Podczas inauguracyjnego posiedzenia 10 czerwca przedstawiciele najważniejszych organizacji branżowych deklarowali gotowość do współpracy, ale jednocześnie podkreślali, że od nowego gremium oczekują przede wszystkim skuteczności.
– Jest bardzo dużo spraw, które nas wszystkich dotykają – mówi Tomasz Parzybut, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP, który znalazł się w składzie ministerialnej Rady.
Resort tworzy nowe forum dialogu z rynkiem
Rada ds. Rynków Rolnych została powołana zarządzeniem ministra rolnictwa z 27 stycznia 2026 r. i od początku ma pełnić funkcję organu opiniodawczo-doradczego wspierającego kierownictwo resortu w analizie sytuacji na rynkach rolnych.
Do jej głównych zadań należy identyfikowanie problemów występujących na poszczególnych rynkach, opiniowanie projektów aktów prawnych, konsultowanie rozwiązań dotyczących rozwoju sektora rolno-spożywczego oraz rekomendowanie działań poprawiających sytuację producentów i przetwórców.
To jedno z najbardziej reprezentatywnych ciał konsultacyjnych powołanych przez resort w ostatnich latach. W skład Rady mogą wchodzić przedstawiciele organizacji rolniczych, przetwórczych oraz samorządu rolniczego reprezentujący kluczowe sektory polskiego rolnictwa – od rynku zbóż, mleka i mięsa, po owoce, warzywa, pasze, cukier, produkty pszczele czy wino.
Kadencja Rady potrwa trzy lata, a jej skład nie może przekroczyć 30 osób.
W skład Rady weszli: Rafał Banasiak, Krzysztof Borkowski, Adrian Bukowski, Mirosław Fucia, Katarzyna Gawrońska, Marta Goluda-Suchodolska, Dariusz Goszczyński, Justyna Jasińska, Piotr Janota, Łukasz Karmowski, Jacek Klimza, Krzysztof Konieczny, Mieczysław Łuczak,Janusz Marcyniuk, Tomasz Parzybut, Monika Piątkowska, Paweł Podstawka, Wiesław Różański, Grzegorz Serafin, Radosław Stasiuk, Adam Stępień, Stanisław Trzonkowski, Jerzy Wierzbicki, Hubert Woźniak, Magdalena Wrotek-Figarska oraz Jacek Zarzecki.
Od rynku zbóż po sektor mięsny
Już sam sposób tworzenia Rady pokazuje, że ministerstwo chce uzyskać możliwie szeroki obraz sytuacji rynkowej. Kandydatów zgłaszały ogólnokrajowe organizacje rolnicze, przetwórcze i samorządowe, a minister dokonywał wyboru na podstawie ich wiedzy i doświadczenia w konkretnych segmentach rynku.
Zdaniem uczestników pierwszego posiedzenia największą wartością nowego gremium może być właśnie możliwość wspólnego wypracowywania stanowisk przez środowiska, które na co dzień reprezentują różne interesy.
– Kiedyś usłyszałem, że znalezienie kompromisu między wszystkimi będzie nierealne. Ja się z tym nie zgadzam, bo jest bardzo dużo spraw, które nas wszystkich dotykają – podkreśla Tomasz Parzybut.
Jak zaznacza, wspólne problemy dotyczą zarówno producentów rolnych, jak i przetwórców.
– Dezinformacja na rynku rolno-spożywczym, dumping cenowy czy kwestia roli rolnika na obszarach wiejskich – to tematy wspólne dla wielu branż – dodaje.
Silniejszy głos branży wobec ministerstwa
Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów podczas inauguracyjnego spotkania była potrzeba wzmocnienia głosu organizacji branżowych w procesie legislacyjnym.
Przedstawiciele sektora zwracają uwagę, że dotychczas wiele postulatów trafiało do resortu w sposób rozproszony. Każda organizacja walczyła o swoje problemy osobno, co często osłabiało siłę przekazu.
– Jest przekonanie, że jeśli tych osób jest więcej, to głos będzie silniejszy – ocenia Parzybut.
