StoryEditor

Tona nawozu za 13 ton ziemniaków. Rolnicy pokazują skalę kryzysu

Polskie gospodarstwa rolne tracą płynność finansową, a część z nich może nie dotrwać do kolejnych zbiorów. Rolnicy alarmują, że koszty nawozów i paliwa rosną w błyskawicznym tempie, podczas gdy ceny płodów rolnych stoją w miejscu. Jeśli sytuacja się nie zmieni, drugi rok strat może doprowadzić wiele rodzinnych gospodarstw do bankructwa. Rolnicy spotkali się dziś z ministrem Krajewskim.

12.03.2026., 18:18h

Gospodarstwa tracą płynność finansową, niektórym grozi bankructwo

Rolnicy przybyli dziś do resortu rolnictwa, aby rozmawiać o opłacalności produkcji rolnej z ministrem rolnictwa, a właściwie o jej totalnym braku i pogarszającej się z dnia na dzień sytuacji. Zespół ds. opłacalności produkcji rolnej powołany przez MRiRW pracował nad kalkulacjami głównych upraw w 2025 r. m.in. pszenicy, rzepaku, kukurydzy i ziemniaków. Wszystkie z nich wykazały stratę. Dziś rolnicy przyjechali do ministra z listą postulatów, którą wręczyli podczas spotkania w resorcie.

– Perspektywa na 2026 rok również jest bardzo zła, ponieważ koszty produkcji dalej rosną – w szczególności nawozów i paliwa – podczas gdy ceny płodów rolnych nie idą w górę. Wielu rolników może nie dotrwać do kolejnych zbiorów i następnego sezonu wegetacyjnego. Jeden rok ze stratą – jak w 2025 – jesteśmy jeszcze w stanie w jakiś sposób przetrwać. Jednak dwa lata z rzędu na minusie sprawią, że wielu rolników sobie nie poradzi. Wiele rodzinnych gospodarstw utraci płynność finansową, a część po prostu zbankrutuje – mówi Szymon Ręcławowicz, moderator zespołu ds. opłacalności produkcji rolnej przy MRiRW w rozmowie z naszą redakcją topagrar.pl.

Potrzebny jest zdecydowany dialog na temat trudnej sytuacji

Rolnicy zapowiedzieli, że w resorcie rolnictwa będą rozmawiać na temat wysokich cen nawozów i paliwa, wywołanych m.in. konfliktem na Bliskim Wschodzie. Podkreślają jednak, że brak opłacalności w rolnictwie wynika przede wszystkim z nadmiernych kosztów ponoszonych już w 2025 roku.

- Z tymi kosztami borykamy się także obecnie – mamy nagły wzrost cen paliw i nawozów oraz problemy z ich dostępnością. W efekcie sytuacja finansowa gospodarstw jest w zasadzie tragiczna, a wiele z nich w dużym stopniu utraciło płynność finansową. Nie jest to wynikiem złego zarządzania gospodarstwami, lecz konsekwencją błędnych decyzji politycznych – zarówno naszego rządu, jak i Komisji Europejskiej – zaznacza Zbigniew Gołda, rolnik z woj. pomorskiego. Podkreśla, że należy rozpocząć zdecydowany dialog, którego celem będzie realne rozwiązanie tego problemu. Według rolników należy zacząć też rozmawiać na temat częściowego zwrotu nadmiarowych kosztów, które rolnicy ponoszą.

- Chodzi głównie o skutki polityki klimatycznej – opodatkowanie emisji dwutlenku węgla i inne obciążenia podatkowe. Rolnicy w Unii Europejskiej te koszty ponoszą, natomiast producenci z krajów spoza UE – już nie. W związku z tym nie jesteśmy w stanie konkurować z nimi na rynku globalnym. Patrząc na obecną sytuację, czyli w praktyce nieograniczoną liberalizację handlu między UE a innymi krajami, ten problem jest dodatkowo spotęgowany – mówił Gołda.

3 zł/l więcej za paliwo to ogromne koszty dla gospodarstw

Stanisław Barna, rolnik z woj. zachodniopomorskiego zaznacza, że wysokie ceny paliw czy kwestia akcyzy i VAT-u to dla rolników kluczowe tematy, bo są to główne czynniki podnoszące koszty produkcji.

- Sam nawóz stanowi 30–40% kosztów produkcji roślinnej, a jego cena w ciągu niespełna dwóch tygodni wzrosła z 1400 zł do 1850 zł za tonę. Paliwo kosztuje dziś około 8 zł za litr, czyli o 3 zł więcej niż wcześniej. To są ogromne koszty. Wchodzimy teraz w okres prac wiosennych, których bez paliwa i nawozów nie da się przeprowadzić. Musimy stosować nawozy i musimy mieć paliwo, by je rozsiewać. To oznacza, że wchodzimy w sezon z bardzo drogą produkcją – podkreślił Stanisław Barna.

