Podczas niedzielnej konferencji prasowej w województwie świętokrzyskim minister rolnictwa Stefan Krajewski odniósł się do sytuacji gospodarstw, które w tym roku ucierpiały wskutek ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Podkreślił, że państwo planuje uruchomienie pomocy finansowej dla producentów, którzy ponieśli znaczące straty.
Tak źle nie było od wielu lat
Tegoroczny sezon okazał się wyjątkowo trudny. W wielu regionach kraju najpierw wystąpiły silne przymrozki, które uszkodziły sady i plantacje owoców, następnie pojawiła się susza oraz fale upałów, a lokalnie straty pogłębiły gradobicia i deszcze nawalne.
Skutki niekorzystnej pogody odczuli nie tylko sadownicy, ale również producenci zbóż, kukurydzy, warzyw oraz roślin pastewnych.
– To jest trudny rok dla rolników i sadowników. Chcemy wypłacić odszkodowania za straty spowodowane przymrozkami, suszą, gradobiciami i innymi anomaliami pogodowymi – powiedział minister Stefan Krajewski.
Kluczowe będą protokoły szacowania strat
Minister podkreślił, że obecnie najważniejszym etapem jest zakończenie prac komisji szacujących szkody. To właśnie na podstawie sporządzonych protokołów będzie można określić skalę strat oraz wysokość środków potrzebnych na pomoc.
– Najważniejsze jest dla nas, żeby jak najszybciej spłynęły protokoły szacowania strat. W budżecie mamy zabezpieczone środki na wsparcie. Wszystko zależy od liczby zgłoszeń i wysokości strat potwierdzonych przez komisje – zaznaczył szef resortu.
Komisje powoływane przez wojewodów prowadzą obecnie szacowanie szkód w gospodarstwach. Sporządzony protokół jest podstawowym dokumentem, na podstawie którego możliwe będzie ubieganie się o pomoc po uruchomieniu programu przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Resort nie podaje jeszcze wysokości odszkodowań
Na razie ministerstwo rolnictwa nie informuje, ile pieniędzy trafi do poszkodowanych gospodarstw. Jak wyjaśnił Stefan Krajewski, będzie to możliwe dopiero po zakończeniu szacowania strat w całym kraju.
– Jeżeli pieniędzy z rezerwy ministra byłoby za mało, będziemy występować również o środki z rezerwy ogólnej budżetu państwa – zapowiedział.
Oznacza to, że ostateczna pula środków będzie uzależniona od rzeczywistej skali szkód. Resort zapewnia jednak, że brak pieniędzy nie będzie przeszkodą w uruchomieniu pomocy.
Kiedy ruszą wypłaty? Konkretnej daty jeszcze nie ma
Rolnicy oczekują przede wszystkim informacji o terminie uruchomienia programu pomocowego. Minister nie podał konkretnej daty wypłat, podkreślając, że wykorzystanie środków publicznych wymaga przeprowadzenia wszystkich wymaganych procedur.
– Będziemy robić wszystko, żeby pieniądze jak najszybciej trafiły na konta rolników – zapewnił.
Szef resortu poinformował również, że prowadzone są rozmowy z Komisją Europejską dotyczące wcześniejszej wypłaty zaliczek na dopłaty bezpośrednie. Takie rozwiązanie mogłoby poprawić płynność finansową wielu gospodarstw jeszcze przed zakończeniem tegorocznych zbiorów.
Coraz większe wyzwanie dla polskiego rolnictwa
Tegoroczne szkody wpisują się w obserwowany od kilku lat trend coraz częstszego występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Przymrozki, susze, gwałtowne burze czy gradobicia powodują coraz większe straty w produkcji rolnej, zwiększając znaczenie zarówno systemu ubezpieczeń upraw, jak i państwowych programów pomocowych.
Na razie resort nie przedstawił szczegółowych zasad przyznawania pomocy ani wysokości stawek odszkodowań. Wiadomo jednak, że kluczowe znaczenie będą miały protokoły sporządzone przez komisje szacujące szkody.
To od nich zależeć będzie skala wsparcia oraz wysokość środków, które trafią do poszkodowanych gospodarstw.
Krzysztof Zacharuk
