StoryEditor

Wykorzystajmy dobry kryzys na rynku mleka

Niższe ceny mleka, niepewność co do dalszych losów umowy UE z Mercosur, Ukrainą czy Indiami, a do tego niska opłacalność innych sektorów rolnictwa spowodowały, że słowo "kryzys" w rolniczych dyskusjach odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Czy jest się czym martwić?

26.01.2026., 20:00h

Nie pozwól, aby dobry kryzys się zmarnował – powiedział powiedział brytyjski polityk Winston Churchill w czasie negocjacji kończących II wojnę światową. Miał on oczywiście na myśli, by z kryzysowych sytuacji wyciągać wnioski i na ich podstawie przebudowywać sposób długofalowego myślenia i działania. Jakie wnioski z obecnej sytuacji mogą wyciągnąć producenci mleka?

Przytoczony powyżej cytat przypomniał mi ostatnio prof. Zygmunt M. Kowalski, specjalista ds. żywienia bydła z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, z którym już niedługo będzie można się osobiście spotkać i porozmawiać, bo profesor będzie prelegentem w trakcie przyszłotygodniowego Forum Mleko organizowanego przez redakcję top agrar Polska i Tygodnika Poradnika Rolniczego. Właśnie podczas tej prelekcji pt. Jak w dzisiejszych realiach poprawić opłacalność produkcji mleka? dowiecie się, jak wielki potencjał, ale niestety niewykorzystany w całości drzemie w Waszych paszach objętościowych. Zielonki to przecież zdecydowana większość kosztu produkcji mleka, której jakość - pomijając pogodę- zależy tylko i wyłącznie od hodowcy. Okazuje się bowiem, że mnóstwo z traconego potencjału zaoszczędzić można już na etapie doboru odmiany kukurydzy czy mieszanki traw, następnie przed optymalizację terminu i technologii zbioru, po właściwe zakiszenie. To elementarz, który przypomnieć powinien sobie niemal każdy rolnik, zwłaszcza teraz gdy każdą wydawaną złotówkę oglądamy dwukrotnie. A to tylko jeden z elementów układanki...

Inwestuj w czasie kryzysu

Bądź chciwy, gdy inni się boją, bój się, gdy inni są chciwi – mawiał z kolei Warren Buffett (ur. 1930 r.), amerykański inwestor giełdowy. Jeden z najsłynniejszych inwestorów w kryzysach dostrzegał szansę na późniejsze zyski. Czy w obecnej sytuacji na rynku mleka może być podobnie? Z pewnością! Spójrzcie tylko na to, jak w ostatnich latach zwiększyła się dostępność i popularność nowych technologii w produkcji mleka - chociażby robotyzacja doju krów. Czy wygoda i prestiż należą do głównych motywacji zakupowych rolników? Z licznych rozmów z hodowcami utrzymującymi 80, 180 czy 500 krów, wynika jednoznacznie, że to czysta kalkulacja, której wynikiem jest olbrzymia oszczędność czasu i kosztów pracy. Z przykładem innowacyjnego i oszczędnego podejścia mogliście się zapoznać m.in. w artykule Dominiki Ziei z listopadowego numeru redakcji top agrar Polska.

"Coraz więcej polskich hodowców inwestuje nie tylko w komfort krów i nowoczesne budynki, ale przede wszystkim w technologie. Systemy zarządzania stadem zbierają dane z czujników, responderów i pedometrów, by w czasie rzeczywistym przekładać je na praktyczne decyzje hodowlane. To właśnie umiejętna analiza informacji pozwala ograniczać choroby, poprawiać rozród i optymalizować koszty.

image
Marcin Żuraszek zarządza stadem zza biurka
FOTO: Zieja

– Bez systemu nie sposób dziś prowadzić obory wolnostanowiskowej. W oborze uwięziowej można było codziennie obejrzeć każdą krowę, tu jest to niemożliwe – mówi Marcin Żuraszek, właściciel gospodarstwa w Krotoszynie. Jego nowa obora na 110 krów, wyposażona w dwa roboty udojowe i program zarządzania Lely Horizon, kosztowała 3,5 mln zł, ale inwestycja szybko się zwraca.

Systemy rejestrują m.in. przeżuwanie, pobranie paszy i aktywność krów. Dzięki temu hodowca może w kilka godzin wychwycić pierwsze objawy choroby. Horizon analizuje również przewodność elektryczną mleka – skuteczne narzędzie w walce z zapaleniem wymienia.

Żuraszek podkreśla, że technologia nie zastępuje człowieka, ale wspiera jego decyzje. – Komputer czasem coś przeoczy, ale dzięki połączeniu obserwacji i danych żadna ruja nie zostaje pominięta – dodaje. Dzięki analizie raportów udało mu się też ograniczyć zużycie paszy w robocie na każde wyprodukowane 100 kg mleka."

Jak wprowadzać automatyzację w oborze?

Przykłady zadowolonych rolników można mnożyć i z pewnością znajdziecie ich więcej na naszych łamach. Świetną okazją do poznania wielu z nich będzie wspomniane Forum Mleko, które odbędzie się już 3 lutego w Miłosławiu (woj. wielkopolskie) oraz 4 lutego w Różanie na Mazowszu.

Ważną częścią tego wydarzenia będzie sesja poświęcona właśnie automatyzacji. Dowiecie się w jej trakcie jakie są trendy i najczęściej popełniane błędy w budowie obór z robotami udojowymi oraz jak wprowadzać automatyzację pracy i sztuczną inteligencję w oborze, o czym opowie nasz zagraniczny ekspert – Andreas Pelzer z Izby Rolniczej Nadrenii Pólnocnej Westfalii. Sylwia Maćkowiak wraz Piotrem Smugowskim z firmy Lely zaprezentują jak robotyzacja żywienia zmienia oborę przyszłości. Będzie to wystąpienie poświęcone korzyściom i doświadczeniom płynącym z gospodarstw z systemami Lely Vector. Uzupełnieniem tematu automatycznego żywienia, także dla obór stanowiskowych będzie prezentacja Grzegorza Kędzierskiego z firmy Pellon pt. Dobór automatycznego systemu karmienia do strategii produkcji gospodarstwa. Niezwykle ciekawie zapowiada się też prezentacja Wiesława Kowalewskiego reprezentującego firmę GEA: Robotyzacja w mleczarstwie - krok w stronę przyszłości. Szczegóły na mleko.topagrar.pl.

Serdecznie zapraszamy!

Fot: Chatgpt

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Bebaredaktor „top agrar Polska”, specjalista w zakresie techniki rolniczej.
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
26. styczeń 2026 21:01