Roztopy bez wsiąkania – skutki głębokiego zamarznięcia gleby
W ostatnich dniach obserwowana jest intensywna odwilż i wzrost temperatury, ale trzeba pamiętać, że długotrwałe niskie temperatury, sięgające poniżej –15°C, a miejscami nawet do –20°C, spowodowały głębokie zamarznięcie gruntu.
- W związku z tym, mimo ocieplenia, woda z topniejącego śniegu nie mogła wsiąkać w glebę. Gwałtowne topnienie doprowadziło do intensywnego spływu wód powierzchniowych, co skutkowało szybkim wzrostem poziomu wód w rzekach, ich występowaniem z brzegów oraz licznymi podtopieniami i zalaniami - tłumaczy WIR.
Nadmiar wody w glebie może zagrozić plantacjom
Biorąc pod uwagę dane z powyższej mapy, trzeba mieć nadzieję, że temperatura gleby się podniesie i woda będzie miała szansę wsiąknąć, a nie spłynąć. Na ten moment wierzchnia warta jest bardzo mocno wysycona wodą, ale jeżeli ten stan potrwa dłużej, może doprowadzić to do zagrożenia plantacji, a rośliny mogą ulec uduszeniu.
Zobacz także: Czy roztopy poprawią sytuację na polach? Prognozy dla ozimin na wiosnę 2026
Mała retencja na polach – sposób na walkę z suszą i poprawę mikroklimatu
- Teraz, kiedy woda jest dostępna, pomocne są małe zbiorniki retencyjne i oczka wodne, bo w nich można zatrzymać wodę, by później, w razie niedoborów, złagodzić skutki niedostatecznych opadów i spowolnić suszę. Jednak aby taki scenariusz zadziałał, takich zbiorników musi być całkiem sporo. Mówiąc jaśniej, zbiornik czy oczko wodne powinno się znajdować w każdym możliwym miejscu na polu. Wtedy działają one jak system naczyń połączonych i w większym stopniu oddziałują na glebę stwarzając dobre warunki roślinom i oddziałują korzystnie na mikroklimat okolicznych pól - pisze WIR.
Zimowe opady śniegu i deszczu poprawiły uwilgotnienie gleby, lepszy jest także stan hydrologiczny. Jednak czy poprawa ta będzie długotrwała, będzie można zaobserwować w późniejszym czasie.
oprac. Patrycja Bernat na podst. WIR
Fot: IMGW/ Katarzyna Sierszeńska
