StoryEditor

Raport KE z audytu brazylijskiej wołowiny: luki w kontroli hormonów i problemy z nadzorem?

Unijny audyt w Brazylii wykazał uchybienia w systemie kontroli hormonów w wołowinie eksportowanej do UE. Raport Komisji pokazuje, gdzie zawiódł nadzór i jak reagują władze Brazylii.

05.03.2026., 16:00h
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego audyt UE zakwestionował system kontroli hormonów w brazylijskiej wołowinie?
  • Jak doszło do sytuacji, że mięso od bydła leczonego estradiolem trafiło do eksportu do UE?
  • Ile przesyłek z mięsem z niedozwolonego źródła wykryli unijni audytorzy?
  • Na czym polega protokół eksportowy dla brazylijskiej wołowiny przeznaczonej na rynek UE?
  • Jakie nowe kontrole i audyty zapowiada Brazylia po raporcie Komisji Europejskiej?

Przypomnijmy, że pod koniec 2025 roku w systemie RASFF (System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach) pojawił się alarm dotyczący brazylijskiej wołowiny z zakazanym w Unii Europejskiej hormonem estradiolem. Sprawę nagłośniły m.in. władze Holandii, które wykryły kilka transportów mięsa zawierającego tę substancję. Szczegóły opisaliśmy tutaj.

Pod koniec lutego Komisja Europejska opublikowała raport z audytu przeprowadzonego w Brazylii. Dokument rzuca więcej światła na to, jak działa system kontroli hormonów w bydle przeznaczonym na eksport do UE i gdzie pojawiły się jego słabe punkty.

Audyt był kontynuacją wcześniejszej kontroli z 2024 r., w której wykazano niedosięgnięcia w brazylijskim systemie nadzoru nad stosowaniem hormonów u bydła eksportowanego do Europy.

W odpowiedzi brazylijskie ministerstwo rolnictwa (MAPA) przygotowało plan działań oraz nowy protokół eksportowy, który miał zagwarantować, że do UE trafiać będzie wyłącznie mięso od zwierząt, którym nigdy nie podawano hormonów wzrostu.

Nowy protokół eksportowy miał wykluczyć mięso od zwierząt z hormonami

Kluczowym elementem planu był tzw. protokół eksportowy dla samic bydła. System miał opierać się na specjalnym rejestrze gospodarstw i zwierząt przeznaczonych do produkcji mięsa na rynek unijny.

Do czasu wdrożenia nowych zasad  Brazylia zdecydowała się nawet na czasowe wstrzymanie eksportu mięsa od samic bydła do UE. Zawieszenie ogłoszono w lutym 2025 r., a eksport miał zostać wznowiony dopiero po pełnym wdrożeniu nowych procedur – plan przewidywał wstępnie 12-miesięczny okres wdrażania.

Według władz Brazylii system był gotowy już wiosną 2025 r. i od kwietnia eksport został przywrócony. Problem polega jednak na tym, że – jak wskazują audytorzy Komisji Europejskiej – Bruksela nie została o tym oficjalnie poinformowana. W raporcie podkreślono, że takie działania stanowiły istotne odstępstwo od zobowiązań zawartych w planie działań uzgodnionym z UE.

Audytorzy UE sprawdzili brazylijskie gospodarstwa objęte systemem eksportowym

Podczas audytu w październiku 2025 r. unijni eksperci odwiedzili pięć gospodarstw objętych systemem eksportowym. W trzech z nich stwierdzono stosowanie estradiolu – hormonu, który w Unii Europejskiej jest zakazany w produkcji mięsa. Sam fakt stosowania tego hormonu nie oznaczał jednak automatycznego naruszenia zasad eksportu.

Brazylijski system dopuszcza bowiem sytuację, w której w jednym gospodarstwie utrzymywane są zarówno zwierzęta leczone hormonami, jak i te przeznaczone do produkcji na rynek UE. Warunkiem jest prowadzenie szczegółowej dokumentacji i ścisłe oddzielenie tych grup zwierząt.

Audytorzy zauważyli jednak istotną nieprawidłowość: gospodarstwa stosujące estradiol nie były w stanie przedstawić recept weterynaryjnych na używane preparaty. Zgodnie z planem działań takie dokumenty powinny być dostępne. Co więcej, ani jednostki certyfikujące, ani inspektorzy MAPA nie uznali tego za uchybienie.

Dziesiątki sztuki bydła otrzymały certyfikat eksportowy mimo leczenia hormonami

Najpoważniejsze ustalenia audytu dotyczą jednego z gospodarstw objętych kontrolą. Podczas wcześniejszej kontroli brazylijskich władz wykryto tam 179 samic bydła leczonych estradiolem. Mimo to aż 174 z tych zwierząt otrzymały certyfikaty kwalifikujące ich mięso do eksportu na rynek unijny.

