StoryEditor

Gdy dziki wchodzą do miasta, ASF wraca na wieś. Co na to Jarosław Kaczyński?

Odstrzał dzików w Warszawie wywołał protesty i polityczną burzę. Do sprawy odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński, ale dla rolników najważniejsze pozostaje coś innego – rosnąca liczba dzików i realne zagrożenie ASF, które może uderzyć w gospodarstwa.

16.04.2026., 09:30h

Warszawski protest w obronie dzików, który odbył się 15 kwietnia (hasło przewodnie to "Nie trzaskać do dzików") zbiegł się z głośną wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie.

Polityk, odpowiadając na pytanie dziennikarza o obecność dzików w miastach, sięgnął po osobistą anegdotę z początku lat 90. Wspominał wakacje spędzane w leśniczówce, w otoczeniu licznej zwierzyny, w tym dzików.

Jak relacjonował, leśnicy przekonywali go wówczas, że nie ma powodów do obaw i że w przypadku spotkania ze stadem należy po prostu iść dalej.

– Same mogą się odwracać i tak chrząkać – wyjaśnił, po czym zademonstrował odgłosy wydawane przez zwierzęta. – Mają kły, ale trzeba na nie iść. Ja to robiłem, jakoś żyję – dodał.

Jego słowa wywołały polityczną burzę, ale dla rolników kluczowe pozostaje coś innego: rosnąca populacja dzików i realne zagrożenie ASF. Spór pokazuje, jak bardzo rozmija się perspektywa miasta z rzeczywistością wsi.

@fakt.pl Kaczyński jak dzik 🗣️🐗 Prezes PiS dał niecodzienny pokaz: zaczął chrumkać 💬 #PiS #Kaczyński #dzik #chrumkanie #Leśniczy ♬ oryginalny dźwięk – Fakt - Fakt

Słowa z Sejmu, które podgrzały debatę

Choć wypowiedź Kaczyńskiego miała lekki, momentami ironiczny charakter, jej sens był jednoznaczny: problem dzików narasta i wymaga realnych działań, a nie wyłącznie emocjonalnych reakcji.

Dla jednych był to przykład bagatelizowania tematu. Dla innych – próba zwrócenia uwagi na skalę zjawiska, które wymyka się spod kontroli.

Z punktu widzenia rolników ta wypowiedź – mimo swojej formy – dotyka sedna problemu.

Miasto widzi dziki, wieś widzi ASF

Z danych Urzędu m.st. Warszawy wynika, że liczba dzików w stolicy sięga kilku tysięcy, a interwencje związane z ich obecnością są coraz częstsze. Miasto prowadzi odstrzały redukcyjne i odłów z uśmierceniem, bo inne metody okazują się niewystarczające.

W miejskiej debacie dominują argumenty o ochronie zwierząt. Tymczasem na wsi kluczowy jest inny kontekst – afrykański pomór świń (ASF).

Dziki są głównym rezerwuarem wirusa, a ich populacja ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną. W praktyce oznacza to: ryzyko likwidacji stad, ogromne straty finansowe, ograniczenia w handlu i eksporcie, wieloletnie konsekwencje dla całego sektora.

Dlatego ograniczanie liczebności dzików nie jest dla rolników wyborem – to element walki o przetrwanie produkcji.

Ograniczenia, które komplikują sytuację

Warszawa – podobnie jak wiele innych obszarów – funkcjonuje w reżimie przepisów związanych z ASF. Te w praktyce uniemożliwiają odłów i relokację dzików, co często pojawia się jako postulat społeczny.

W efekcie pozostają działania radykalne: odstrzał lub odłów zakończony uśmierceniem.

To właśnie ten aspekt jest najtrudniejszy do zaakceptowania dla opinii publicznej, ale jednocześnie – jak podkreślają eksperci i rolnicy – bywa jedynym skutecznym narzędziem.

image
Protest w obronie dzików odbył się 15 kwietnia w Warszawie. Jedną z uczestniczek była znana aktorka – Maja Ostaszewska
FOTO: Facebook/MajaOstaszewska

Miejskie dziki, czyli narastający problem

Urzędnicy zwracają uwagę na jeszcze jedno zjawisko: dziki w miastach przestają się bać ludzi. Przyzwyczajone do łatwego dostępu do pożywienia, szybko wracają nawet po płoszeniu.

To oznacza szybszy przyrost populacji, większą presję na obrzeża miast i tereny rolnicze, rosnące ryzyko rozprzestrzeniania chorób.

Z perspektywy rolników to nie lokalny incydent, lecz element większego procesu.

Dziki w Warszawie stanowią rosnące zagrożenie

Z danych stołecznego ratusza wynika, że liczba zgłoszeń wzrosła z 423 (2020 r.) do 8 804 (2025 r.).

W 2025 roku liczba dzików w Warszawie wynosiła 3031 (w tym roku badanie teledetekcyjne zostało powtórzone, populacja co roku rośnie).

W 2026 roku jedynie 37 z 1546 interwencji zakończyło się uśmierceniem.

Emocje kontra realia

Słowa z Sejmu – choć kontrowersyjne w formie – wpisują się w szerszy problem: brak wspólnego języka między miastem a wsią.

Dla mieszkańców miast dzik to często symbol dzikiej przyrody w przestrzeni publicznej.

Dla rolnika – potencjalne źródło choroby i realnych strat finansowych.

Postulaty całkowitego odejścia od odstrzału, które pojawiają się w debacie publicznej, z perspektywy produkcji rolnej oznaczałyby jedno: dalszy wzrost populacji dzików i zwiększenie ryzyka ASF.

Jeden problem, dwie perspektywy

Warszawski spór o dziki pokazuje coś więcej niż lokalny konflikt. To przykład rosnącego napięcia między różnymi wizjami zarządzania przyrodą.

Dla rolników kluczowe jest, aby w tej dyskusji nie pomijać faktów: populacja dzików rośnie, ASF wciąż stanowi zagrożenie, skuteczne działania wymagają trudnych decyzji.

Bez uwzględnienia tych realiów nawet najbardziej emocjonalne argumenty nie zmienią jednego – to wieś ponosi największe koszty obecnej sytuacji.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
16. kwiecień 2026 12:00