StoryEditor

Komu dziś opłaci się inwestować w fotowoltaikę?

Nawet po zmianie systemu rozliczenia energii instalacja fotowoltaiczna może istotnie obniżyć koszty prowadzenia gospodarstwa, jednak wymaga starannego zaplanowania. Największe korzyści zapewnia autokonsumpcja, osiągana dzięki dostosowaniu mocy i pracy instalacji do zapotrzebowania gospodarstwa na energię. Jako to uzyskać?

NASZ AUTOR
dr Tomasz Marzec
10.08.2026., 13:00h

Gospodarstwa, które wykorzystują energię elektryczną do prowadzenia produkcji rolnej, są zazwyczaj rozliczane w taryfach z grupy C. Przy mniejszej mocy przyłączeniowej stosuje się najczęściej taryfy C11 lub C12, a przy większym zapotrzebowaniu na moc – C21 albo C22. Budynek mieszkalny rolnika lub mniejsze gospodarstwa rodzinne mogą być jednocześnie rozliczane w taryfie G, dlatego przed przygotowaniem analizy opłacalności fotowoltaiki warto ustalić, które liczniki należy uwzględnić w inwestycji.

W publikowanych taryfach największych sprzedawców cena energii czynnej w najprostszej, całodobowej taryfie C11 wynosi obecnie ok. 0,89 zł netto za kWh. W taryfach dwustrefowych zależy ona od pory poboru: w godzinach droższych wynosi zazwyczaj ok. 0,94–1,20 zł netto za kWh, a w strefie tańszej ok. 0,72–0,83 zł netto za kWh.

Cena energii czynnej jest tylko jedną z części rachunku. Do kosztu zakupu prądu należy doliczyć zmienne opłaty dystrybucyjne, opłatę jakościową, opłatę OZE, opłatę kogeneracyjną i opłatę mocową. Dochodzą do tego opłaty stałe, których wysokość zależy m.in. od mocy umownej i wybranej taryfy. Z dostępnych ofert największych sprzedawców energii wynika, że zmienne opłaty dystrybucyjne mogą sięgać ok. 50% kosztu energii czynnej. Łączny koszt pobrania jednej kilowatogodziny z sieci, bez opłat stałych, niejednokrotnie przekracza 1,30 zł netto.

Udział dystrybucji i opłat systemowych w rachunkach przedsiębiorstw systematycznie rośnie. Zgodnie z danymi URE, taryfy dystrybucyjne na 2026 rok wzrosły średnio o 9,36% w stosunku do 2025 r.

image
Fotowoltaika i magazyn energii to nie tylko sprzęt i technologia. To przede wszystkim decyzja oparta na wiedzy o własnym gospodarstwie. Kilka tygodni obserwacji potrafi dać więcej niż setki ofert.
FOTO: Shutterstock

Rzeczywiste zużycie oraz profil poboru energii elektrycznej w gospodarstwie zależą od rodzaju produkcji, wyposażenia, stopnia automatyzacji, stanu urządzeń i godzin ich pracy. Rzetelna analiza opłacalności instalacji fotowoltaicznej powinna opierać się na danych o zużyciu z ostatnich kilku lat.

Jak obliczyć koszty inwestycji?

Dla większości gospodarstw punktem wyjścia będzie mikroinstalacja OZE o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nieprzekraczającej 50 kWp. Wynika to z prosumenckiego systemu wsparcia oraz prostszej inwestycji. W Polsce instalacja PV wytwarza przeciętnie 950–1100 kWh rocznie z 1 kWp mocy, dlatego przy 50 kWp można oczekiwać produkcji rzędu 50 MWh. Moc instalacji należy określić na podstawie rocznego zapotrzebowania gospodarstwa na energię elektryczną.

Trzeba jednak uwzględnić profil poboru energii. Nawet gdy roczne zużycie przekracza produkcję instalacji, autokonsumpcja będzie niewielka, jeśli urządzenia pracują głównie nocą lub zimą. Warto więc zebrać szczegółowe dane dotyczące zapotrzebowania, najlepiej z dokładnością co najmniej godzinową. Korzystny profil mają np. chłodnie, wentylacja i pompy pracujące w dzień.

Według danych dostępnych na portalach branżowych, w 2026 r. kompletna instalacja PV bez magazynu energii kosztuje najczęściej 3–5 tys. zł netto za 1 kWp. Cena jednostkowa maleje wraz ze wzrostem mocy i zależy od jakości zastosowanych modułów. W praktyce oznacza to wydatek rzędu 35–50 tys. zł netto za instalację 10 kW oraz ok. 140–200 tys. zł netto za instalację zbliżoną do 50 kW, o ile montaż nie wymaga nietypowej konstrukcji ani przebudowy przyłącza.

Jak sprzedać nadwyżki prądu?

