzymywanie wzrostu pędu. Chorobę zwalcza się najczęściej w fazie kilku liści rzepaku, zaraz po dniach deszczowych. Czasem, jeżeli jesienią panują wilgotne warunki, zabieg powtarza się i stosuje metodę dawek dzielonych. Grzyb zwalcza się także wiosną, zwykle jest to pierwszy wiosenny zabieg fungicydowy w rzepaku.
Zobacz także: Czy jeszcze pryskać na słodyszka? W rzepaku to wciąż może mieć sens
Do zeszłego sezonu działał w Polsce System Prognozowania Epidemii Chorób (SPEC), prowadzony przez Instytut Genetyki Roślin PAN. SPEC precyzyjnie wyznaczał termin zabiegu na suchą zgniliznę w rzepaku w jednym z 9 wyznaczonych przez naukowców obszarów Polski. Niestety, ze względów finansowych SPEC już nie działa. Pozostaje zatem obserwacja pogody i działanie na wyczucie.
Odmiany tolerancyjne na suchą zgniliznę
Na szczęście z odsieczą przybyli genetycy, którzy zidentyfikowali geny odporności na suchą zgniliznę kapustnych. Mamy obecnie coraz więcej odmian tolerancyjnych na chorobę. Jednak nie oznacza to, że możemy spać spokojnie.
Przyroda to bezustanny wyścig zbrojeń i tak jak powstają rasy grzybów odporne na fungicydy, tak może dojść do przełamania odporności genetycznej. Zatem ochrona jest konieczna, choć może być prowadzona za pomocą fungicydów tańszych i tych, które mamy jeszcze do dyspozycji po serii skreśleń z rejestru.
Biała plamistość liści
Łudząco podobne objawy, przynajmniej na początkowym etapie rozwoju suchej zgnilizny, daje choroba o mniejszym znaczeniu, choć czasem groźna – biała plamistość liści. Powoduje ją grzyb Mycosphaerella capsellae (stadium konidialne Pseudocercosporella capsellae). Dodatek do łacińskiej nazwy capsellae wynika z tego, że grzyb został zdiagnozowany na spokrewnionym z rzepakiem taszniku.
Jak większości grzybów sprzyja mu wysoka wilgotność powietrza oraz ciepła jesień. W tym roku panowały przez pewien czas warunki do rozwoju choroby.
Podobieństwa i różnice w chorobach rzepaku
Podobieństwo białej plamistości do suchej zgnilizny wynika z warunków, w jakich choroby występują oraz miejsca objawów, czyli blaszek liściowych. Plamy powodowane przez białą plamistość są teoretycznie jaśniejsze – białe, podczas gdy sucha zgnilizna wywołuje szare plamy. Jednak jeśli nie mamy porównania, trudno jednoznacznie to stwierdzić, tym bardziej że plamy obu chorób otoczone mogą być żółtą obwódką.
Różnice to:
- na plamach suchej zgnilizny wcześniej i częściej pojawiają się z czasem czarne punkty, które mogą być ułożone w koncentryczne kręgi;
- plamy białej plamistości mogą być kanciaste, ograniczone przez nerwy.
Biała plamistość może ponadto wiosną powodować plamy na łodygach. Są one podłużne, z białym środkiem i brązową obwódką.
Suchą zgniliznę kapustnych można zwalczać za pomocą kilkunastu substancji chemicznych stosowanych jesienią i wiosną oraz dwóch mikrobiologicznych (np. w ramach ekoschematu biologiczna uprawa). Co ciekawe, także na białą plamistość mamy zarejestrowaną mieszaninę dwóch triazoli.
Nie tylko grzyby
Na liściach rzepaku późną jesienią oraz wiosną czasem można zauważyć plamy niewywołane przez patogeny, ale czynniki środowiska. Ich przyczyną może być mróz, a konkretnie krople wody zamarzające w zagłębieniach liści, fitotoksyczne działanie granul nawozu lub kropel r.s.m. Czasem wiosną może dochodzić do przypalenia słońcem przez działające jak soczewka krople wody na liściu. Plamy wywołane przez czynniki abiotyczne charakteryzują się tym, że nie otacza ich chlorotyczna obwódka. Czasem może pojawiać się w miarę wzrostu liścia bardzo wąska obwódka nekrotyczna (brunatna).
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 12/2024
czytaj więcej
