StoryEditor

Wzrasta eksport pszenicy z Rosji i Ukrainy, rosną także koszty. Co z cenami zbóż w kraju?

Utrzymujące się w marcu korzystniejsze ceny pszenicy na giełdach spowodowały większą dynamikę w eksporcie pszenicy z Rosji i z Ukrainy. Ostatni okres poskutkował jednak sporymi wzrostami kosztów dostawy do portów. Czy w cenach zbóż na krajowym rynku przed Świętami Wielkanocnymi mamy jakieś zdecydowane zmiany?

03.04.2026., 08:30h

Utrzymujące się wciąż na poziomie powyżej 200 €/t ceny pszenicy na giełdzie MATIF i pojawiające się gorsze prognozy zbiorów pszenicy na kolejny sezon powodują wzrost popytu na  pszenicę pochodzącą ze zbiorów 2025 r. Zanim jednak ta pszenica zostanie załadowana na statek, musi do portu dojechać. A tu okazuje się, że w górę idą koszty logistyki towarów masowych. Jak na wzrost zainteresowania zakupami pszenicy i rosnące koszty transportu reaguje rynek zbóż w Polsce? Czy ceny przed Wielkanocą poszły do góry, czy spadły?

MATIF na spadkowym kursie, ale nowa pszenica droższa

Na giełdzie MATIF pszenica od kilku tygodni przez cały marzec utrzymywała się na w miarę stabilnym kursie, dość powiedzieć, że 10 marca br. pszenica na maj była wyceniana na 204 €/t, a na zakończenie tego miesiąca notowania było to 204,75 €/t. 

Nie znaczy to, że w ciągu całych 3 tygodni nie było wzrostów i spadków, bo widzieliśmy już widmo zbliżającej się ceny 200 euro, jak i nadzieje we wzrostach do 210 euro. Te wyższe jednak były w okolicach połowy marca, potem już notowania kręciły się w korytarzu 202–207 €/t.

Tę prawidłowość dostrzegli importerzy pszenicy, uznając, że nie ma co czekać z zakupami, bo nowy sezon według pojawiających się prognoz światowych zbiorów ma być słabszy, a giełda nową pszenicę wycenia 8–10 euro drożej (zależnie od dnia porównania). Ostatniego dnia marca majowe notowania były wyceniane przez MATIF na 204,75 €/t, natomiast wrześniowe kursy były po 215,50 €/t.

Pierwsze dni kwietnia zainicjowały jednak giełdowe przepychanki, w efekcie których pszenica znów zaczęła zbliżać się do magicznej granicy 200 €/t. W czwartek (2.04.2026 r.) giełda kontrakty majowe wycenia na 202,50 €/t, a pszenica z nowych zbiorów jest tego dnia niemal o 10 euro droższa.

Eksport z Rosji idzie do góry, ale nowy sezon słabszy

Dostrzegając wpływ tych zmian na handel rosyjska pszenicą, instytut SovEcon podnosi swoje prognozy. Prognoza eksportu pszenicy na sezon 2025/26 zostaje podniesiona o 1,1 mln t do 46,5 mln t. Ten poziom decyduje, o tym, że ubiegłoroczny wynik będzie przekroczony o 14%.

Co ciekawe rosyjscy eksperci, którzy widzą słabsze perspektywy na przyszły rok dość odważnie wychodzą w przyszłość. Teraz te przyszłość widzą w nieco bardziej optymistycznym barwach, bo aż o 2,1 mln t do 43,8 mln t podniesiona została ich wcześniejsza prognoza eksportu na sezon 2026/27.

Ukraina wywiozła już 10 mln t pszenicy i 14 mln t kukurydzy,

Marzec był także miesiącem, w którym zintensyfikował się eksport pszenicy z Ukrainy. Ministerstwo Polityki Agrarnej Ukrainy poinformowało, że w samym tylko marcu (do 30.03.26 r.) Ukraina wyeksportowała  3,43 mln t zbóż, gdy w zeszłym roku było to o 60 tys. t mniej.

Łączny eksport zbóż i roślin strączkowych  jest jednak wyraźnie słabszy. Od początku tego sezonu do 30 marca Ukraina wyeksportowała 25,9 mln t, gdy przed rokiem było to 32,55 mln t.

Tegoroczny eksport pszenicy z Ukrainy osiągnął już prawie 10 mln t (9,94 mln t). Z pozostałych zbóż jęczmienia wyeksportowano 1,4 mln t, a kukurydzy 14,13 mln t z czego 2,6 mln t w samym marcu.  

W Rosji wraca cło na kukurydzę, fracht morski zdecydowanie do góry

Przy okazji kukurydzy, wracając do Rosji, to pierwszy raz od prawie pół roku pojawiają się tam ponownie cła eksportowe na kukurydzę. Od ostatniej dekady października na kukurydzę obowiązywało bowiem zerowe cło. Od 1 kwietnia obowiązuje natomiast cło wynoszące 212,2 RUB/t. Dla porównania dla pszenicy aktualne cło wzrasta ​​z 516,5 RUB/t do 707,8 RUB/t. 

