StoryEditor

Rolnicy ruszają pod ministerstwo. Ceny nie pokrywają już kosztów

Protest rolników przed ministerstwem rolnictwa ma być odpowiedzią na coraz większą presję kosztową w produkcji. Branża alarmuje, że ceny skupu świń, mleka, zbóż i bydła nie nadążają za wydatkami, a część gospodarstw zaczyna balansować na granicy opłacalności.

13.07.2026., 16:00h

Protest pod ministerstwem

Rolnicy zrzeszeni w NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” zapowiadają spontaniczny protest przed ministerstwem rolnictwa. Demonstracja odbędzie się we wtorek, 14 lipca, o godz. 12.00 w Warszawie. Związkowcy alarmują, że dramatyczne spadki cen skupu prowadzą gospodarstwa na skraj bankructwa.

„Dość niszczenia polskiej wsi” oraz „Czas rozmów się skończył” – pod takimi hasłami rolnicza „Solidarność” mobilizuje rolników do udziału w proteście przed siedzibą ministerstwa.

Jak mówi nam Adrian Wawrzyniak, rzecznik NSZZ RI „Solidarność”, manifestacja jest odpowiedzią na dramatyczną sytuację ekonomiczną gospodarstw.

– Zorganizowaliśmy ten spontaniczny protest w odpowiedzi na to, co dzieje się dziś na polskiej wsi. Sytuacja ekonomiczna jest naprawdę tragiczna. Rolnicy i nasi związkowcy cały czas się do nas zgłaszają i mówią wprost, że tak dalej być nie może. Trzeba zacząć działać – podkreśla Wawrzyniak.

Brak skutecznych działań

Organizatorzy protestu zarzucają resortowi rolnictwa brak skutecznych i szybkich działań ratunkowych. Wawrzyniak przypomina deklaracje dotyczące wsparcia dla gospodarstw poszkodowanych przez wysokie ceny nawozów i paliw. 

– Pomoc była obiecywana w Jasionce 1 kwietnia, kiedy zapowiadano wsparcie w ciągu dwóch tygodni. Dziś mamy lipiec. Pomoc jest gdzieś na horyzoncie, ale nadal czekamy na kolejne decyzje i uzgodnienia z Komisją Europejską – mówi rzecznik rolniczej „Solidarności”.

Jak dodaje, nawet zapowiadane obecnie wsparcie może okazać się niewystarczające.

– Z informacji, które do nas docierają, wynika, że nie możemy liczyć na realną pomoc odpowiadającą skali problemów. Dziś praktycznie nie ma sektora rolnictwa, o którym można powiedzieć, że znajduje się w dobrej sytuacji – zaznacza.

Trudna sytuacja w rolnictwie

Rolnicza „Solidarność” wskazuje, że szczególnie trudna sytuacja panuje na rynku trzody chlewnej, mleka, zbóż, a także bydła. Zdaniem związkowców ceny świń i mleka spadły poniżej kosztów produkcji, a stawki oferowane przed żniwami nie pozwalają pokryć wydatków ponoszonych przez gospodarstwa.

– Świnie kosztują już 3,60 zł za kilogram. To jest dramat. Przy takich cenach nie da się prowadzić produkcji i utrzymać gospodarstwa – alarmuje Wawrzyniak.

Zobacz także; Plany ogólne: dziś decyzje, skutki na dekady

Bardzo niskie są również pierwsze propozycje cenowe za tegoroczne zboża.

– Rolnikom proponuje się dziś około 580 zł za tonę jęczmienia. Przy suszy i przymrozkach plonów nie będzie wysokich. Jeśli rolnik zbierze sześć czy siedem ton i sprzeda je po 560–600 zł, to ile ma dołożyć do każdego hektara? – pyta rzecznik związku.

Związkowcy podkreślają również, że nominalne ceny skupu zbóż, w tym pszenicy, spadły do poziomów nienotowanych od 17–20 lat. Ich zdaniem różnica pomiędzy notowaniami giełdowymi a stawkami oferowanymi w krajowych skupach jest zbyt duża.

– Można mówić, że ceny reguluje rynek, ale cały czas widzimy różnicę między tym, co dzieje się na giełdzie we Francji, a tym, co oferują skupy w Polsce. Taką sytuację można było przewidzieć i wcześniej podjąć odpowiednie działania. Tymczasem ze strony ministerstwa ciągle słyszymy tylko: rozmawiamy, myślimy, sprawdzamy – mówi Wawrzyniak.

Tylko zapowiedzi

Rolnicy zarzucają resortowi, że zamiast konkretnych decyzji od wielu miesięcy słyszą kolejne zapowiedzi.

– Czas rozmów się skończył. Konkretne działania powinny zostać podjęte już dawno. Nie da się przez kolejne miesiące zamydlać rolnikom oczu i opowiadać, że coś zostanie zrobione w bliżej nieokreślonej przyszłości. Miesiąc po miesiącu wszystko nam ucieka – podkreśla rzecznik NSZZ RI „Solidarność”.

image

Nowa WPR zmieni sposób przyznawania dopłat?

Likwidacja kolejnych gospodarstw

Hasłem manifestacji będzie „Nie damy się zniszczyć”. Organizatorzy ostrzegają, że dalsze utrzymywanie się niskich cen skupu przy wysokich kosztach nawozów, energii, paliwa, pasz i obsługi kredytów może doprowadzić do likwidacji kolejnych gospodarstw.

NSZZ RI „Solidarność” apeluje o jak najliczniejszy udział rolników w demonstracji. Związek podkreśla, że przyszłość krajowej produkcji żywności zależy od przywrócenia opłacalności gospodarstw.

– Dziś bankrut rolnik – jutro głodny Polak – przekonują organizatorzy.

Protest rolników odbędzie się we wtorek, 14 lipca, o godz. 12.00 przed ministerstwem rolnictwa przy ul. Wspólnej 30 w Warszawie.

Kamila Szałaj

Kamila Szałaj
Autor Artykułu:Kamila Szałaj
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
13. lipiec 2026 16:02