Jak innowacje mogą pomóc sprostać wyzwaniom klimatu, kosztów i oczekiwań konsumentów? Na te pytania, przynajmniej częściowo odpowiada raport "The Reselience Gap: Innovating for European Agriculture" zaprezentowany w piątek 6 listopada br. przez firmę Bayer. Przygotowano go na podstawie analizy makroekonomicznej Oxford Economics, dotyczącej obecnej kondycji europejskiego rolnictwa oraz potencjału, jaki mogą uwolnić innowacje - z omówieniem znaczenia tych wniosków dla Polski.
Jak UE wypada na tle innych krajów? Co oznacza wzrost o 0,1%?
Pod uwagę wzięto badania konsumentów z 8 europejskich rynków dotyczącego dostępności żywności i kształtowania polityki w oparciu o dowody naukowe - z uwzględnieniem perspektywy polskich konsumentów. Wywiadów udzieliło też 80 rolników reprezentujących 8 rynków europejskich. Jakie jest ich spojrzenie na innowacje i odporność rolnictwa na kryzysy?
Temu służyło eksperckie spotkanie prasowe. Komentarzy do badania udzielili: prof. dr hab. Witold Orłowski, ekonomista, Marcin Gryn, rolnik i członek Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, Mateusz Stankiewicz, rolnik i członek zarządu Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, Abdalah Novaes, szef dywizji Crop Science w Bayer w Polsce, Czechach i Słowacji oraz prowadząca to spotkanie Aleksandra Mrowiec, szefowa komunikacji w Bayer CCE
Z badań wynika, że rolnictwo europejskie, sektor o dużym znaczeniu strategicznym, ma mocne strony i są to przede wszystkim wykwalifikowani rolnicy oraz duży potencjał naukowy i przemysłowy. Presję wywiera jednak rosnące ryzyko klimatyczne i rosnące koszty produkcji. Przykładem jest chociażby obecny sezon, w którym na Węgrzech plony kukurydzy z powodu suszy i upałów były o ok. 46% niższe niż średnio w ostatnich 5 latach. Ale to nie jedyny poszkodowany kraj. Na Słowacji plony kukurydzy były o 33% niższe, we Francji 0 31%, w Austrii o 30%. W całej UE produkcja zbóż w br. była niższa 0 9% w porównaniu do ub.r.
Czego polscy rolnicy oczekują od innowacji?
Z zaprezentowanego badania wynika, że roczny wzrost produkcji rolniczej w krajach UE jest praktycznie niezauważalny. To zaledwie 0,1%. W USA to 1%, ale liderem jest Brazylia – 3,3%, potem Indie (3,0%), Kanada (2,8%) i Chiny (2,2%). Oczywiście eksperci komentowali dane z raportu, Np. Mateusz Stankiewicz słusznie zauważył, że te wzrosty warto odnieść do jakiego poziomu produkcji odnoszą się. W UE rolnictwo dochodzi do granic wydajności plonów roślin. Tylko nowe wprowadzane innowacyjne rozwiązania, jak nowe odmiany czy skuteczniejsze środki ochrony roślin mogą te statystyki poprawić. AZ drugiej strony ważniejsze jest, aby obecne poziomy plonowania utrzymać przy ciągle wycofywanych substancjach czynnych (to dzieję się tylko w UE, rolnicy na świecie mają swobodny dostęp do starszych substancji, ale też odmian GMO) oraz dużym wpływie zmian klimatycznych (susze, upały).
Dyskusja była bardzo ciekawa, a młodzi rolnicy praktycy wyrazili otwartość na wszelkie innowacje. Wprowadzają je, czekają na nowe. To co jest im najbardziej potrzebne to równe zasady konkurowania. Taka sama dostępność do środków ochrony roślin i postępu hodowlanego. Prawdopodobnie nie ma szans na zaakceptowanie w UE odmian roślin modyfikowanych genetycznie, ale jak najszybciej potrzebne są odmiany wyhodowane z wykorzystaniem NTG (Nowych Technik Genomowych). Do ciekawych wniosków z raportu i komentarzy ekspertów wrócimy wkrótce.
Marek Kalinowski
