W gospodarstwie rolnym odpady powstają niemal każdego dnia. Wymiana oleju w ciągniku, zużyty akumulator, pozostałości preparatów chemicznych czy opakowania po środkach ochrony roślin to sytuacje, z którymi rolnik musi się mierzyć. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie odpady są wylewane, zakopywane, spalane albo wyrzucane razem ze zwykłymi śmieciami. Przepisy traktują część z nich jako odpady niebezpieczne i wymagają odpowiedniego sposobu ich magazynowania oraz przekazania. Do tej kategorii należą m.in. oleje odpadowe, a szczególnej ostrożności wymagają również odpady po środkach ochrony roślin.
Zużyty olej silnikowy nie może trafić na ziemię
Po wymianie oleju w ciągniku czy innym sprzęcie rolniczym powstaje odpad, z którym trzeba postępować zgodnie z przepisami. Oleje odpadowe powinny być zbierane selektywnie, jeżeli jest to technicznie wykonalne. Nie powinno się ich również mieszać z innymi odpadami lub substancjami, jeżeli utrudniałoby to ich późniejszą regenerację lub recykling. Przepisy przewidują w pierwszej kolejności regenerację olejów odpadowych. Jeżeli nie jest ona możliwa, olej może być poddany innym procesom odzysku, a dopiero gdy odzysk nie jest możliwy – unieszkodliwieniu. Oznacza to, że wylanie zużytego oleju na ziemię, do rowu czy na nieużytkowany fragment działki nie jest legalnym sposobem jego zagospodarowania.
Za nielegalne postępowanie z odpadami może grozić nawet więzienie
Konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż zwykła kara administracyjna. Kodeks karny w art. 183 przewiduje odpowiedzialność za postępowanie z odpadami w sposób, który może zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka albo spowodować pogorszenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi czy zniszczenie świata roślinnego lub zwierzęcego.
W takim przypadku kara może wynosić od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, może podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 5 lat. To ważne również w gospodarstwie. Fakt, że odpady powstały podczas pracy rolniczej i znajdują się na prywatnej działce, nie oznacza, że właściciel może dowolnie się ich pozbyć.
Akumulator to nie zwykły odpad
Szczególnej uwagi wymagają również zużyte baterie i akumulatory, np. po ciągnikach i innych maszynach. Przepisy nakładają obowiązek przekazywania zużytych baterii i akumulatorów do odpowiedniego zakładu przetwarzania. Za niewypełnienie tego obowiązku ustawa przewiduje karę pieniężną od 10 tys. do 200 tys. zł. Karę wymierza wojewódzki inspektor ochrony środowiska. Przy ustalaniu jej wysokości uwzględnia się m.in. zakres naruszenia oraz dotychczasową działalność podmiotu. Nie oznacza to oczywiście, że każdy rolnik, który niewłaściwie postąpi z jednym starym akumulatorem, automatycznie otrzyma karę w wysokości 200 tys. zł. Przepis określa zakres możliwej administracyjnej kary pieniężnej, a jej wysokość jest ustalana w konkretnej sprawie.
Co zrobić ze środkami ochrony roślin?
Jeszcze większej ostrożności wymagają pozostałości środków ochrony roślin. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina, że odpady profesjonalnych środków ochrony roślin są odpadami niebezpiecznymi. Należy je przekazywać podmiotom posiadającym odpowiednie uprawnienia do odbioru, transportu, zbierania lub przetwarzania takich odpadów.
Rolnik powinien korzystać wyłącznie ze sprawdzonych i legalnie działających podmiotów. W niektórych przypadkach odpady mogą być również przyjmowane przez PSZOK, ale nie każdy punkt musi je przyjmować. Przed dostarczeniem odpadów trzeba więc sprawdzić zasady obowiązujące w konkretnej gminie. Opakowanie po środku ochrony roślin też wymaga odpowiedniego postępowania. Nie należy zakładać, że skoro opakowanie jest już puste, można wrzucić je do zwykłych śmieci.
Zobacz także: Mycie ciągnika może skończyć się karą. Oto, co mówią przepisy
KRUS wskazuje, że puste opakowania po środkach ochrony roślin należą do grupy odpadów niebezpiecznych. Do czasu zwrotu powinny być odpowiednio zabezpieczone i przechowywane w miejscu przeznaczonym do przechowywania środków ochrony roślin, poza zasięgiem osób postronnych. Następnie należy je zwrócić do sklepu, hurtowni lub dostawcy. W przypadku opakowań, w których pozostały resztki preparatu, sytuacja jest jeszcze bardziej jednoznaczna – takie odpady należy traktować z uwzględnieniem ich niebezpiecznej zawartości. Ministerstwo wskazuje na konieczność przekazania ich uprawnionemu podmiotowi lub do PSZOK, jeżeli dany punkt ma możliwość ich przyjmowania.
Nie wystarczy „zakopać na swojej działce”
W praktyce największym błędem jest przekonanie, że własna działka daje rolnikowi pełną swobodę w pozbywaniu się odpadów. Nie wolno zakopywać, wylewać ani spalać odpadów w sposób sprzeczny z przepisami tylko dlatego, że powstały w gospodarstwie i właściciel chce pozbyć się ich na własnym terenie. Jeżeli sposób postępowania z odpadami może doprowadzić do zanieczyszczenia gleby, wody lub powietrza, konsekwencje mogą być bardzo poważne. W przypadku czynów określonych w art. 183 Kodeksu karnego odpowiedzialność może mieć charakter karny.
Co rolnik powinien zrobić?
Najbezpieczniejsza zasada jest prosta:
- zużyty olej – przechowywać w odpowiednim, szczelnym pojemniku i przekazać podmiotowi uprawnionemu do jego odbioru,
- zużyte akumulatory – przekazać do odpowiedniego punktu lub zakładu przetwarzania,
- pozostałości środków ochrony roślin – przekazać uprawnionemu odbiorcy lub do punktu, który przyjmuje takie odpady,
- opakowania po środkach ochrony roślin – odpowiednio zabezpieczyć i zwrócić do sklepu, hurtowni lub dostawcy,
- przed oddaniem odpadu do PSZOK – sprawdzić w gminie, czy konkretny punkt przyjmuje dany rodzaj odpadu.
Warto pamiętać, że szczegółowe obowiązki mogą zależeć od rodzaju odpadu i sytuacji konkretnego gospodarstwa. Dlatego w przypadku wątpliwości lepiej wcześniej sprawdzić zasady obowiązujące dla danego odpadu, niż później mierzyć się z konsekwencjami jego nieprawidłowego zagospodarowania.
Źródła: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, KRUS, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska
fot. Canva AI