W Rosji w ciągu trzech ostatnich tygodni koszty frachtu morskiego z regionu Morza Czarnego, zależnie od miejsca przeznaczenia wzrosły o 6–8 USD/t. I tak dostawy z portu Azow do Izmiru (Turcja) stawka wzrosła o 8 dolarów wynosi 59 USD/t, podwyżka wynosi 15,7%. Z tego samego portu do Libanu fracht pszenicy podrożał o 7 dolarów do 76 USD/t i jest to podwyżka o ponad 10% w ciągu ostatnich trzech tygodni. Podobny wzrost zaliczają dostawy do Egiptu, które teraz kosztują 75 USD/t.

W Ukrainie kolej droższa o 20%

Rosnące koszty eksportu dotyczą nie tylko frachtu morskiego. Zdecydowany ruch do góry mamy także w cenach najmu wagonów dostarczających zboże do portów. Jak donosi APK-Inform Ukraińskie Koleje Państwowe (Ukrzaliznycia) zawiadamiają, że stawka czynszu za wagony zbożowe należące do tej firmy od 1 kwietnia br. będzie wynosiła 2500 UAH/dobę netto. W porównaniu ze stawkami obowiązującymi w marcu wzrost kosztu wynajmu podwyższy się prawie o 20%, gdyż wcześniejsze stawki wynosiły 2100 UAH/dobę.

Jak widać nie  tylko u nas w kraju niewielki wzrost cen zbóż jest natychmiast konsumowany przez rosnące koszty operacji logistycznych. A jeśli już jesteśmy przy krajowym podwórku, to zaglądnijmy do skupów, żeby sprawdzić, co się dzieje w nich na dosłownie parę chwil przed Świętami Wielkanocnymi.

Krajowy handel nadal w wyczekiwaniu

W krajowych skupach przedświąteczny tydzień przynosi ograniczony ruch, który powoduje stabilizację cen, a w niektórych przypadkach nawet kolejne podwyżki. I tak pszenica konsumpcyjna drożeje w tym tygodniu średnio o 3 zł/t, a że w poprzednim tygodniu straciła złotówkę to w ciągu dwóch tygodni w sumie średnia cena klasycznej „dwunastki” (12,5% białka) wzrosła o dwa złote do 736 zł/t. Widełki cenowe utrzymują się nadal w zakresie 690–780 zł/t.

Podobnie zachowuje się pszenica paszowa, jej średnia w tym tygodniu zyskała 3 zł, a  w ostanie 14 dni  4 zł/t. Oferowane ceny paszówki mieszczą się w korytarzu 650–780 zł/t a średnia to dziś 704 zł/t.

Na wzroście cen paszówki zaczyna korzystać pszenżyto, które wreszcie ruszyło z miejsca. Średnia cena pszenżyta wzrosła w tym tygodniu o 3 zł, a w ciągu ostatnich dwóch tygodni o 4 zł, dochodząc do 630 zł/t. Stało się to w efekcie pojedynczych podwyżek i aktualnie skupy za pszenżyto oferują 580–680 zł/t.

Wyjątkowo stabilnie zachowuje się jęczmień, którego średnia to wciąż 659 zł/t, za to wzrosła oferowana cena maksymalna i teraz jęczmień jest skupowany po 590–720 zł/t.

Żyto mniej idzie do góry, ale w tym tygodniu zyskało 2 zł, co w efekcie drobnej podwyżki w poprzednim tygodniu podnosi średnią o 3 zł w sumie do 576 zł/t. Dzisiejsze ceny skupu żyta to 520–640 zł/t.

Hitem cenowym ostatniego okresu staje się kukurydza, w tym tygodniu średnia cena podskoczyła o 7 zł, a w poprzednim o 2 zł. W efekcie tych podwyżek kukurydza kosztując średnio 739 zł/t stała się najdroższym zbożem. Krajowe oferty skupu kukurydzy zamykają się w widełkach 680–810 zł/t.

Nie tak dobrze jest niestety z owsem. To zboże, stabilne dotychczas, straciło w tym tygodniu na średniej cenie aż 11 zł i spadło do 495 zł/t. Jest to jednak efektem wycofania się, miejmy nadzieję okresowego, ze skupu jednej z firm paszowych, której oferty wynosiły 560–580 zł/t. Dziś owies kupuje się po 460–530 zł/t.

Juliusz Urban

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urbanekspert ds. rynku zbóż top agrar Polska, doktor agronomii UP i absolwent MBA UE we Wrocławiu, wiele lat zarządzał skupem u dużego dystrybutora, był prezesem firmy przetwórstwa rzepaku, miał także własną firmę brokerską.
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
03. kwiecień 2026 10:01