StoryEditor

KOWR pod ostrzałem rolników. Dwie krowy i hektar wystarczą, by zgarnąć państwową ziemię?

Młodzi rolnicy z tzw. teczki, fikcyjne gospodarstwa tworzone tuż przed przetargiem i ziemia zdobywana dzięki symbolicznemu stadku dwóch krów – takie zarzuty padły podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej w Sejmie.

15.05.2026., 14:00h

Dyskusja o nowych kryteriach dzierżawy gruntów z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa pokazała, że wokół państwowej ziemi narasta coraz większy konflikt.

Rolnicy domagają się uszczelnienia systemu, a Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przyznaje: obecne zasady wymagają zmian.

image
Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej
FOTO: Kancelaria Sejmu

Burzliwa debata o ziemi z KOWR

Tematem sejmowego posiedzenia były kryteria dzierżawy gruntów z zasobu KOWR. Spotkanie odbyło się 14 maja w ramach Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej. W dyskusji uczestniczyli przedstawiciele KOWR, organizacji rolniczych oraz sami rolnicy, głównie z Polski północnej i zachodniej, gdzie przetargi ofertowe mają największe znaczenie.

Już na początku dyskusji Adam Rejman, prezes Stowarzyszenia Rolników Towarowych Wspólna Rola podkreślił, że rolnicy produkcyjni coraz częściej przegrywają walkę o ziemię z osobami, które – jak twierdził – jedynie formalnie spełniają wymogi udziału w przetargach.

– Powinniśmy wspierać rolników produkcyjnych, którzy realnie produkują żywność, sprzedają produkty rolne i ponoszą koszty działalności – mówił Rejman.

image
Jeden z kluczowych postulatów Stowarzyszenia Wspólna Rolna, który zaprezentowano w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

"Jeden hektar i dwie krowy", czyli wskazano luki w systemie

Najwięcej emocji wzbudziły przypadki młodych rolników, którzy – zdaniem uczestników spotkania – wykorzystują luki w systemie punktowym.

Rejman wskazywał, że obecne przepisy pozwalają zdobywać wysoką punktację osobom, które tuż przed przetargiem meldują się w gminie, dzierżawią symboliczny areał, utrzymują minimalną liczbę zwierząt, a następnie startują po duże areały państwowej ziemi.

– Wygląda sytuacja tak, że jeżeli w gminie mamy kilkunastu realnych rolników, to przy przetargu okazuje się nagle, że jest ich trzydziestu albo czterdziestu kilku – mówił prezes Stowarzyszenia Wspólna Rola.

Szczególnie krytykowany był mechanizm związany z produkcją zwierzęcą. – Ktoś ma jeden hektar i dwie krowy, dostaje maksymalną liczbę punktów, a później dodzierżawia kolejne 30 hektarów i dalej utrzymuje tylko te dwie krowy – argumentował Rejman.

Rolnicy postulowali, aby liczba zwierząt była powiązana z całkowitą powierzchnią gospodarstwa po przejęciu nowej dzierżawy.

image
W Sejmie głos zabrał Zbigniew Gołda, rolnik z powitu słupskiego
FOTO: Kancelaria Sejmu

Na początku system działał dobrze...

Swoimi doświadczeniami z Pomorza Zachodniego podzielił się także Zbigniew Gołda, rolnik z powitu słupskiego. Podkreślał, że początkowo przetargi ofertowe rzeczywiście wspierały lokalne gospodarstwa rodzinne.

– Do 2020 roku te kryteria spełniały swoje zadanie. Natomiast później wprowadzono zmiany, które otworzyły furtkę do patologii – mówił.

Rolnik wskazywał m.in. na przypadki osób przyjeżdżających z odległych regionów Polski tylko po to, by formalnie spełnić warunki przetargu. – Mamy takiego pacjenta z Lublina, który szarżuje sobie na tym patencie na przetargach w Słupsku – mówił Gołda.

Według niego wyjątki dla młodych rolników powinny dotyczyć wyłącznie osób korzystających z programów wsparcia, takich jak np. młody rolnik czy innych bliźniaczych.

image
Wojciech Malec z Drawskiego Towarzystwa Rolniczego tłumaczył, że problemem nie są same kryteria przetargowe, lecz sposób kwalifikowania uczestników
FOTO: Kancelaria Sejmu

Turystyka przetargowa kwitnie w najlepsze

W podobnym tonie wypowiadali się także Wojciech Malec z Drawskiego Towarzystwa Rolniczego oraz rolnik Tomasz Bodnar (woj. zachodniopomorskie).

Malec podkreślał, że problemem nie są same kryteria przetargowe, lecz sposób kwalifikowania uczestników. Przypominał, że dzięki przetargom ofertowym wielu młodych gospodarzy mogło realnie się rozwinąć.

– Mając tanią dzierżawę wieloletnią ze Skarbu Państwa, mogłem się skupić na rozwoju gospodarstwa. Skorzystałem z modernizacji, rozwinąłem stado bydła i nie musiałem martwić się o ziemię – mówił rolnik, który zaczynał od kilkunastu hektarów, a dziś gospodaruje na ponad 100 ha.

Jednocześnie alarmował, że obecnie dochodzi do nadużyć związanych z tzw. turystyką przetargową, czyli fikcyjnymi przemeldowaniami przed przetargami.

image
Tomasz Bodnar w Sejmie przekonywał, że kluczowym kryterium powinna być rzeczywista siedziba gospodarstwa
FOTO: Kancelaria Sejmu

Z kolei Tomasz Bodnar przekonywał, że kluczowym kryterium powinna być rzeczywista siedziba gospodarstwa. – Działkę bardzo łatwo zdobyć i przypisać do niej kilka osób. Siedziby gospodarstwa nie da się zmienić z dnia na dzień – argumentował. Według niego to właśnie odległość faktycznego gospodarstwa od dzierżawionej ziemi powinna być jednym z najmocniej punktowanych elementów systemu.

