StoryEditor

Alternarioza ziemniaka zaatakowała wcześniej. Czym zwalczać alternariozę w Polsce?

Fala upałów, która przetoczyła się przez Europę pod koniec czerwca spowodowała większe zagrożenie alternariozą niż zarazą ziemniaka. Rośliny osłabione przez wysokie temperatury są szczególnie podatne właśnie na alternariozę. Kluczem w jej zwalczaniu jest oczywiście dobór odpowiednich substancji.

13.07.2026., 14:00h

Rekomendacje jej zwalczania w Niemczech przedstawili doradcy z firmy konsultingowej zajmującej się uprawą ziemniaków w Heilbronn. W ograniczaniu alternariozy polecają przede wszystkim:

  • fluopyram + protiokonazol;
  • mefentriflukonazol;
  • difenokonazol;
  • azoksystrobina;
  • difenokonazol + fluksapyroksad.

Kolejną rekomendacją jest włączenie tych substancji w program ochrony przed zarazą. Specjaliści polecają dodać fungicydy przeciwko alternariozie do co drugiego zabiegu przeciwko zarazie. Ważne jest, by zabiegi przeciwko alternariozie wykonywać w odstępach nie dłuższych niż 14 dni. Pierwszy zabieg doradcy zalecają wykonać w ziemniaku po 8 tygodniach od wschodów. Warto pamiętać, że na alternariozę średnio skuteczne są strobiluryny, więc absolutnie nie można stosować azoksystrobiny solo przeciwko tej chorobie. Warto też pamiętać, że nie wszystkie fungicydy nadają się do mieszania np. z nawozami dolistnymi. Szczególnie trzeba uważać w przypadku preparatów o formulacji olejowej.

Jaka jest sytuacja w Polsce?

Występowanie choroby zaobserwował także dr Jerzy Osowski z IHAR w Boninie.

– Na północy Polski wczesne odmiany ziemniaków na początku lipca zaczęły kwitnąć, a to wiąże się z początkiem starzenia roślin. Sprzyja to infekcji przez grzyby z rodzaju Alternaria. Choć na początku wakacji po fali upałów było chłodno i wilgotno, co bardziej sprzyja zarazie niż alternariozie, obserwujemy pierwsze objawy tej ostatniej. Jeśli nadejdą suche dni i wyższe temperatury, to choroba ta będzie stanowić problem – tłumaczy ekspert z Bonina. Dodaje, że strategia dodawania do co drugiego zabiegu na zarazę środków na alternariozę ma sens. Zauważa, że w czasach, gdy był dostępny mankozeb, znajdował się on w zasadzie w każdej mieszaninie na zarazę. Przy okazji likwidował zagrożenie przez alternariozę.

– Trudno jest jednak wyznaczyć, co ile dni wykonywać zabiegi. Trzeba bardziej kierować się zagrożeniem przed zarazą jako głównym sprawcą strat w ziemniaku – dodaje dr Jerzy Osowski.

Zobacz także: 25 tys. zł kosztów na hektar i 60 ha ziemniaka frytkowego. Jak to się opłaca?

Czym zwalczać alternariozę w Polsce?

Dobór substancji czynnych na alternariozę ziemniaka w Polsce nie odbiega znacznie od zalecań niemieckich. Mamy obecnie do zarejestrowane następujące substancje czynne:

  • azoksystrobina (solo);
  • azoksystrobina + fluazynam;
  • boskalid + piraklostrobina;
  • difenokonazol (solo);
  • difenokonazol + mandipropamid;
  • fluazynam (posiada rejestrację solo na samą alternariozę, choć to typowy środek na zarazę);
  • fluopyram + protiokonazol;
  • folpet (środek o działaniu powierzchniowym, zastępuje częściowo wycofamy kilka lat temu mankozeb);
  • mefentriflukonazol (solo).

image

Ziemniaków będzie mniej? Powierzchnia upraw w Europie ma spaść o 11 proc.

Porównując zalecenia polskie i niemieckie można zauważy, że u nas mamy dodatkowo folpet, natomiast nie ma fluksapyroksadu, który dotychczas nie został zarejestrowany w ziemniaku do zabiegów nalistnych (jest rejestracja do pasowego stosowania na sadzeniaki w redlinach.

tcz

Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
13. lipiec 2026 15:01