Wniosek w tej sprawie ma trafić do rządu w najbliższym czasie – poinformował Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców.
Ekspert wziął udział w odbywającej się 19 lutego w Warszawie 5. edycji AgroFood Forum. Patronem medialnym wydarzenia była redakcja top agrar Polska.
Donald Tusk musi się o tym dowiedzieć
Bezpieczeństwo żywnościowe, konkurencyjność eksportu i stabilność cen – to zdaniem przedstawicieli sektora rolno-spożywczego kwestie, które wymagają pilnych decyzji rządu.
Organizacje branżowe zapowiadają formalny wniosek do premiera Donalda Tuska o wstrzymanie wszelkich nowych obciążeń fiskalnych i regulacyjnych dla produkcji żywności.
Podczas debaty o przyszłości gospodarki żywnościowej w Polsce Andrzej Gantner ostro skrytykował narastającą presję kosztową na sektor. W jego ocenie kolejne podatki, opłaty i regulacje mogą osłabić jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki.
Najważniejszy sektor produkcyjny
Gantner podkreślił, że branża rolno-spożywcza jest dziś największym sektorem produkcyjnym w Polsce i jednym z filarów eksportu. Przypomniał również, że to właśnie produkty żywnościowe jako pierwsze po 1989 roku osiągnęły trwałe dodatnie saldo handlowe.
– To nie stało się dzięki jednej decyzji politycznej, lecz dzięki ciężkiej pracy milionów rolników, przetwórców i przedsiębiorców – zaznaczył.
Według przedstawiciela branży znaczenie sektora bywa jednak niedoceniane poza resortem rolnictwa. W innych ministerstwach – klimatu i środowiska, rozwoju czy finansów – sektor ma być traktowany jako marginalny, mimo że odpowiada za znaczącą część PKB i zatrudnienia.
Spór o skalę znaczenia gospodarki żywnościowej
W debacie publicznej rolnictwo jest oceniane jako odpowiadające za ok. 3% PKB. Gantner argumentował jednak, że takie podejście jest mylące, ponieważ pomija się przetwórstwo, logistykę i otoczenie biznesowe. – Łącznie sektor żywnościowy może generować nawet 12% PKB i zatrudniać ok. 4 mln osób – wskazał ekspert.
Dyskusje wokół umowy handlowej z blokiem Mercosur mają jego zdaniem pokazywać, jak łatwo interesy rolnictwa są pomijane w strategicznych decyzjach gospodarczych.
Apel do rządu o "moratorium kosztowe"
Najważniejszym postulatem branży jest wprowadzenie co najmniej dwuletniego moratorium na: podwyżki podatków i opłat, nowe obciążenia regulacyjne, a także rozwiązania zwiększające koszty produkcji rolnej i przetwórstwa.
Wniosek w tej sprawie ma trafić do premiera Donald Tusk, a inicjatywę popiera kilkadziesiąt organizacji branżowych.
Przedstawiciel Polskiej Federacji Producentów Żywności podkreślał, że w warunkach rosnących kosztów energii, pracy i wymogów środowiskowych sektor potrzebuje stabilizacji, a nie kolejnych obciążeń.
Bezpieczeństwo żywnościowe to kwestia strategiczna
Andrzej Gantner zwrócił uwagę, że produkcja żywności ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, lecz także strategiczne. Jako przykład podał tzw. panikę cukrową sprzed kilku lat, kiedy plotki o niedoborach doprowadziły do masowego wykupywania produktu. – Wystarczy kilka informacji w mediach społecznościowych, aby zachwiać poczuciem bezpieczeństwa żywnościowego społeczeństwa – ostrzegł.
Jego zdaniem krajowa samowystarczalność żywnościowa powinna być traktowana podobnie jak bezpieczeństwo energetyczne czy militarne.
Napięcia wokół polityki fiskalnej
W jego wystąpieniu pojawiły się również odniesienia do polityki budżetowej państwa i roli Ministerstwa Finansów kierowanego przez Andrzeja Domańskiego. Zdaniem przedstawicieli branży nadmierne obciążenia fiskalne mogą ograniczyć inwestycje i eksport.
Gantner zasugerował także potrzebę wzmocnienia roli Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi lub przekształcenia go w resort odpowiedzialny za cały łańcuch żywnościowy – od produkcji rolnej po przetwórstwo i dystrybucję.
