Rekomendacje jej zwalczania w Niemczech przedstawili doradcy z firmy konsultingowej zajmującej się uprawą ziemniaków w Heilbronn. W ograniczaniu alternariozy polecają przede wszystkim:
- fluopyram + protiokonazol;
- mefentriflukonazol;
- difenokonazol;
- azoksystrobina;
- difenokonazol + fluksapyroksad.
Kolejną rekomendacją jest włączenie tych substancji w program ochrony przed zarazą. Specjaliści polecają dodać fungicydy przeciwko alternariozie do co drugiego zabiegu przeciwko zarazie. Ważne jest, by zabiegi przeciwko alternariozie wykonywać w odstępach nie dłuższych niż 14 dni. Pierwszy zabieg doradcy zalecają wykonać w ziemniaku po 8 tygodniach od wschodów. Warto pamiętać, że na alternariozę średnio skuteczne są strobiluryny, więc absolutnie nie można stosować azoksystrobiny solo przeciwko tej chorobie. Warto też pamiętać, że nie wszystkie fungicydy nadają się do mieszania np. z nawozami dolistnymi. Szczególnie trzeba uważać w przypadku preparatów o formulacji olejowej.
Jaka jest sytuacja w Polsce?
Występowanie choroby zaobserwował także dr Jerzy Osowski z IHAR w Boninie.
– Na północy Polski wczesne odmiany ziemniaków na początku lipca zaczęły kwitnąć, a to wiąże się z początkiem starzenia roślin. Sprzyja to infekcji przez grzyby z rodzaju Alternaria. Choć na początku wakacji po fali upałów było chłodno i wilgotno, co bardziej sprzyja zarazie niż alternariozie, obserwujemy pierwsze objawy tej ostatniej. Jeśli nadejdą suche dni i wyższe temperatury, to choroba ta będzie stanowić problem – tłumaczy ekspert z Bonina. Dodaje, że strategia dodawania do co drugiego zabiegu na zarazę środków na alternariozę ma sens. Zauważa, że w czasach, gdy był dostępny mankozeb, znajdował się on w zasadzie w każdej mieszaninie na zarazę. Przy okazji likwidował zagrożenie przez alternariozę.
– Trudno jest jednak wyznaczyć, co ile dni wykonywać zabiegi. Trzeba bardziej kierować się zagrożeniem przed zarazą jako głównym sprawcą strat w ziemniaku – dodaje dr Jerzy Osowski.
Zobacz także: 25 tys. zł kosztów na hektar i 60 ha ziemniaka frytkowego. Jak to się opłaca?
Czym zwalczać alternariozę w Polsce?
Dobór substancji czynnych na alternariozę ziemniaka w Polsce nie odbiega znacznie od zalecań niemieckich. Mamy obecnie do zarejestrowane następujące substancje czynne:
- azoksystrobina (solo);
- azoksystrobina + fluazynam;
- boskalid + piraklostrobina;
- difenokonazol (solo);
- difenokonazol + mandipropamid;
- fluazynam (posiada rejestrację solo na samą alternariozę, choć to typowy środek na zarazę);
- fluopyram + protiokonazol;
- folpet (środek o działaniu powierzchniowym, zastępuje częściowo wycofamy kilka lat temu mankozeb);
- mefentriflukonazol (solo).
Porównując zalecenia polskie i niemieckie można zauważy, że u nas mamy dodatkowo folpet, natomiast nie ma fluksapyroksadu, który dotychczas nie został zarejestrowany w ziemniaku do zabiegów nalistnych (jest rejestracja do pasowego stosowania na sadzeniaki w redlinach.
tcz
