Skąd bierze się 20–30 proc. różnicy w wynikach fermy?
I to był najmocniejszy przekaz wystąpienia dr Grażyny Kusior podczas VIII Forum Świnie w Aleksandrowie Łódzkim. Konkretny wniosek? Czynnik ludzki może powodować różnice w wynikach produkcyjnych fermy nawet o 20–30%. To nie drobna rozbieżność, ale skala, która w praktyce może zdecydować o opłacalności całej produkcji. Dr Kusior nie zostawiła wątpliwości: jeśli dwa obiekty mają podobną technologię i zbliżoną genetykę, to przewagę często buduje nie sprzęt, lecz sposób zarządzania zespołem.
Dlaczego sama technologia nie daje już przewagi?
Specjalistka pokazuje, że produkcja świń to dziś nie tylko biologia i żywienie, ale też zarządzanie ludźmi. Kierownik fermy musi umieć planować, delegować, rozwiązywać konflikty, motywować i pilnować, by każdy wiedział, za co odpowiada. Same kompetencje twarde – wiedza o rozrodzie, żywieniu czy organizacji pracy – nie wystarczą. Bez kompetencji miękkich trudno utrzymać stabilny zespół, a bez stabilnego zespołu nie ma trwałego wyniku.
Duży nacisk dr Kusior na rotację pracowników. To jeden z najdroższych i najbardziej niedoszacowanych problemów w branży. Szkolenie nowej osoby trwa długo, a pełna samodzielność w niektórych działach – zwłaszcza porodowym – pojawia się dopiero po miesiącach. Dlatego, jak zaznacza specjalistka, ferma nie rośnie dzięki ciągłej wymianie ludzi, ale dzięki zatrzymywaniu kompetencji. Pomagają w tym przewidywalny grafik, uczciwe wynagrodzenie, sensowny system premiowy i warunki, które sprawiają, że pracownik chce zostać.
Premia działa tylko wtedy, gdy zasady są jasne
Ważny konkret dotyczy także premiowania. Dr Kusior wskazywała, że premia ma działać tylko wtedy, gdy jest prosta, osiągalna i powiązana z jasnymi wskaźnikami. Hasło „moja praca, mój wynik, moje pieniądze” dobrze oddaje logikę takiego systemu. Ale uwaga: premia musi być czytelna dla całego zespołu. Jeśli zasady są zmieniane w trakcie gry, zaufanie znika, a zamiast motywacji pojawia się frustracja.
Specjalistka zwraca też uwagę na praktykę codziennej komunikacji. Krytyka przy innych pracownikach, porównywanie ludzi między sobą czy brak jasnego feedbacku tylko pogarszają atmosferę. Znacznie lepiej działa rozmowa jeden na jeden, spokojna i konkretna. To szczegół, który w rzeczywistości mocno wpływa na efektywność.
Menedżer fermy zarządza nie tylko stadem, ale też zespołem
Najważniejsze jest jednak to, że menedżer fermy nie zarządza wyłącznie zwierzętami. Zarządza ludźmi, którzy opiekują się zwierzętami. A to właśnie od nich zależy, czy technologia zadziała, czy premia zadziała i czy stado pokaże swój pełny potencjał. Jeśli chcesz zobaczyć, jak w praktyce połączyć organizację pracy, motywację i wynik produkcyjny – przeczytaj cały artykuł.
Ten artykuł pochodzi z wydania 7/2026 top świnie
czytaj więcej
