StoryEditor

Ile dopłat dostają rolnicy w Irlandii? Tyle wynoszą średnie stawki

Irlandzki system dopłat obejmuje nie tylko podstawową płatność do hektara, lecz także ekoschematy i programy związane m.in. z dobrostanem zwierząt oraz ochroną środowiska. Średnie stawki wynoszą obecnie 155 euro/ha w ramach płatności podstawowej i 65 euro/ha z ekoschematu, ale ostateczna kwota zależy od sytuacji gospodarstwa oraz wybranych programów.

05.09.2026., 19:00h

W Irlandii jest 133 tys. gospodarstw, o średniej wielkości 34,7 ha. Rolnictwo jest bardzo ważnym sektorem gospodarki, odpowiada za prawie 9% całego eksportu. W przeszłości system dopłat unijnych był dość zróżnicowany. Na poziomie europejskim próbowano jednak wyrównać warunki. Średnia płatność podstawowa wynosi obecnie 155 euro/ha. Średnia płatność w ramach ekoschematu wynosi 65 euro/ha.

- W przypadku mniejszych gospodarstw mamy również uzupełniającą płatność redystrybucyjną na rzecz zrównoważonego rozwoju. Rolnicy otrzymują 40 euro/ha za pierwsze 30 ha. Środki te pochodzą od rolników, którzy otrzymują wyższe płatności podstawowe. W ten sposób wprowadza się bardziej sprawiedliwy system. Ogólnie rzecz biorąc średnia kwota wynosi mniej niż 10 tysięcy euro. Jeśli uwzględnimy wszystkie gospodarstwa w całym kraju i wszystkie dostępne dopłaty kwota zależy od konkretnej sytuacji. - mówi John Geraghty z Uniwersytetu SETU w Waterford. - Doradcy rolni pomagają rolnikom ustalić jakie rozwiązanie będzie dla nich optymalne. Jest płatność podstawowa zależna od powierzchni gruntów. Są także płatności w ramach ekoschematów i program CRIS, czyli płatność redystrybucyjna.

W Irlandii funkcjonują np. płatności za obszary z ograniczeniami naturalnymi. Dotyczą one gruntów o gorszych warunkach do produkcji rolnej.

- Mamy program dotyczący odchowu cieląt do produkcji wołowiny oraz program dobrostanu cieląt pochodzących z gospodarstw mlecznych. Rolnicy mogą więc otrzymać wsparcie za działania, które i tak powinni podejmować, czyli poprawę dobrostanu zwierząt i ochronę środowiska. Mamy również specjalne programy środowiskowe, jak np. AKRES. W jego ramach rolnicy otrzymują płatności za zastosowanie praktyk środowiskowych w swoich gospodarstwach – wyjaśnia doradca.

W Irlandii rolnicy mogą także korzystać z dodatkowych płatności w ramach ekoschametów.

- Tak. Wielu rolników korzysta z ekoschematów. Rolnicy muszą dobrowolnie wdrożyć dwie praktyki. W Irlandii w krajobrazie jest wiele żywopłotów i drzew. Można posadzić więcej drzew i założyć więcej żywopłotów. To jeden z ekoschematów. Kolejny ekoschemat to np. ograniczenie obsady zwierząt i zmniejszenie zużycia azotu. Rolnictwo precyzyjne to kolejny ekoschemat, czyli np. stosowanie rozsiewaczy nawozu z systemem GPS oraz opryskiwaczy wyposażonych w GPS. Oczywiście także ekoschemat dobrostan zwierząt – wyjaśnia Geraghty.

Mniejsze gospodarstwa nie dadzą rady bez dopłat

Jego zdaniem, byłoby to bardzo trudne. Konieczne byłoby dodatkowe źródło dochodu. W Irlandii wielu rolników ma również pracę poza gospodarstwem albo ich współmałżonek pracuje poza rolnictwem.

- Nie sądzę jednak, by same dopłaty zapewniły rentowność i stabilność gospodarstw. Zapewniają pewnego rodzaju zabezpieczenie w trudnych czasach podczas powodzi, suszy czy wahań cen rynkowych np. w związku z wojną w Europie Wschodniej. Obecnie obserwujemy również problemy z dostępnością paliwa i wzrost jego cen w związku z wojną USA z Iranem. Na takie sytuacje WPR i rządy poszczególnych państw będą musiały reagować, aby pomóc rolnikom radzić sobie z gwałtownymi zmianami kosztów produkcji – podkreśla.

Mniejszym gospodarstwom w dobie załamań na rynku, dopłaty unijne dają one pewną stabilizację. W Irlandii wielu rolników postawiło na mniej intensywną produkcję i systemy niskonakładowe. Dzięki temu nie są tak narażeni na wahania cen środków do produkcji, zwłaszcza paliw kopalnych, nawozów i paliwa. Niektórzy hodowcy bydła, z którymi pracuję, całkowicie zrezygnowali z azotu mineralnego. Zamiast tego wprowadzili rośliny bobowate na użytki zielone, które wiążąc azot z atmosfery, dają realne oszczędności azotu. Rolnicy uprawiający rośliny polowe coraz częściej stosują uprawę uproszczoną lub bezorkową. Wykorzystują również międzyplony, by odzyskiwać składniki odżywcze i chronić glebę przed ich wymywaniem.

Maria Walerowska
Autor Artykułu:Maria Walerowska

Dr Maria Walerowska – agronom i doradca praktyk, od wielu lat związana z redakcją „top agrar Polska”. Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (dawniej Akademii Rolniczej na Wydziale Rolniczym) w Katedrze Łąkarstwa, gdzie także obroniła pracę doktorską. W 2006 r. rozpoczęła pracę na stanowisku dziennikarz/redaktor w dziale Uprawa w redakcji top agrar Polska. Obecnie redaktor naczelna czasopisma oraz kwartalnika Ziemniaki.
Jako redaktor naczelna „top agrar Polska” odpowiada za kierunek merytoryczny pisma, nadzór nad treściami oraz rozwój oferty dla nowoczesnych gospodarstw. Jest cenionym prelegentem konferencji i szkoleń dla rolników oraz doradców. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z szeroką pojętą agrotechniką roślin uprawnych, od uprawy gleby, przez nawożenie aż po ich ochronę. Z wykształcenia i zamiłowania zajmuje się także optymalizacją produkcji na użytkach zielonych. W swojej pracy łączy doświadczenie naukowe z praktyką polową. Pomysłodawczyni i autorka videobloga poradnika rolniczego: Pogotowie polowe top agrar Polska, w którym na bieżąco pokazuje sytuację na polach, omawia aktualne zagrożenia i proponuje praktyczne zalecenia dopasowane do warunków pogodowych i polowych.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
05. wrzesień 2026 19:02