W tle całej sprawy są zmiany proceduralne, interpretacje przepisów i rosnące napięcie między administracją a samorządem rolniczym.
Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w lutym br. zarekomendował oddziałom terenowym, aby te przy dzierżawie państwowych gruntów częściej stosowały przetargi licytacyjne zamiast ofert pisemnych. To właśnie ten detal uruchomił lawinę.
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych pismem z 25 marca zwrócił się do dyrektora generalnego KOWR w tej sprawie. KRIR nie pozostawia wątpliwości: to zmiana, która może całkowicie przetasować rynek dzierżawy ziemi w Polsce.
Spór o zasady gry na rynku dzierżawy
Krajowa Rada Izb Rolniczych wyraziła sprzeciw wobec ograniczania przetargów ofertowych – jednego z kluczowych mechanizmów rozdysponowania ziemi z zasobu państwowego.
Zdaniem samorządu rolniczego, zmiany w tym obszarze mogą istotnie wpłynąć na strukturę gospodarstw oraz dostęp rolników do gruntów.
Przetargi ofertowe od lat stanowią alternatywę dla przetargów licytacyjnych. Pozwalają nie tylko na ocenę ceny, ale także innych kryteriów – takich jak kwalifikacje rolnika, plan zagospodarowania czy znaczenie dzierżawy dla rozwoju gospodarstwa. W opinii KRIR ich ograniczenie oznacza odejście od bardziej zrównoważonego modelu rozdysponowania ziemi.
Obawy rolników: mniej transparentności i szans
Samorząd rolniczy wskazuje, że ograniczanie przetargów ofertowych może prowadzić do zmniejszenia przejrzystości procedur i ograniczenia dostępu do gruntów dla mniejszych, rodzinnych gospodarstw. W praktyce oznaczałoby to wzmocnienie pozycji podmiotów dysponujących większym kapitałem, które łatwiej wygrywają przetargi oparte wyłącznie na kryterium ceny.
KRIR podkreśla również, że obecny system – choć niepozbawiony wad – pozwala lepiej realizować cele polityki rolnej, w tym wspieranie gospodarstw rodzinnych i przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji ziemi.
Stanowisko KOWR i interpretacja przepisów
Z dokumentów przekazanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa na początku kwietnia wynika, że instytucja działa w oparciu o obowiązujące przepisy i ich aktualną interpretację. W odpowiedzi skierowanej do izb rolniczych wskazano, że stosowanie określonych trybów przetargowych wynika z analizy prawnej oraz konieczności zapewnienia zgodności z regulacjami ustawowymi.
Jednocześnie KOWR podkreśla, że celem jego działań pozostaje racjonalne gospodarowanie zasobem oraz zapewnienie równych zasad dostępu do gruntów. W praktyce jednak interpretacje przepisów różnią się od oczekiwań środowiska rolniczego, co prowadzi do napięć.
Szerszy kontekst: ziemia jako strategiczny zasób
Spór o przetargi wpisuje się w szerszą debatę o zarządzaniu państwową ziemią rolną. W ostatnich latach obserwuje się rosnące zainteresowanie gruntami – zarówno ze strony rolników, jak i inwestorów. Jednocześnie dostępność ziemi jest ograniczona, co dodatkowo podnosi stawkę w procesach przetargowych.
Dla wielu gospodarstw dzierżawa gruntów z zasobu państwowego jest kluczowa dla utrzymania produkcji i rozwoju. Każda zmiana zasad przydziału ziemi ma więc bezpośrednie przełożenie na ich sytuację ekonomiczną.
KOWR proponuje ważne zmiany
Z analizy załączonego przez KOWR dokumentu wynika, że proponowane zmiany w przetargach ograniczonych dla rolników indywidualnych nie tyle eliminują przetargi ofertowe, co próbują je silnie ustandaryzować poprzez wprowadzenie jednolitego, ogólnokrajowego katalogu kryteriów oceny ofert wraz z ich wagami i szczegółową metodologią punktacji.
Kluczową nowością jest obowiązek stosowania sześciu kryteriów obligatoryjnych (z możliwością dodania jednego regionalnego), które mają być identyczne w całym kraju i punktowane według precyzyjnych zasad. Wśród nich dominują tzw. twarde kryteria, które są mierzalne – przede wszystkim odległość gospodarstwa (zarówno miejsca zamieszkania, jak i gruntów rolnych) od dzierżawionej nieruchomości, a także intensywność produkcji zwierzęcej wyrażona w DJP na hektar, liczona na podstawie danych z ARiMR lub dokumentów podatkowych.
Dokument szczegółowo określa sposób weryfikacji tych danych, wskazując konkretne źródła (rejestry zwierząt, oświadczenia, dokumenty weterynaryjne, PIT), co znacząco ogranicza uznaniowość komisji przetargowych.
Jednocześnie wprowadza się obowiązek publikacji pełnej informacji o kryteriach i maksymalnej liczbie punktów już na etapie ogłoszenia przetargu oraz precyzyjne zasady rozstrzygania remisów punktowych (z dokładnością do czterech miejsc po przecinku).
W praktyce oznacza to przesunięcie ciężaru oceny z elementów jakościowych i rozwojowych gospodarstwa na ściśle zdefiniowane wskaźniki ilościowe i formalne, co – choć zwiększa transparentność i porównywalność ofert – jednocześnie ogranicza możliwość elastycznego uwzględniania lokalnych uwarunkowań oraz indywidualnej sytuacji gospodarstw.
Co dalej z przetargami?
KRIR apeluje o utrzymanie dotychczasowych mechanizmów i większy dialog z administracją rządową. Zdaniem samorządu konieczne jest wypracowanie rozwiązań, które pogodzą wymogi prawne z realiami funkcjonowania gospodarstw rolnych.
Warto podkreślić, że pod koniec marca minister rolnictwa Stefan Krajewski polecił dyrektorowi generalnemu KOWR weryfikację wewnętrznych wytycznych dla oddziałów terenowych, dotyczących prowadzenia przetargów ograniczonych na dzierżawę ziemi.
Szef resortu rolnictwa podkreślił, że przetargi ograniczone do rolników indywidulanych, tj. przetargi licytacyjne i przetargi ofert pisemnych, są równorzędnymi formami rozdysponowania gruntów Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.
W jego ocenie decyzję o wyborze trybu przetargu powinien podejmować dyrektor oddziału terenowego KOWR, z uwzględnieniem konkretnej sytuacji. Przed podjęciem decyzji powinien też skonsultować się ze stroną społeczną, m.in. z radą społeczną oraz izbami rolniczymi.
Czy to rozwiązuje problem? Z całą pewnością nie. Podjęte działania mają jedynie charakter doraźny.
Jedno jest pewne – kwestia przetargów na dzierżawę państwowej ziemi pozostanie jednym z kluczowych tematów dla polskiego rolnictwa w najbliższych miesiącach.
Krzysztof Zacharuk