Według brazylijskich władz był to błąd administracyjny po stronie gospodarstwa. Zdaniem audytorów UE odpowiedzialność powinna jednak spoczywać również na jednostce certyfikującej, która nie porównała dokumentacji leczenia z wydanymi certyfikatami.

Audytorzy uznali to za naruszenie zasad segregowanego systemu produkcji wymaganych przez UE.

Produkty z tych zwierząt trafiły do eksportu do Unii Europejskiej

Na wniosek zespołu audytorów przeprowadzono w trakcie kontroli analizę identyfikowalności zwierząt. Ustalono, że produkty pochodzące od wspomnianych zwierząt trafiły do 15 przesyłek wysłanych na rynek unijny. W momencie audytu brazylijskie władze nie przedstawiły jednak informacji o dalszych działaniach podjętych wobec tych transportów.

Raport wskazuje także, że władze Brazylii nie poinformowały importerów w UE o możliwości pojawienia się w łańcuchu dostaw produktów pochodzących z nieautoryzowanego źródła.

Według danych przedstawionych w raporcie udział produktów od samic bydła w przesyłkach eksportowanych do UE zwykle nie przekraczał trzech procent.

image

Zarzecki: Decyzja Rady UE o uruchomieniu umowy z Mercosur to policzek dla milionów rolników

Certyfikaty podpisywano zanim sprawdzono działanie systemu

Audyt ujawnił również problem z nadzorem nad nowym systemem. Pierwsza kontrola gospodarstwa mająca sprawdzić skuteczność protokołu odbyła się dopiero około 4,5 miesiąca po jego wdrożeniu. W tym czasie podpisywano już świadectwa zdrowia dla przesyłek kierowanych do UE.

Audytorzy zwrócili uwagę, że rodzi to pytanie, czy w tym okresie brazylijscy urzędnicy mogli w pełni rzetelnie potwierdzać zgodność eksportowanych produktów z wymogami Unii.

Nie wszystko działa źle. Laboratoria spełniają standardy UE

Raport Komisji Europejskiej wskazuje jednak również elementy systemu, które zostały poprawione. Audytorzy pozytywnie ocenili funkcjonowanie brazylijskich laboratoriów badających pozostałości substancji farmakologicznych. Według raportu zalecenia z poprzedniego audytu zostały tam skutecznie wdrożone, a metody badań są zgodne z wymaganiami UE.

Problem dotyczy więc przede wszystkim wdrożenia systemu certyfikacji i nadzoru nad gospodarstwami objętymi protokołem eksportowym.

Brazylia zapowiada zaostrzenie kontroli

W odpowiedzi na uwagi audytorów brazylijskie władze zapowiedziały aktualizację protokołu eksportowego. Nowe środki mają obejmować m.in. bardziej szczegółowe dokumentowanie stosowania estradiolu oraz częstsze kontrole gospodarstw.

Plan zakłada także zwiększenie liczby audytów w gospodarstwach deklarujących stosowanie tego hormonu – do co najmniej 20 procent rocznie – oprócz standardowych kontroli obejmujących minimum 10 procent wszystkich gospodarstw w systemie.

Według władz Brazylii zmiany mają zapewnić „solidniejsze gwarancje”, że zwierzęta przeznaczone na eksport do UE nie będą leczone estradiolem.

image

Rolnicy o strategii dla polskiego rolnictwa: „Samymi postulatami systemu nie zmienimy”

Zaufanie do systemu pod znakiem zapytania

W podsumowaniu raportu Komisja Europejska stwierdza, że choć protokół eksportowy został opracowany zgodnie z wcześniejszymi zobowiązaniami, jego początkowe wdrożenie nie zapobiegło certyfikowaniu produktów, które nie spełniały unijnych wymogów.

Zdaniem audytorów brak informacji o nieautoryzowanych produktach dostarczonych na rynek UE oraz opóźnienia w nadzorze nad systemem podważają zaufanie do zdolności brazylijskich władz do pełnego wdrożenia uzgodnionych zasad.

Dla europejskiego rynku wołowiny to kolejny sygnał, że nawet rozbudowany system kontroli importu nie eliminuje całkowicie ryzyka. A sprawa wykrycia hormonów w brazylijskiej wołowinie pokazuje, że pytania o skuteczność nadzoru nad importem pozostają aktualne.

Oprac. Maria Khamiuk na podst. vilt.be, Komisja Europejska

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiukdziennikarz, współpracownik PWR Online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
05. marzec 2026 16:02