– To już nie tylko rolnictwo. To gospodarka żywnościowa – podkreślił.
Wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności zaprosił ministra Domańskiego do wyjazdu na wieś i przyjrzeniu się z bliska gospodarstwom rolnym, a także zakładom przetwórczym.
Kluczowa debata o konkurencyjności
Zapowiedź moratorium wpisuje się w szerszą dyskusję o przyszłości konkurencyjności polskiej żywności na rynkach międzynarodowych. Branża obawia się, że bez stabilnych warunków regulacyjnych Polska może stopniowo tracić swoją silną pozycję eksportową.
Organizacje sektora liczą, że rząd potraktuje postulat jako element strategii bezpieczeństwa państwa, a nie wyłącznie interes jednej branży.
– Konkurencyjność jest jak tabelka w Excelu. Albo jest, albo jej nie ma. Albo jest zero, albo jest jeden. Jak jest zero, to nie jesteśmy konkurencyjni – zaznaczył Andrzej Gantner.
Potrzeba większej przejrzystości w łańcuchu dostaw
W trakcie AgroFood Forum często podkreślano, że polski sektor rolno-spożywczy stoi dziś przed jednoczesnym wyzwaniem utrzymania konkurencyjności, transformacji technologicznej oraz dostosowania się do rosnących wymogów środowiskowych. Głos ekspertów w tej sprawie był słyszany w trakcie trzech debat.
W pierwszej części dyskusji podkreślano strategiczne znaczenie sektora dla gospodarki – zarówno jako istotnego źródła produktu krajowego brutto, jak i jednego z największych pracodawców.
Uczestnicy dyskusji zwracali uwagę na potrzebę większej przejrzystości w łańcuchu dostaw żywności oraz bardziej zrównoważonego podziału marż między rolników, przetwórców i handel. Wskazywano również na rosnącą rolę sieci handlowych w kształtowaniu relacji z producentami w warunkach silnej presji cenowej. Jednocześnie podkreślano, że polityka rolna powinna łączyć cele środowiskowe z utrzymaniem opłacalności produkcji.
Drugi panel koncentrował się na technologicznej transformacji rolnictwa. Automatyzacja, cyfryzacja i rolnictwo precyzyjne wskazywane były jako klucz do zwiększenia wydajności przy jednoczesnym ograniczaniu zużycia nawozów i środków ochrony roślin. Eksperci zwracali uwagę na rosnące koszty energii, pracy i surowców oraz narastający niedobór wykwalifikowanych pracowników, co czyni inwestycje w nowoczesne rozwiązania coraz bardziej koniecznymi.
Duże znaczenie przypisywano także budowaniu odporności gospodarstw na skutki zmian klimatycznych oraz rozwijaniu systemów ubezpieczeń rolnych. W kontekście nawożenia wskazywano na potrzebę stabilizacji cen oraz postrzegania zrównoważonych praktyk jako szansy na poprawę efektywności.
W trzeciej części – w formule okrągłego stołu – debatowano nad pozycją Unii Europejskiej na światowym rynku żywności. Zwracano uwagę na korzyści wynikające z integracji rynku wewnętrznego, ale także na ryzyko nadmiernych regulacji osłabiających konkurencyjność. Dyskutowano również o możliwych skutkach umowy handlowej UE z blokiem Mercosur dla europejskiego i polskiego rolnictwa oraz o potrzebie skutecznych mechanizmów ochronnych.
Bez mocnej logistyki nie damy sobie rady
W obliczu niestabilności globalnych łańcuchów dostaw podkreślano znaczenie sprawnej logistyki – transportu, magazynowania i dystrybucji – w ograniczaniu strat żywności. Ważnym wątkiem była także rola robotyzacji i kompetencji cyfrowych w rolnictwie oraz przetwórstwie jako odpowiedzi na niedobór pracowników.
Eksperci zgodnie wskazywali, że mimo licznych wyzwań Polska ma potencjał do dalszego umacniania swojej pozycji jako jednego z kluczowych eksporterów żywności w Unii Europejskiej, pod warunkiem utrzymania równowagi między regulacjami, innowacjami i opłacalnością produkcji.
Krzysztof Zacharuk
