Obserwacje rozwoju w lipcu przynoszą obniżki plonów dla większości zbóż. Fale upałów z 10 ostatnich dni czerwca i w połowie lipca przyniosły rekordowo wysokie temperatury w większości zachodniej i południowej Europy. Zboża ozime, których rozwój był już na końcowym etapie, dostały dodatkowy impuls do natychmiastowego kończenia wegetacji. Powracające i przedłużające się upały jeszcze bardziej wpłynęły na zboża jare, szczególnie tam, gdzie wilgotność gleby szybko się wyczerpała.
Prognozy plonów zbóż w Europie znów w dół
Powtarzające się fale upałów skróciły fazę nalewania ziarna zbóż ozimych i przyspieszyły zbiory, które na południu Europy już zakończono, a w pozostałych regionach kontynentu trwają żniwa. Prognozy plonów zbóż w UE zostały obniżone o 4% do, w wyniku czego przewidywane zbiory kształtują się na poziomie o 1% niższym od średniej z ostatnich pięciu lat.
W Hiszpanii zboża ozime które były już wcześniej dotknięte nadmiernymi upałami, doświadczyły skróconej fazy napełniania ziarna z powodu wysokich temperatur.
We Włoszech wzrost kukurydzy przypadł po silnym stresie cieplnym przypadającym podczas kwitnienia, stąd odmiany wcześniejsze mogły mieć obniżoną płodność. Największych strat w plonach spodziewa się na polach nienawadnianych.
We Francji kolejne fale upałów z rekordowo wysokimi temperaturami, w połączeniu z ograniczoną wilgotnością gleby, negatywnie wpłynęły na końcowe fazy wegetacji zbóż ozimych i rozwój zbóż jarych, przy czym najwyraźniejsze skutki zaobserwowano w regionach zachodnich, gdzie stres cieplny zbiegł się z ograniczoną dostępnością wody.
Niemcy (głównie południowo-zachodnie), Belgia, Luksemburg, Austria,
Słowacja i Czechy, są krajami gdzie niska wilgotność gleby została dodatkowo zubożona przez wyjątkowo wysokie temperatury, które zwiększyły stres wodny. Zboża zarówno ozime, jak i jare dojrzały przedwcześnie i budzą wątpliwości, co do wielkości i jakości ziarna.
Także na Węgrzech i w Rumunii intensywne upały dodatkowo zubożyły i tak już niską wilgotność gleby, zaostrzając warunki dotkliwej suszy.
Niedobór wody wystąpił też w pasie Polski południowo-wschodniej i zachodniej
Ukrainy, jednak obecnie nie przewiduje się poważnych dodatkowych skutków dla upraw.
Natomiast w północno-wschodniej Polsce, zachodniej Łotwie oraz Litwie ponadprzeciętne opady deszczu mogą opóźnić zbiory, obniżyć jakość ziarna i sprzyjać rozwojowi i rozprzestrzenianiu się chorób.
Plony pszenicy w różnych krajach
Będące przyczyną silnych stresów dla zbóż warunki pogodowe przypadające tuż przed samymi żniwami wpłynęły na prognozy plonów zbóż w całej Europie.
Najbardziej bardziej obniżono prognozy plonów dla kukurydzy, tutaj korekta w porównaniu z szacunkami z poprzedniego miesiąca wyniosła 6%, a w stosunku do średniej plon kukurydzy uprawianej na ziarno wyniesie 6,93 t/ha i będzie o 2% niższy od średniej z pięciu lat.
Pszenica na stresujące warunki zareagowała zdaniem specjalistów z KE nieco spokojniej i plon średni został skorygowany o 2% w stosunku do czerwcowej prognozy, ale wynosząc przeciętnie 5,66 t/ha będzie on zbliżony do średniej z pięcioletniego okresu. Największy spadek w stosunku do ostatnich lat zanotuje pszenżyto, które plonując średnio 4,34 t/ha, będzie miało wydajność o 2% niższą.
Rys. 1. Średnie plony pszenicy wg JRC MARS Bulletin lipiec 2026 r.
Średnia ma sporą tendencję do spłaszczania wyników, które w tym sezonie są mocno rozjechane. Przyglądając się produkcji pszenicy mamy kraje, jak Rumunia, która zbierając średnio 5,3 t/ha plon średni z ostatnich 5 lat poprawi aż o 17%, Pod drugiej stronie układanki są Węgry, gdzie średni plon pszenicy wyniesie 4,59 t/ha i będzie o 16% niższy od pięcioletniej średniej. Dla nas ważne są wyniki z Niemiec, Francji i Bułgarii, bowiem te kraje uczestniczą w rywalizacji w eksporcie pszenicy poza granice UE.
Niemcy tegoroczny plon będą miały 7,48 t/ha, a wiec podobny jak wynosiła ostatnie średnia i o 4% słabszy jak w roku ubiegłym. Francja zbierając 6,73 t/ha, w porównaniu do roku ubiegłego starci 8%, a do średniej 3%. Bułgaria natomiast będzie cieszyć się wzrostami. Tegoroczny plon pszenicy w tym kraju wyniesie 6,19 t/ha i będzie o 7% wyższy od roku 2025 i 10% od średniej wieloletniej.
