Zaogniony konflikt na Bliskim Wschodzie, który przeistoczył się w pełną wojnę mocno wpłynął na notowania ropy naftowej i kursy rzepaku na europejskiej giełdzie oraz krajowe ceny rzepaku.
Ropa 20% do góry!
Przez blokadę Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 20% całego światowego handlu ropy naftowej jej notowania na światowych rynkach ostro idą do góry. W piątek 27 lutego 2026 r., dzień przed atakiem na Iran ropa naftowa brent kosztowała 73,16 USD/baryłkę, a w efekcie ataków przeskoczyła 80 dolarów i w środę (4 marca) była wyceniana na 84,10 USD/baryłkę. W kolejnych dniach jest równie drogo i w piątek od rana baryłka ropy brent kosztuje 85,28 dolarów. Zanotowała więc wzrost o 17%! W jeszcze większej skali podskoczyła cena teksańskiej ropy WTI z 67,32 USD do 80,75 USD/baryłkę, tu wzrost mamy o 20%!
A rzepak drożeje o 19 euro!
W efekcie tak mocnych wzrostów cen ropy naftowej na światowych rynkach kursy rzepaku tym tygodniu podskoczyły w okolice 500 euro. W czwartek (5.03.26 r.) na zaminięciu dnia giełda MATIF rzepak na maj wyceniała dokładnie na 503 €/t, co oznacza wzrost o 19 euro w porównaniu z poprzednim tygodniem.
Soja już nie tak mocno
Zaskakująca nieco jest reakcja z notowaniami soi. Jeszcze przed weekendem w piątek soja była wyceniana na 429,87 USD/t, a po ataku, w szczycie (3.03. 26 r.) podskoczyła zaledwie o 5 dolarów, by dzień później w środę kosztować już tylko 432 USD/t, w piatek jest wyceniana znów na 435,60 USD/t. W notowaniach soi mamy więc zaledwie 1% wzrostu, podczas gdy w rzepaku kursy podskoczyły o 4%. Wyraźnie zarysowuje się mocniejsze uzależnienie cen rzepaku od rynku ropy, soja ma ten związek zdecydowanie luźniejszy.
