Kiedy patrzymy na suche dane z zakończonej kampanii cukrowniczej, widać wyraźnie dwie rzeczy. Po pierwsze – bardzo mocny wynik produkcyjny. Po drugie – dalsze zmiany strukturalne wśród plantatorów.
Jakie są wyniki kampanii cukrowniczej 2025/2026 w Polsce?
Związek Producentów Cukru w Polsce podsumował sezon 2025/2026 jako udany. Produkcja cukru w kraju osiągnęła 2 578 184 ton. To poziom który branża uznaje za bardzo dobry, zwłaszcza że areał buraka był mniejszy niż w poprzednich latach.
Cukrownie kupiły od rolników 18 606 649 ton buraków cukrowych. Średni plon wyniósł 72 tony z hektara. To właśnie ten parametr zdecydował o końcowym wyniku. Przy mniejszej liczbie plantatorów i ograniczonym areałom udało się utrzymać wysoką produkcję cukru. Zawartość cukru w korzeniach, czyli polaryzacja, ukształtowała się na poziomie 16%, podobnie jak rok wcześniej.
Średnia długość kampanii przekroczyła 140 dni, czyli była o pięć dni dłuższa niż w poprzednim sezonie. Długi przerób pokazuje, że surowca nie brakowało, a logistyka działa stabilnie.
17 cukrowni pracowało niemal pół roku
Buraki przerabiało w Polsce 17 cukrowni, należących do czterech grup: Krajowej Grupy Spożywczej (7 zakładów), Pfeifer & Langen Polska (4), Südzucker Polska (4) oraz Nordzucker Polska (2). Sezon rozpoczął się 26 sierpnia 2025 r. w cukrowni Nakło (KGS), a zakończył 17 lutego br. w cukrowni Strzelin (Südzucker). To oznacza, że część zakładów pracowała praktycznie do połowy lutego. Dla plantatorów oznaczało to długi okres dostaw i przechowywania surowca.
Plantatorów buraka ubywa – to widać wyraźnie
Najbardziej czytelny sygnał z danych dotyczy liczby gospodarstw. Umowy na uprawę i dostawy buraków podpisało 25 243 plantatorów. To o 883 rolników mniej niż w poprzedniej kampanii. Zmniejszyła się także średnia powierzchnia buraka w gospodarstwie – z 10,50 ha do 10,24 ha.
Z jednej strony mamy więc bardzo dobre plony i wysoką produkcję. Z drugiej – stopniowe ograniczanie liczby producentów. To trend, który utrzymuje się już od kilku sezonów.
Rekordowy udział Polski w rynku UE
ZPC podkreśla, że dzięki wysokim plonom Polska umocniła swoją pozycję w Unii Europejskiej.
- Producenci cukru osiągnęli dobre wyniki, pomimo zmniejszenia areału upraw buraka cukrowego. Zdecydowały o tym wyjątkowo dobre plony. Dzięki temu można stwierdzić, że udział Polski w unijnym rynku cukru zwiększył się do rekordowego poziomu 16,3% – mówi Michał Gawryszczak, dyrektor Biura ZPC.
To pokazuje, że wydajność produkcji rośnie szybciej niż spadek areału.
Pogoda nie była równa
Sezon nie należał do łatwych, choć ostatecznie przyniósł dobre wyniki. Siewy ruszyły wcześnie, często już w pierwszej dekadzie marca. Zima była sucha i stosunkowo ciepła, co pozwoliło wjechać w pole. Jednocześnie w glebie brakowało wody, a po wschodach pojawiały się przymrozki.
Wiosną deficyt opadów ograniczał tempo wzrostu. W niektórych regionach wystąpiły gradobicia i lokalne podtopienia. Dopiero od końca czerwca i w lipcu częstsze opady oraz umiarkowane temperatury poprawiły warunki do budowania plonu. To właśnie druga część sezonu w dużej mierze „ustawiła” wynik.
Ochrona buraka cukrowego była intensywna
Plantatorzy prowadzili ochronę roślin na dość wysokim poziomie. W zwalczaniu chwastów wykonywali zazwyczaj 3–4 zabiegi herbicydowe. W ochronie przed szkodnikami stosowali co najmniej jeden zabieg insektycydowy. W przypadku chorób liści często konieczne były dwa zabiegi fungicydowe, a na wielu plantacjach trzy i więcej.
ZPC ocenia presję chorób jako niską do umiarkowanej i mniejszą niż w poprzednich latach. Największym wyzwaniem pozostawał chwościk, ale warunki pogodowe w wielu regionach ograniczały jego rozwój.
Oprac. Maria Khamiuk na podst. inf. pras. Związku Producentów Cukru w Polsce