Potrzebna większa przejrzystość procedur

Do głosu krytycznego wobec obecnych zasad dołączyli także przedstawiciele samorządu rolniczego i organizacji społecznych. Ewa Gwóźdź z Pomorskiej Izby Rolniczej z powiatu człuchowskiego zwracała uwagę, że rolnicy coraz częściej przegrywają z osobami, które potrafią jedynie "dopasować się do systemu punktowego", choć nie prowadzą rzeczywistej produkcji rolnej.

Podkreślała, że państwowa ziemia powinna trafiać przede wszystkim do gospodarstw aktywnie produkujących żywność i związanych z lokalną społecznością.

image
Ewa Gwóźdź z Pomorskiej Izby Rolniczej oraz rolnik Zbigniew Gołda (z prawej)
FOTO: Kancelaria Sejmu

Z kolei Jan Ogił, prezes Stowarzyszenie Dla Powiatu, apelował o większą przejrzystość procedur i dokładniejsze weryfikowanie uczestników przetargów. W jego ocenie bez skutecznej kontroli nadal możliwe będzie tworzenie tzw. sztucznych gospodarstw zakładanych wyłącznie po to, by zdobyć punkty i przejąć atrakcyjne grunty z zasobu Skarbu Państwa.

Panowie, gdzie trafiła ziemia?

Jednym z najmocniejszych wątków spotkania było pytanie o efekty 10 lat funkcjonowania przetargów ofertowych.

image
Ważne pytania pod adresem KOWR formułował Emil Mieczaj ze Szczecineckiego Towarzystwa Rolniczego (na zdjęciu z lewej)
FOTO: Kancelaria Sejmu

Emil Mieczaj ze Szczecineckiego Towarzystwa Rolniczego pytał przedstawicieli KOWR, czy przygotowano analizę pokazującą: kto wygrywał przetargi, ile ziemi trafiło do młodych rolników, ile do hodowców, a ile do małych gospodarstw rodzinnych. 

KOWR przyznał, że takiej kompleksowej analizy nie posiada. – Nie prowadzimy takiej szczegółowej analizy pod kątem gospodarczym gospodarstw – odpowiedział zastępca dyrektora generalnego KOWR Tomasz Ciodyk.

Ta deklaracja wywołała kolejną falę krytyki ze strony rolników i parlamentarzystów. Uczestnicy spotkania pytali, na jakiej podstawie KOWR chce zmieniać system, skoro nie dysponuje pełnymi danymi o skutkach dotychczasowych rozwiązań.

image
Głos zabrał Tomasz Ciodyk, zastępca dyrektora generalnego KOWR
FOTO: Kancelaria Sejmu

KOWR: to dopiero bardzo wstępny etap

Przedstawiciele Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa bronili jednak potrzeby zmian. Jak tłumaczył Tomasz Ciodyk, impulsem były liczne skargi i odwołania wpływające po rozstrzygnięciu przetargów.

– Rozpatrujemy serię zastrzeżeń do czynności przetargowych. To pokazuje nam, gdzie tkwią problemy – mówił.

KOWR podkreślał również, że propozycje zmian są dopiero na bardzo wczesnym etapie i mają charakter roboczy. – To nie jest tak, że usiadł sobie jeden kolega z drugim i wymyślił nowe kryteria – zaznaczył Tomasz Ciodyk.

Przedstawiciel KOWR przyznał także, że Izby Rolnicze odniosły się do propozycji krytycznie, ale jednocześnie deklarują chęć dalszych prac nad uszczelnieniem systemu.

image
Władysława Serafina, prezesa Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych
FOTO: Kancelaria Sejmu

Ostre oskarżenia wobec KOWR

Najbardziej emocjonalne wystąpienie należało do Władysława Serafina, prezesa Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

Działacz zarzucił KOWR brak realnych konsultacji społecznych oraz tworzenie przepisów bez udziału organizacji rolniczych. – KOWR stał się epicentrum pewnej zorganizowanej grupy interesów – grzmiał Serafin podczas posiedzenia.

Przedstawiciel środowiska rolniczego domagał się objęcia działań KOWR szerszą kontrolą oraz obowiązkowego konsultowania zmian ze związkami zawodowymi rolników.

Rolnicy chcą uszczelnienia, nie rewolucji

Mimo ostrych sporów większość uczestników była zgodna co do jednego: system przetargów ofertowych powinien zostać utrzymany, ale wymaga uszczelnienia.

image
Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej
FOTO: Kancelaria Sejmu

Rolnicy podkreślali, że dzięki przetargom ofertowym przez lata udało się ograniczyć licytacyjne "wyścigi cenowe" i skierować znaczną część państwowej ziemi do gospodarstw rodzinnych. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się mechanizmy pozwalające omijać pierwotne założenia systemu.

W efekcie najbliższe miesiące mogą przynieść poważną debatę o tym, kto naprawdę powinien mieć pierwszeństwo w dostępie do państwowej ziemi – formalny "młody rolnik", czy gospodarstwo faktycznie utrzymujące się z produkcji rolnej.

Retransmisję posiedzenia zespołu można obejrzeć tutaj

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
15. maj 2026 14:02