Dla rywalizacji w eksporcie pszenicy ważną informacją jest, że plony pszenicy w Ukrainie szacowane są na 4,74 t/ha, co oznacza 0,57 t/ha (+14%) zbieranej więcej niż w roku ubiegłym i 0, 44 t/ha (+10%) więcej w stosunku do średniej wieloletniej.
Ile pszenicy zbierają rolnicy w Polsce?
KE w najnowszym wydani biuletynu JRC MARS szacując plony w naszym kraju widzi jednak spadki. Średni plon pszenicy w Polsce wyniesie 5,21 t/ha i będzie aż o 7% słabszy od roku ubiegłego i o 2% niższy od średniej z pięciu lat.
Informacje ze skupów uzupełniają ten obraz. Pierwsze naprawdę pogodne dni sprawiły, że żniwa na dobre zaczęły się rozkręcać. Są regiony, głownie na południu i w centrum kraju, gdzie zboża szybko znikają z pól. Także na wschodzie od rana w czwartek już zaczęły robić się kolejki przed elewatorami. Północ jednak dopiero zacznie startować. Coraz więcej jest sygnałów o bardzo niskich plonach. – Pszenica u nas sypie 2–3 t /ha, to odbija się na bardzo mizernych zakupach. Takich żniw jak w tym roku u nas jeszcze nie było – mówi właściciel firmy paszowej, który ma kilka magazynów w Polsce centralnej. Na tak niskie plony wpływa słabsze wykształcenie ziarna. – Pszenica jest bardzo drobna, ale parametry ma, za to żyto nie ma liczby opadania – dodaje skupujący.
Słowa potwierdzające taki stan rzeczy padają z ust innego kupującego z okolic Łodzi. – U nas ludzie zbierają 50–60% tego co mieli w ubiegłym roku, do skupów jednak jadą, mówiąc, że nie będą znów cały rok przerzucać pryzmy – mówi handlowiec. Informacje o niskich plonach potwierdzają się także nieco bardziej na północ. – U nas pszenica sypie 3,5–4,5 t/ha, jak ktoś zbierze 5 t/ha, to jest gość. Białko, gluten, opadanie jest w porządku, ale gęstości brak – słyszymy od kierującego skupem w firmie handlowej z okolic Inowrocławia.
Lepsze informacje o plonowaniu dochodzą do nas z Dolnego Śląska, gdzie pszenica sypie średnio 6,5 – 7 t/ha. Opolszczyzna może poszczycić się jeszcze lepszymi efektami. – Moja pszenica w tym roku dała mi 9 t/ha, ale niestety z zawartością białka jest problem – mówi szefowa niewielkiej wytwórni pasz w woj. opolskim.
POLECAMY RAPORT RYNEK RZEPAKU, TUTAJ POBIERZESZ PDF!
Ceny pszenicy pozostają stabilne
Te informacje powstrzymują skupujących od nadmiernego obniżania cen. Choć pszenica na giełdzie MATIF w tym tygodniu najpierw taniała, to w czwartek znów się odbija i wrześniowe kursy są wyceniane na 229,50 €/t. Wciąż jednak jest to o 13,5 euro taniej od ceny z ubiegłego tygodnia.
Po wzrostach cen z ubiegłych tygodni, teraz przychodzi czas na stabilizację. Pszenica konsumpcyjna wyceniana jest na 770–870 zł/t, a średnia nadal wynosi 828 zł/t. Podobnie praktycznie nie zmieniła się średnia cena pszenicy paszowej, która wynosi 773 zł/t. Skupy proponują ceny 720–820 zł/t.
Ile skupy płacą za pozostałe zboża?
Drożeje natomiast nadal jęczmień, tym razem w całym tygodniu jest to wzrost o 6 zł/t do średniej 653 zł/t i korytarzu cen 580–720 zł/t. Troszkę tylko mocniej w ostatnim tygodniu lipca podskoczyło pszenżyto. Tu mamy podwyżkę o 7 zł, a średnia osiąga 665 zł/t. Oferowany zakres cen skupu pszenżyta to 610–720 zł/t.
Delikatnie w tym tygodniu podrożało żyto. Zyskując 5 zł średnia z krajowych skupów dochodzi do 596 zł/t, a ceny mieszczą się w widełkach 540–690 zł/t.
Po krótkotrwałym spadku odbudowały się nieco ceny owsa, co cały ten tydzień pozwala podsumować na zero. Skupy za owies proponują 460–560 zł/t, a średnia wynosi 509 zł/t.
Ostatnie dni nie pozwoliły mocniej podskoczyć kukurydzy, ale na początku tygodnia wypracowała ona 7 zł podwyżki i tak zostało. Średnia cena kukurydzy wynosi 839 zł/t, a oferty rozchodzą się od 790 do 880 zł/t.
