Tegoroczna zima: śnieg i mróz mogą poprawić bilans wodny pól
Jednym ze skutków zmian klimatu jest malejąca przewidywalność zjawisk pogodowych. W tym bogata w śnieg i niskie temperatury tegoroczna zima.
Jest to dobra wiadomość jednak dla rolników, na których polach znajduje się pokrywa śnieżna. Jeżeli nastąpi jej powolne topnienie, wpłynie to pozytywnie na sytuację hydrologiczną.
Pogoda, a klimat
Jak przypominają eksperci, nie można mylić pogody z klimatem. Pogoda opisuje bowiem krótkotrwałe zjawiska atmosferyczne, a klimat odnosi się do wieloletnich trendów.
– Pytanie o to, czy jeżeli spadnie śnieg, czy jest mróz, „odwołujemy” zmianę klimatu i kryzys klimatyczny, pojawia się co roku. Ta dyskusja odżywa zawsze, kiedy warunki meteorologiczne są takie, jakie powinny być. Rzeczywiście mamy teraz najzimniejszą i najprawdziwszą zimę od wielu lat, ale nie odwołuje to kryzysu klimatycznego – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria dr hab. Zbigniew Karaczun, profesor Katedry Ochrony Środowiska i Dendrologii SGGW i ekspert Koalicji Klimatycznej.
Zobacz także: Zima zaatakowała – ciężki test dla ozimin… Jakie mrozy wytrzymają zboża i rzepak?
Susza hydrologiczna, a pokrywa śnieżna
Deficyt śniegu w ostatnich latach powodował suszę hydrologiczną, o której informowaliśmy na naszej stronie. Korzystne byłoby, gdyby tegoroczny śnieg topniał długo oraz powoli. Ryzykiem jest jednak wytworzenie się zatorów lodowych, co w konsekwencji może spowodować lokalne podtopienia i powodzie.
Kolejne ryzyko to nagły skok temperatur, który może skutkować lokalnymi podtopieniami.
- Mam nadzieję, że śnieg utrzyma się do połowy marca, będzie wolno topniał i będzie bezpiecznie. Wówczas będziemy mieli dobrą sytuację hydrologiczną w 2026 roku. Natomiast nie wykluczam tego, że może przyjść bardzo krótkie ocieplenie i wtedy śnieg zniknie bardzo szybko, powodując lokalnie podtopienia i powodzie błyskawiczne - dodał ekspert na stronie Newseria.
Patrycja Bernat
Źródło: Newseria
Fot: Jacek Daleszyński