Tona saletry za 13 ton ziemniaka

Zbigniew Gołda podkreślił, że warunki produkcji znacząco się pogorszyły.

- Jadąc na to spotkanie, rozmawiałem z jednym z dystrybutorów nawozów, z którym współpracuję. Okazuje się, że mocznik jest obecnie praktycznie niedostępny. Jeśli chodzi o inne nawozy azotowe, takie jak saletra, są one co prawda dostępne, ale – tak jak wspomniał kolega – w cenie od 1850 zł za tonę wzwyż – mówił Gołda. Podkreślił, że żeby kupić jedną tonę saletry, musi sprzedać co najmniej 13 ton ziemniaka jadalnego albo około 3 ton pszenicy.

- To jest po prostu niewyobrażalna przepaść, z którą mamy do czynienia. W takich warunkach tracimy płynność finansową – mówi rolnik. Koszty produkcji są bardzo wysokie w porównaniu do cen produktów rolnych w skupach.

Nierówna konkurencja wyprze z rynku polskich rolników

Gołda zaznaczył, że przez wiele lat – mniej więcej do 2019–2020 roku – za tonę pszenicy można było kupić tonę przysłowiowej saletry. Podkreśla, że w Polsce warunki produkcji znacząco się pogorszyły, tymczasem w krajach spoza UE ta relacja wciąż jest utrzymana.

- W krajach wschodnich, jak Kazachstan czy Rosja, za tonę pszenicy nadal można kupić mniej więcej tonę saletry. Podobnie w krajach Mercosur – tam saletra jest co prawda o kilka dolarów droższa, ale również za tonę pszenicy kupuje się mniej więcej tonę saletry. Ta utrzymująca się tam zależność sprawia, że rolnicy z tych państw mogą po prostu wypierać nas, europejskich producentów, z rynku globalnego – mówił rolnik z Pomorza.

Najważniejsze postulaty rolników

  1. Zablokowanie umowy UE–Mercosur

    Polska nie powinna zgodzić się na ratyfikację umowy handlowej UE–Mercosur i powinna dążyć do jej zablokowania w UE. Rolnicy domagają się także zaskarżenia do TSUE decyzji o jej tymczasowym obowiązywaniu.

  2. Ścisła kontrola importu żywności

    Każda partia żywności z krajów spoza UE powinna przechodzić obowiązkowe kontrole fizyczne i badania laboratoryjne (pestycydy, GMO, mykotoksyny, substancje zakazane).

  3. Ochrona rynku przed dumpingiem cenowym

    Państwo powinno reagować na sprzedaż produktów poniżej kosztów produkcji. Potrzebne jest wzmocnienie UOKiK oraz monitorowanie cen i marż w handlu detalicznym.

  4. Ochrona krajowej hodowli zwierząt

    Rolnicy oczekują działań wspierających utrzymanie produkcji zwierzęcej w Polsce oraz usunięcia barier administracyjnych utrudniających produkcję.

  5. Rekompensaty za skutki decyzji politycznych

    Państwo powinno wprowadzić mechanizmy naprawcze i zwrot części kosztów produkcji w przypadku gwałtownego wzrostu cen energii, paliw i środków do produkcji.

  6. Czasowe wyłączenie Polski z systemu ETS

    Rolnicy domagają się zawieszenia udziału Polski w systemie handlu emisjami przynajmniej do czasu uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej.

  7. Przywrócenie opłacalności produkcji rolnej

    Potrzebne są działania zapewniające uczciwe ceny skupu, ograniczenie kosztów produkcji i ochronę rynku przed nieuczciwą konkurencją.

  8. Kalkulator minimalnej opłacalności produkcji

    Powinien powstać system określający minimalną cenę produktów rolnych, która pokryje koszty produkcji i zapewni rolnikowi godziwy dochód.

  9. Rolnictwo jako sektor strategiczny

    Rolnictwo powinno być uznane za strategiczną gałąź gospodarki i objęte długofalową ochroną państwa.

Dodatkowe postulaty rolników

  • minimum 75% polskich produktów w sklepach spożywczych,
  • zmiana sposobu liczenia dochodu rolniczego przez GUS,
  • zwalczanie ASF i odbudowa pogłowia trzody chlewnej,
  • obowiązkowe badania żywności na wzór francuski (substancje zakazane),
  • rekompensata kosztów produkcji za 2025 rok.
Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska Redaktor Prowadząca topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
12. marzec 2026 19:02