StoryEditor

Krajowy rynek zbóż budzi się do wzrostów! Handel z barierami

Mamy kolejny już tydzień podwyżek cen zbóż w skupach. Tym razem drożeją już wszystkie zboża poza owsem. Dzieje się tak pomimo notowań giełdowych utrzymujących się na poziomach z ubiegłego tygodnia. Handel jednak trafia na kolejne bariery.

20.03.2026., 08:28h

Jeszcze w poprzednim tygodniu, kiedy zauważyliśmy lekkie odreagowanie cenowe na krajowym rynku zbóż, mogliśmy wątpić w ich realność. Ten tydzień te wątpliwości rozwiewa, ceny zbóż na krajowym rynku wreszcie idą do góry!

Podwyżki nie pobudzają dostaw, pojawiają się bariery

Pszenica na giełdach podskoczyła już w poprzednim tygodniu, a ten tydzień tylko te wzrosty utrwala. Wygląda na to, że krajowy rynek uwierzył wreszcie w fakt, że musi być drożej i większość skupów ceny podniosło o 10–20 zł/t. Nawet krajowa duża firma przechowalnicza i skupowa wreszcie po miesiącach bez zmian, ceny w swoich elewatorach dźwignęła do góry.

Z drugiej strony, co komu po takich wzrostach i cenach zwykle pokazywanych na bramach elewatorów, do których towar należy dostarczyć, gdy sporą cześć z podwyżek zabiera drożejący pod wpływem cen ropy transport. Handlowcy usytuowani tak mniej więcej w połowie Polski, jeśli chodzi o odległość do portów, mówią że transport od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie podrożał o 10–15 zł/t.

Tylko młynarze, którzy wyższe ceny wystawili już w poprzednim tygodniu ten tydzień zamykają stabilnymi cenami. Niestety ta stabilizacja powoduje, że rynek szybko przyzwyczaja się do wcześniejszej cenowej zdobyczy i jak informują uspakaja się też sytuacja z ofertami sprzedaży.

Najwyraźniej wzrosty cen nie są jednak tak duże, żeby oderwać rolników od pilnych prac polowych i na skupach zaczyna się robić spokojnie. – Ceny zmieniliśmy, ale rolnicy sienie pojawili, najwyraźniej szykują się jeszcze do sprzedaży – mówi przedstawicielka elewatora na Kujawach. Podobnie jest także w innych firmach.  – Mieliśmy spory ruch przez ostatnie dwa tygodnie, teraz znów zrobiła się głucha cisza – mówi kierujący zbożowym handlem w prywatnej firmie.

Nie wszyscy decydują się na podwyżki i od nich słyszymy o stagnacji. – Jak pojawiłoby się 850 zł/t, jak bywało jeszcze niedawno w portach, to może ten rolniczy biznes dałoby się jakoś spiąć – utyskuje skupujący, który sam jest rolnikiem i dobrze rozumie zależności.

Są też pozytywy i pomysły na marazm

Nie wszędzie jednak sprzedaż odbywa się tak niemrawo. – My sporo teraz odbieramy sami od rolnika, jesteśmy takim odkurzaczem w regionie i to skutkuje niezłymi jak na nas zakupami, bo rolnik jest teraz wygodniejszy i chce żeby od niego towar odebrać – mówi właściciel niewielkiej firmy skupowej z centrum.

Handel zbożami od rolnika budzi się także na południu kraju. – Trochę pszenicy ostatnio nawet kupiłam i udało mi się ją nawet nieźle sprzedać, więc jestem zadowolona i nie boję się podniesionej ceny – mówi przedstawicielka firmy z Opolszczyzny.  

Najmocniej drożeje pszenica

W tym tygodniu kursy pszenicy poruszają się w korytarzu 205–208 €/t. W czwartek (19.03.26 r.) przez chwilę zbliżyły się nawet do 210 euro, ale pod koniec giełdowego dnia znów lądują na 207 €/t. Jest to więc o 2 euro mniej niż notowana była pszenca przed tygodniem.

W krajowym handlu zbożami już drugi tydzień skutkuje podwyżkami. Pszenica konsumpcyjna w tym tygodniu podrożała co prawda tylko o 3 zł, średnio, ale w poprzednim tygodniu było to 8 zł, więc średnia wzrosła obecnie do 734 zł/t, a cenowe widełki są w zakresie 690–790 zł/t.

Jeszcze bardziej do góry idzie paszówka, w tym tygodniu zyskała 8 zł, a w poprzednim 9 zł. Średnia cena pszenicy paszowej wynosi już 700 zł, a skupy proponują 650–780 zł/t. Firmy paszowe w tym sezonie preferują pszenicę i niektóre z nich ceny podniosły, bo okazuje się, że przy tych cenach ona wychodzi najkorzystniej w recepturach.

Niestety handel zbożami paszowymi w sezonie sporych zapasów napotyka na kolejne bariery. – Kupić jakoś się udaje, pojawiają się jednak problemy ze sprzedażą. Z pszenicą jeszcze sobie jakoś radzimy, ale pozostałe paszowe sprzedać trudno – mówi właściciel niewielkiego skupu w woj. świętokrzyskim.

Kolejny tydzień podwyżek w zbożach

Wśród pozostałych zbóż tez ceny rosną, ale mamy do czynienia z różną intensywnością tych wzrostów. Jęczmień w tym tygodniu zyskał tylko 2 zł, ale poprzedni tydzień spowodował wzrost ceny średniej o 9 zł. W sumie jęczmień na krajowym rynku jest skupowany średnio po 660 zł/t, a ceny wahają się od 590–730 zł/t.

Nieco słabiej w ostatnich dwóch tygodniach reaguje pszenżyto, w tym tygodniu średnia się nie zmieniała, a w poprzednim wzrosła o 3 zł, do 624 zł/t. Punkty skupu za pszenżyto proponują obecnie 580–660 zł/t netto.

Podobnie stabilne jest żyto, którego cena w tym i również w ciągu ostatnich dwóch tygodni zmieniła się tylko o złotówkę. Oferty za żyto są w zakresie 520–620 zł/t, a średnia cena wynosi 573 zł/t.

Kukurydza, jako drugie najchętniej kupowane zboże, natychmiast idzie w ślad za pszenicą.  W tym tygodniu kukurydza podrożała średnio o 10 zł, a w ubiegłym o 2 zł. Krajowa średnia ofert ze skupów to dziś 730 zł/t, a mieszczą się one w korytarzu 670–810 zł/t. Na krajowym rynku kukurydza jest tańsza tylko o 4 zł od pszenicy, ale na giełdzie MATIK kukurydza, co prawda notowana na czerwiec wyprzedza pszenicę aż o 3 euro.

Ostatnie tygodnie nie są natomiast dobre dla owsa. W poprzednim tygodniu staniał on średnio o 5 zł, a w tym dodatkowo o złotówkę. Owies dziś sprzedamy po 460–580 zł/t, a ceny składają się na średnią 506 zł/t.

Juliusz Urban

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urbanekspert ds. rynku zbóż top agrar Polska, doktor agronomii UP i absolwent MBA UE we Wrocławiu, wiele lat zarządzał skupem u dużego dystrybutora, był prezesem firmy przetwórstwa rzepaku, miał także własną firmę brokerską.
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
20. marzec 2026 09:01