Nowe instalacje prosumenckie są obecnie objęte systemem net-billingu. Oznacza to, że nadwyżka energii wprowadzona do sieci nie jest przechowywana do późniejszego odbioru w tej samej ilości, lecz po bilansowaniu godzinowym zostaje wyceniona wg ceny rynkowej. Uzyskana kwota zasila depozyt prosumencki, z którego pokrywa się koszty energii czynnej pobieranej później z sieci. Depozyt nie służy do rozliczania opłat dystrybucyjnych ani stałych. Prosumenci objęci net-billingiem przed 1 lipca 2024 r. mogą pozostać przy miesięcznej cenie RCEm (rynkowa miesięczna cena energii elektrycznej), natomiast późniejsze instalacje rozlicza się wg godzinowej ceny RCE.

image
Instalacja fotowoltaicna na gruncie
FOTO: MW

Cena RCEm podlega istotnym wahaniom. Od stycznia do czerwca 2026 r. zmieniała się od ok. 0,133 do 0,552 zł/kWh, osiągając najwyższe wartości w miesiącach zimowych, a jej średnia wyniosła ok. 0,279 zł/kWh. Dane te pokazują, że autokonsumpcja wytworzonej energii jest znacznie bardziej opłacalna niż kierowanie nadwyżek do sieci. Korzyść z autokonsumpcji jest niemal czterokrotnie wyższa od uśrednionej wartości nadwyżki. Net-billing powinien zatem uzupełniać rachunek inwestycji, a nie stanowić jego podstawy.

Magazyn dopasowany
do zużycia

Aby zwiększyć autokonsumpcję, warto uzupełnić instalację magazynem energii. Jego pojemność, wyrażona w kWh, określa ilość przechowywanej energii, a moc w kW – tempo jej pobierania i oddawania. Dla wielu instalacji zbliżonych do 50 kWp punktem wyjścia będzie 25–50 kWh pojemności użytkowej i 10–20 kW mocy. Parametry trzeba jednak dopasować do typowych nadwyżek oraz późniejszego poboru. Wyliczenie okresu zwrotu nie jest wiarygodne, jeżeli wykonawca nie wyjaśnia przyjętego poziomu autokonsumpcji.

Magazyn o pojemności 25 kWh, wykonujący 250 cykli rocznie przy sprawności 90%, odda ok. 5,6 MWh i przyniesie w modelu autokonsumpcji ponad 5 tys. zł dodatkowej korzyści. Przy koszcie przekraczającym 2000 zł/kWh prosty okres zwrotu wyniesie ponad 10 lat. Może go skrócić dofinansowanie.

Podstawowym instrumentem dla mikroinstalacji PV z magazynem w gospodarstwach rolnych jest obszar B interwencji I.10.2 PS WPR. Zgodnie z opublikowanymi wytycznymi nabór zaplanowano od 5 października do 3 listopada 2026 r. Według zapowiedzi pomoc wyniesie do 65% kosztów kwalifikowalnych, maksymalnie 200 tys. zł. Koszty jednostkowe ustalono na 3940 zł/kW PV i 2250 zł/kWh magazynu.

Warto monitorować również informacje o programach finansowania przeznaczonych dla szerszych grup podmiotów, a nie wyłącznie dla rolników. Dodatkowe środki finansowe można uzyskać między innymi z programu „Mój prąd” lub regionalnych programów finansowanych z funduszy europejskich.

Ile można zyskać dzięki spółdzielni energetycznej

Dla nowych inwestycji jedynym szeroko dostępnym rozliczeniem ilościowym, zbliżonym do rozwiązań prosumenckich sprzed 2022 r., pozostaje spółdzielnia energetyczna. Po bilansowaniu godzinowym stosuje się stosunek 1: 0,6, co pozwala rozliczyć 0,6 kWh poboru za 1 kWh wprowadzoną do sieci. Wartość nadwyżki nie zależy więc bezpośrednio od stosunkowo niskich cen RCEm. Największą korzyść osiąga się, gdy nadwyżkę jednego członka zużywa w tej samej godzinie inny.

Spółdzielnia powinna liczyć co najmniej 10 członków, a jeśli tworzą ją wyłącznie osoby prawne – co najmniej trzech. Jej obszar działalności obejmuje najwyżej trzy sąsiadujące gminy w sieci jednego operatora. Instalacje spółdzielni mogą mieć łącznie do 10 MW i powinny pokrywać w ciągu roku co najmniej 70% jej potrzeb energetycznych (więcej w numerze 12/2025, s. 46).

Dlaczego trzeba weryfikować wykonawców?

Ostrożności nigdy dość, dlatego przed zawarciem umowy należy zweryfikować wykonawcę oraz porównać przedstawioną ofertę, dokumenty projektowe i warunki realizacji instalacji. Istotne jest również ustalenie, kto rzeczywiście wykona prace i poniesie za nie odpowiedzialność.

W pierwszej kolejności warto sprawdzić, od jak dawna wykonawca prowadzi działalność i czy ma ubezpieczenie OC. Pomocne będzie również przeanalizowanie jego dotychczasowych realizacji oraz rozmowa z wcześniejszymi klientami, aby ustalić, czy prace wykonano zgodnie ze sztuką. W ofercie należy zwrócić uwagę na modele i konstrukcję urządzeń oraz zastosowane zabezpieczenia.

Projekt powinien uwzględniać odporność instalacji na czynniki atmosferyczne oraz inne zagrożenia, w tym pył, zanieczyszczenia, wilgoć, gryzonie i ryzyko pożaru.

Warto sprawdzić, czy firma będzie w stanie zapewnić obsługę gwarancji producenta oraz wykonać własne zobowiązania umowne. Należy unikać dzielenia odpowiedzialności między licznych podwykonawców, ponieważ może to utrudnić dochodzenie roszczeń. Umowa powinna jednoznacznie określać odpowiedzialność za projekt, montaż i uruchomienie instalacji, czas reakcji na zgłoszenie usterki oraz zakres prac serwisowych.

NASZ AUTOR<br/>dr Tomasz MarzecNASZ AUTOR
dr Tomasz Marzec
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. sierpień 2026 14:01