W Irlandii jest 133 tys. gospodarstw, o średniej wielkości 34,7 ha. Rolnictwo jest bardzo ważnym sektorem gospodarki, odpowiada za prawie 9% całego eksportu. W przeszłości system dopłat unijnych był dość zróżnicowany. Na poziomie europejskim próbowano jednak wyrównać warunki. Średnia płatność podstawowa wynosi obecnie 155 euro/ha. Średnia płatność w ramach ekoschematu wynosi 65 euro/ha.
- W przypadku mniejszych gospodarstw mamy również uzupełniającą płatność redystrybucyjną na rzecz zrównoważonego rozwoju. Rolnicy otrzymują 40 euro/ha za pierwsze 30 ha. Środki te pochodzą od rolników, którzy otrzymują wyższe płatności podstawowe. W ten sposób wprowadza się bardziej sprawiedliwy system. Ogólnie rzecz biorąc średnia kwota wynosi mniej niż 10 tysięcy euro. Jeśli uwzględnimy wszystkie gospodarstwa w całym kraju i wszystkie dostępne dopłaty kwota zależy od konkretnej sytuacji. - mówi John Geraghty z Uniwersytetu SETU w Waterford. - Doradcy rolni pomagają rolnikom ustalić jakie rozwiązanie będzie dla nich optymalne. Jest płatność podstawowa zależna od powierzchni gruntów. Są także płatności w ramach ekoschematów i program CRIS, czyli płatność redystrybucyjna.
W Irlandii funkcjonują np. płatności za obszary z ograniczeniami naturalnymi. Dotyczą one gruntów o gorszych warunkach do produkcji rolnej.
- Mamy program dotyczący odchowu cieląt do produkcji wołowiny oraz program dobrostanu cieląt pochodzących z gospodarstw mlecznych. Rolnicy mogą więc otrzymać wsparcie za działania, które i tak powinni podejmować, czyli poprawę dobrostanu zwierząt i ochronę środowiska. Mamy również specjalne programy środowiskowe, jak np. AKRES. W jego ramach rolnicy otrzymują płatności za zastosowanie praktyk środowiskowych w swoich gospodarstwach – wyjaśnia doradca.
W Irlandii rolnicy mogą także korzystać z dodatkowych płatności w ramach ekoschametów.
- Tak. Wielu rolników korzysta z ekoschematów. Rolnicy muszą dobrowolnie wdrożyć dwie praktyki. W Irlandii w krajobrazie jest wiele żywopłotów i drzew. Można posadzić więcej drzew i założyć więcej żywopłotów. To jeden z ekoschematów. Kolejny ekoschemat to np. ograniczenie obsady zwierząt i zmniejszenie zużycia azotu. Rolnictwo precyzyjne to kolejny ekoschemat, czyli np. stosowanie rozsiewaczy nawozu z systemem GPS oraz opryskiwaczy wyposażonych w GPS. Oczywiście także ekoschemat dobrostan zwierząt – wyjaśnia Geraghty.
Mniejsze gospodarstwa nie dadzą rady bez dopłat
Jego zdaniem, byłoby to bardzo trudne. Konieczne byłoby dodatkowe źródło dochodu. W Irlandii wielu rolników ma również pracę poza gospodarstwem albo ich współmałżonek pracuje poza rolnictwem.
- Nie sądzę jednak, by same dopłaty zapewniły rentowność i stabilność gospodarstw. Zapewniają pewnego rodzaju zabezpieczenie w trudnych czasach podczas powodzi, suszy czy wahań cen rynkowych np. w związku z wojną w Europie Wschodniej. Obecnie obserwujemy również problemy z dostępnością paliwa i wzrost jego cen w związku z wojną USA z Iranem. Na takie sytuacje WPR i rządy poszczególnych państw będą musiały reagować, aby pomóc rolnikom radzić sobie z gwałtownymi zmianami kosztów produkcji – podkreśla.
Mniejszym gospodarstwom w dobie załamań na rynku, dopłaty unijne dają one pewną stabilizację. W Irlandii wielu rolników postawiło na mniej intensywną produkcję i systemy niskonakładowe. Dzięki temu nie są tak narażeni na wahania cen środków do produkcji, zwłaszcza paliw kopalnych, nawozów i paliwa. Niektórzy hodowcy bydła, z którymi pracuję, całkowicie zrezygnowali z azotu mineralnego. Zamiast tego wprowadzili rośliny bobowate na użytki zielone, które wiążąc azot z atmosfery, dają realne oszczędności azotu. Rolnicy uprawiający rośliny polowe coraz częściej stosują uprawę uproszczoną lub bezorkową. Wykorzystują również międzyplony, by odzyskiwać składniki odżywcze i chronić glebę przed ich wymywaniem.
