Ceny bydła na rynku UE
Według najnowszego raportu Meat Market Observatory w okresie od 25 do 31 maja europejscy hodowcy średnio uzyskiwali 6,6 euro/kg za bydło w kl. R, stawki w większości państw spadły o około 1-2 proc. tydzień do tygodnia.
W Niemczech odnotowano spory wzrost stawek tym tygodniu sięgający 20 eurocentów/kg w przypadku byków i jałówek. Podrożały również krowy, o około 10 eurocentów. Wynika to z ograniczonej podaży i wyższego popytu.
KE zaznacza, że stawki nadal utrzymują się na dość wysokim poziomie, ale wyraźnie spadają. Popyt osłabł z powodu wysokich cen, a ogólna niepewność dotycząca gospodarki wydaje się być głównym czynnikiem wpływającym na tę korektę.
Zgodnie z najnowszymi dostępnymi statystykami, w okresie styczeń–luty 2026 produkcja wołowiny spadła o 4% pod względem wolumenu w tonach w porównaniu z tym samym okresem w 2025 roku, przy znaczących spadkach w niemal wszystkich państwach członkowskich. Podaż pozostaje bardzo ograniczona, co nadal może wpływać na utrzymywanie się wysokich stawek. Jak podaje KE w styczniu 2026 r. eksport UE spadł o 17,7% rok do roku. Głównymi przyczynami były niedobór zwierząt i niższa produkcja, które ograniczyły możliwości eksportowe.
Najważniejszym odbiorcą pozostała Wielka Brytania (39% eksportu), mimo spadku o ok. 11%, a na drugim miejscu znalazła się Turcja (9%). Eksport zmniejszył się prawie do wszystkich tradycyjnych kierunków, z wyjątkiem Turcji. Na słabszy popyt w Wielkiej Brytanii mogły wpłynąć także jej nowe umowy handlowe, m.in. z Australią.
W styczniu 2026 r. import do UE wzrósł o 25% w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Najmocniej zwiększyły się dostawy z Brazylii (+58%), która wyprzedziła Wielką Brytanię i została największym dostawcą, oraz z Urugwaju (+50%). Spadek odnotowano jedynie w imporcie z USA. Wzrost importu wynika z ograniczonej podaży na rynku unijnym oraz nadal wysokich cen, które sprzyjają zakupom z zagranicy.
Jakie ceny w krajowych skupach?
Ceny bydła nie zmieniły się od ubiegłego tygodnia. Ubojnie płacą za byki w kl. R od 25 do 26 zł/kg w wbc, za jałówki około 24,5-26 zł/kg, a za krowy od 23 do 24,5 zł/kg. To stawki z oficjalnych cenników, a nieoficjalnie wiemy, że niektóre ubojnie płacą nieco więcej gdy brakuje towaru. Znów mówi się o lekkich spadkach w przyszłym tygodniu.
- Cena byków w kl. R od 24,5 do 27,5 zł/kg
- Cena jałówek kl. R od 24,5 do 26,8 zł/kg
- Cena krów kl. R około 23 do 24,5 zł/kg
Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu znajdziesz TUTAJ.
Jak sytuację oceniają rolnicy z Mazowsza i Podlasia?
Grzegorz Skaruz niedaleko Zbuczyna w woj. mazowieckim prowadzi opas 240 buhajków rasy hf, sprzedaje byczki w kilku cyklach rocznie.
– Cały czas działamy tak samo, systematycznie sprzedajemy opasy i kupujemy nowe cielęta – mówi rolnik. Zaznacza, że faktycznie odczuł spadek cen bydła w ostatnich tygodniach, ale już w zeszłym tygodniu stawki się podniosły ponownie do 27-27,5 zł/kg. Sen z powiek spędzają jednak ceny cieląt do opasu i możliwości ich zakupu. Cielęta, dwutygodniowe HF-y rolnik kupuje od 1 do 1,5 tys. zł/szt., za odchowane trzeba zapłacić już około 3 tys. zł.
Z kolei Piotr Brzozowski z gminy Poświętne w woj. podlaskim opasa około 180 sztuk – byczki HF i jałówki krzyżówki.
- Jeśli chodzi o sprzedaż, to ostatnio wyglądało to całkiem dobrze. Współpracuję z jedną z ubojni już od kilku lat. Nawet nieźle mi to wychodzi, a współpraca działa na prostych zasadach: dzwonię, deklaruję się, mówią ile są w stanie mi na dany dzień zapłacić i do kiedy mogą tę cenę utrzymać. Jeśli coś dzieje się na rynku, to po prostu odbierają towar po wcześniej ustalonej cenie. W piątek zabrali ode mnie towar po 25,60 zł netto, a już w poniedziałek było 23 zł netto. Ostatnio ceny były na poziomie 26,60 zł. To była cena za klasę O przy 280 kg mięsa. Dostałem też inną ofertę, w której firma była w stanie zapłacić jeszcze złotówkę do półtorej więcej, ale przy minimum 300 kg mięsa – mówi rolnik, którego odwiedziłam w ramach reportażu kilka lat temu. Podobnie jak Skaruz, Brzozowski zwraca uwagę na problemy z zakupem cieląt - jest ich mało i są drogie.
Cielęta są drogie i trudnodostępne
- Ceny cielaków zaczynają się od około 1000 zł wzwyż, w zależności od sztuki. Za cielęta krzyżówkowe dwutygodniowe trzeba zapłacić nawet 2000 zł. Mimo tych cen nadal coś z tego zostaje. Kiedyś, gdy mięso było w granicach 13–14 zł, to za byka ważącego 600 kg kupowaliśmy 5 cielaków. Dzisiaj mimo, że ceny są wyższe nadal dalej kupujemy za taką samą sztukę 5–6 cielaków, więc proporcjonalnie niewiele się zmieniło – zaznacza rolnik i podkreśla, że w gospodarstwie stara się robić wszystko ekonomicznie. Najwyższym kosztem jest żywienie, więc tu warto kalkulować.
- Żywienie opiera się głównie na paszy objętościowej, a treściwej idzie mało. Wszystko jest mocno skoncentrowane i pilnuję przede wszystkim, żeby witaminy na sztukę się zgadzały. To jest podstawa. I tak wychodzi to całkiem nieźle, jeżeli w ostatnim czasie przy 17 miesiącach średnio było 320 kg mięsa – zaznacza hodowca. Podkreśla, że uważa, że dopóki ceny są powyżej 20 zł, to nie jest źle. Ma nadzieję na spadek cen cieląt.
- Myślałem, że ta niższa cena dorosłego bydła trochę się utrzyma i rolnicy sprzedający cielęta do opasu trochę obniżą stawki, ale chyba próbują sobie odbić spadki na mleku. Dalej są trochę problemy z tym, że krowy, od których mamy cielęta w większości nie są szczepione szczególnie przeciwko IBR i BVD. To są zawsze dodatkowe komplikacje i koszty – mówi rolnik. Cieszy się za to z pierwszego pokosu, bo kiepsko się zapowiadał, a wypadł bardzo dobrze.
- Drugi zapowiada się jeszcze lepiej, bo ostatnio dobrze popadało. To ważne, bo bazujemy w największym stopniu na objętościówkach. Cielęta natomiast od ponad roku prowadzę na suchym TMR-ze i uważam, że to rewelacja. To jest naprawdę duża rewolucja żywieniowa — system jest bardzo uproszczony i pasza się nie grzeje – mówi rolnik.
