Wiosenne przymrozki to jeden z najtrudniejszych momentów dla plantacji rzepaku, pojawiają się nagle i często wtedy, gdy rośliny są już w intensywnej fazie wzrostu. Choć na pierwszy rzut oka szkody mogą wydawać się niewielkie, to właśnie po kilku dniach ujawniają się ich rzeczywiste skutki. Dlatego szybka ocena sytuacji i właściwa reakcja mają kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju roślin i potencjału plonowania.
Przymrozki w rzepaku: jakie uszkodzenia?
W ostatnich dniach spadki temperatur poniżej zera dotknęły wiele plantacji rzepaku. W fazie pąkowania rośliny są stosunkowo odporne, jednak dotyczy to głównie pąków kwiatowych, które dzięki wysokiemu stężeniu soków komórkowych dobrze znoszą krótkotrwałe ochłodzenia. Znacznie bardziej narażone są łodygi, szczególnie te intensywnie rosnące i silnie uwodnione.
Uszkodzenia mrozowe powstałe na łodygach to efekt działania kryształów lodu, które powstając w komórkach, rozrywają ich struktury. W łodygach rzepaku, będących w fazie intensywnego wydłużania, zawartość wody jest wyższa, a stężenie substancji chroniących przed zamarzaniem niższe. Dodatkowo wcześniejsze nawożenie azotem sprzyja większemu uwodnieniu roślin, co zwiększa ich podatność na uszkodzenia. Efektem są widoczne pęknięcia, deformacje i wyginanie się pędów, które udostępniane są przez rolników w social mediach.
Monitoring plantacji po przymrozkach
Po ustąpieniu chłodów rzepak często odzyskuje turgor i się prostuje, co może maskować problem. Dlatego konieczna jest dokładna lustracja planatcji:
- sprawdź łodygi pod kątem pęknięć i uszkodzeń skórki,
- oceń skalę uszkodzeń, czy dotyczy to pojedynczych roślin rzepaku, czy większych fragmentów pola,
- zwróć uwagę, czy tkanki są miękkie, wodniste lub zasychające.
Pamiętajmy również, że popękane łodygi to również idealne wejście dla patogenów. Największe zagrożenie stanowią obecnie sprawcy:
- szarej pleśni,
- czerni krzyżowych.
Ryzyko infekcji rośnie szczególnie wtedy, gdy po przymrozkach pojawią się opady lub intensywna rosa.
Przymrozki i susza ograniczają rozwój rzepaku
W wielu regionach kraju rzepak zmaga się jednocześnie z przymrozkami i niedoborem wody, co wpływa na jego kondycję i rozwój. Niskie temperatury powodują okresowe deformacje roślin, a brak opadów dodatkowo zwiększa ryzyko redukcji pędów bocznych, które mają istotny wpływ na plonowanie.
– Dzisiaj miałem przy gruncie –5°C. Rzepaki są jeszcze przed kwitnieniem, także myślę, że powinny wytrzymać. W kwietniu mieliśmy tych przymrozków z 15. Przez kolejne 3 dni ma być po –5. Rzepaki są poskręcane, ale w dzień się prostują, później przychodzi przymrozek i znów się skręcają. Możliwe, że boczne rozgałęzienia będą się redukowały, bo jest bardzo sucho. Jeśli zostanie tylko pęd główny, plon może być niższy, ale jeśli przyjdzie ciepło i deszcz, sytuacja może się jeszcze poprawić – mówi Hubert Ojdana, powiat hajnowski.
Czy trzeba wykonać zabieg fungicydowy w rzepaku?
Decyzja zależy od sytuacji na polu:
- jeśli uszkodzeń jest dużo i nie wykonywano niedawno ochrony, warto rozważyć zabieg,
- jeśli rzepak był chroniony w ostatnich 7–10 dniach, często nie ma potrzeby dodatkowego oprysku,
- pamiętaj, że triazole działają najlepiej powyżej ok. 12°C, więc termin zabiegu ma kluczowe znaczenie.
W wielu przypadkach rośliny same zabliźniają uszkodzenia, o ile warunki nie sprzyjają infekcjom.
Zobacz także: Czy jeszcze pryskać na słodyszka? W rzepaku to wciąż może mieć sens
Szkodniki po przymrozkach
Choroby grzybowe to nie jedyny problem. Chłodna pogoda sprzyja większej szkodliwości słodyszka rzepakowego. Owady są mniej ruchliwe, przez co koncentrują się w jednym miejscu i intensywniej uszkadzają pąki.
Dlatego należy:
- sprawdzić obecność szkodników na plantacji,
- w razie przekroczenia progu szkodliwości wykonać zabieg,
- stosować pyretroidy w dodatnich temperaturach,
- zadbać o dobre pokrycie roślin (adiuwanty, odpowiednie rozpylacze).
Przy okazji zwalczania słodyszka ograniczamy także chowacza czterozębnego.
O kondycji rzepaku mówiliśmy również na organizowanych przez nas polowych warsztatach rzepakowych. W tym trudnym dla tego gatunku sezonie omawialiśmy zagadnienia agrotechniczne, które mają dla roślin szczególne znaczenie w tak trudnym pogodowo sezonie. Szczególnie skoncentrowaliśmy się na nawożeniu dolistnym - głównie azotem, ochronie przed szkodnikami, które mimo wszystko są aktywne oraz ochronie fungicydowej przy tak chłodnej wiośnie i ryzyku przymrozków.
Brak wody oraz nsikie temperatury tej wiosny nie sprzyjały rozowjowi rzepaku, a rośliny narażone były na warunki stresowe. W efekcie broniąć się przed nimi, jeszcze zanim dobrze odbudowały silną rozetę liściową zaczęły strzelać w pęd. Nie wróży to dobrze plonom...
Więcej tutaj: Jak pomoć rzepakom? Eksperci radzą na naszych warsztatach rzepakowych!
Co powinien zrobić rolnik? Najważniejsze kroki
Po przymrozkach kluczowe są trzy działania:
- Lustracja plantacji: ocena łodyg i skali uszkodzeń,
- Ocena ryzyka chorób: szczególnie przy wilgotnej pogodzie,
- Kontrola szkodników: szybka reakcja w razie ich obecności.
Przymrozki w całej Polsce: trudny tydzień dla rolników
W najbliższych dniach niemal cała Polska znajdzie się pod wpływem przymrozków.
Najbardziej rozległe wystąpią 29 kwietnia (środa), obejmując większość kraju, od Dolnego Śląska po Podlasie i Pomorze. Dzień później, 30 kwietnia (czwartek), chłód utrzyma się w bardzo szerokim zasięgu, z wyjątkiem nielicznych regionów. Od 1 maja (piątek) przymrozki będą już stopniowo ustępować, ograniczając się głównie do wschodniej i południowej Polski, a 2 maja pojawią się lokalnie tylko w Małopolsce i na Podkarpaciu. Następnie prognozowana jest wyraźna zmiana pogody, temperatury w dzień wzrosną do 20–26°C, a nocami zaniknie ryzyko przymrozków. Lokalnie pojawią się przelotne opady deszczu i burze, szczególnie na północy, zachodzie i w centrum kraju, natomiast nad morzem okresowo będzie chłodniej.