Według niego już po pierwszym spotkaniu widać, że członkowie Rady chcą przejść od formalności do konkretnych działań.
– Przekazujemy sobie kontakty, tworzy się lista mailingowa, już rozpoczęliśmy wskazywanie tematów, które powinny być analizowane w pierwszej kolejności. Jest dobra atmosfera i chęć działania – relacjonuje.
Dumping cenowy jednym z pierwszych tematów
Wśród zagadnień, które mogą szybko znaleźć się w centrum prac Rady, uczestnicy spotkania wymieniają dumping cenowy oraz kwestie związane z uczciwą konkurencją na rynku żywności.
Organizacje branżowe od dawna alarmują, że część producentów i przetwórców funkcjonuje pod coraz większą presją cenową, co wpływa na opłacalność produkcji i możliwości inwestycyjne.
– Myśmy między sobą stworzyli pewną koalicję walki z dumpingiem. Wymieniamy informacje i rozwiązania funkcjonujące w innych krajach. Teraz pojawia się szansa, aby prowadzić te działania szerzej, przy wsparciu ministerstwa – mówi prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.
EUDR budzi coraz większe obawy
Drugim ważnym obszarem dyskusji pozostają przygotowania do wdrożenia unijnego rozporządzenia EUDR dotyczącego produktów niepowiązanych z wylesianiem.
Choć regulacja ma służyć ochronie środowiska i ograniczeniu importu produktów pochodzących z terenów objętych wylesianiem, przedstawiciele branży obawiają się skutków administracyjnych i kosztowych.
– Zakłady mięsne pytają, co dalej. Procesy przygotowawcze trwają, ale nadal jest bardzo dużo znaków zapytania – podkreśla Parzybut.
Jego zdaniem szczególnie ważne będzie sprawne przygotowanie systemów informatycznych oraz procedur przez administrację państwową.
– Jeżeli odpowiednie instytucje będą gotowe szybko i transparentnie wdrożyć te przepisy, nie powinno być problemu. Natomiast niepewność jest dziś bardzo duża – ocenia.
Przedstawiciele sektora przypominają jednocześnie, że eksport pozostaje jednym z fundamentów polskiego rolnictwa i przetwórstwa, dlatego wszelkie nowe regulacje powinny być wdrażane w sposób minimalizujący ryzyko utraty rynków zbytu.
Monika Piątkowska na czele Rady
Przewodniczącą nowo powołanego gremium została Monika Piątkowska, wskazana przez ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Funkcję zastępcy przewodniczącego objął Jacek Zarzecki.
Wśród uczestników inauguracyjnego posiedzenia wybór przewodniczącej został przyjęty pozytywnie, chociaż – jak się dowiedzieliśmy – nie było oficjalnego głosowania w tej sprawie. W głosowaniu wybrany został natomiast Jacek Zarzecki.
– Pamiętam Monikę Piątkowską jako osobę bardzo kompetentną, świetnie przygotowaną merytorycznie, która wnosi wiele dobrego do dyskusji. Wierzę, że będzie dobrą przewodniczącą – mówi Tomasz Parzybut.
Pierwszy sprawdzian już w najbliższych tygodniach
Członkowie Rady nie zamierzają długo czekać z rozpoczęciem merytorycznych prac. Kolejne posiedzenie ma odbyć się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Wtedy mają zostać ustalone pierwsze priorytety oraz harmonogram działań.
Przed nowym gremium stoją ambitne zadania. Rosnące koszty produkcji, napięcia handlowe, nieuczciwa konkurencja, wdrażanie nowych regulacji unijnych i utrzymanie pozycji Polski na rynkach eksportowych sprawiają, że potrzeba skutecznego dialogu między administracją a branżą jest dziś większa niż kiedykolwiek.
To właśnie od tego, czy Rada stanie się realnym miejscem wypracowywania rozwiązań, a nie jedynie kolejnym forum konsultacyjnym, będzie zależała ocena jej pierwszych miesięcy działalności.
Krzysztof Zacharuk
