Rynek zbóż
Bez końca zboża drożeć nie będą
Tym, którzy posiadają zboże zgromadzone w swoich magazynach i obserwując kolejne i kolejne tygodnie wciąż wstrzymują się ze sprzedażą chciałbym ustawić budzik na pozycji za 5 dwunasta. Wszak zboża bez końca drożeć nie będą, bo w końcu wyznaczą granicę, nomen omen ceny za granicą, a więc panujące w całej Europie. Do pełni naszych żniw pewnie jeszcze mamy z półtora miesiąca, ale na południu już zaczynają rozgrzewać kombajny. Pierwsze zboże do nas trafi zapewne ze Słowacji, a potem już żar zbiorów rozleje się wszędzie. Żniwa zawsze, jakie by one nie były, dobre, czy takie sobie zasilają przetwórców i skupy, a to zwykle decyduje o spadkach cen. No chyba, i tu nie będę się wymądrzał, chyba, że znów chcemy nasze zboże potrzymać jeszcze zdecydowanie dłużej, licząc że ceny potem znów ruszą dynamicznie do góry. Nie zapominajmy jednak, że te słabsze zbiory, o których się mówi w prognozach, są przecież drugim światowym rekordem, a więc mniej w stosunku do ostatniego sezonu, dla wielu lat oznacza jednak więcej.
W mojej wizji rynku ceny jeszcze z tydzień, może dwa będą iść do góry, potem już handel da sobie spokój i tylko pojedyncze transakcje będą pozwalać na korzystniejszą cenę pszenicy. Nikt o zdrowych zmysłach na styku sezonów nie będzie szedł na krzyż z notowaniami pszenicy na MATIF. Zboża paszowe szybko poznikają z rynku i nie będą na siłę ciągnąć w górę, a jęczmień tuż przed żniwami może nawet podołować. Najdłużej rosnąć, ale też już nie bez końca będą ceny kukurydzy, które szybko wyrównają się w całym kraju, bo mniejsza ilość aktywnych kupujących wystawi wyższe ceny, żeby coś tam jeszcze kukurydzy dokupić. Liczącym na spore wzrosty cen kukurydzy, której do żniw zostało przecież jeszcze sporo czasu przypominam, że zwykle, co by się nie działo ceny kukurydzy mocno wcześniej wyśrubowane, już w trakcie żniw zbóż podstawowych zaczynają spadać.
Jak zachowa się rynek zbóż w w sezonie 2026/27 będziemy rozmawiać na Giełdzie. Zapiszesz się klikając na giełdowy baner!
Rynek rzepaku
Rzepak gra w pokera
Rynek rzepaku na przełomie dwóch sezonów pełen jest zagadek. W błąd wprowadzać dodatkowo mogą aktualne notowania na MATIF, mocno wyśrubowane perturbacjami na rynku ropy naftowej i gazu. Ta tocząca się obecnie wojna per saldo może spowodować mocny dyskomfort u naszych rzepakowców w przyszłości. Stawki za ropę będą się pewnie, jak po każdej wojnie, z w tym roku czasem regulować, co spowoduje spadki notowań rzepaku. I choć zbierający mniej rzepaku nasi rolnicy będą się czuli pokrzywdzeni, to nic na to nie poradzimy. Dzisiejsze kursy na napięciu na Bliskim Wschodzie są bowiem zbudowane, a rzepak nie zawsze będzie powyżej 500 €/t.
Z tej perspektywy warto się jednak podliczyć kosztowo i zastanowić nad kontraktami na nowe zbiory, bo rzepakowe żniwa tak nagle wybuchają i wtedy jak wszystko będzie wiadomo może być już za późno. Z perspektywy utraty części plonów nie można iść jednak zbyt daleko w zobowiązania, bo pole w tym roku może mocno rozczarować. Gdy rzadkie tegoroczne rzepaki wysuszą jeszcze upały, nasiona na których choć masę tysiąca liczyliśmy mogą być niczym mak i wtedy ryzyko się spotęguje. Toczy się taka rzepakowa gra w pokera.
Słowem o polu, bez analizy pola nie decydujmy, a wiem, że te rzepakowe pola w tym roku są bardzo, bardzo różne. Biorąc to wszystko pod uwagę, uważam, że dzisiejsze ceny są całkiem ciekawe, a przyszłość, przynajmniej ta niezbyt odległa i nie obciążona jakimiś zdarzeniami nadzwyczajnymi pokazuje raczej korekty w dół, niż większe podwyżki.
Kursy walut
Zaskakujące dane mogą umocnić złotego
Od pewnego czasu złotówka w stosunku do euro utrzymuje się w neutralnej pozycji 4,24. Dziś rano jednak GUS podał wstępne dane o majowej inflacji. Okazuje się, że ceny w porównaniu z kwietniem spadły o 0,3%, a wyliczona na ich podstawie inflacja wynosi 3,1%.
Jest to informacja mocno zaskakująca analityków, którzy spodziewali się, że wskaźnik inflacji majowej ukształtuje się na poziomie 3,7%. Taki niespodziewany zwrot akcji może naszej walucie przynieść umocnienie.
O wpływie różnych czynników na ceny rzepaku i zbóż podyskutujemy wspólnie na Giełdzie. Kliknij na logo Giełdy i przyjedź koniecznie!
Juliusz Urban
