StoryEditor

Tak wojna w Iranie uderza w polskie rolnictwo. Nożyce kosztów znów się rozchylają

Rosnące ceny ropy i gazu po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą szybko przełożyć się na wyższe koszty produkcji rolnej w całej Europie, w tym w Polsce. Jednocześnie prognozy światowej podaży zbóż pozostają stabilne, co ogranicza szanse na wzrost cen skupu.

18.03.2026., 15:00h

Zdaniem Grzegorza Brodziaka, prezesa Polskiej Federacji Rolnej, oznacza to kolejne pogłębienie presji ekonomicznej na gospodarstwa towarowe.

Wzrost kosztów produkcji będzie dotkliwy

Wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie już teraz zaczyna wpływać na globalne rynki surowców, a pośrednio również na sytuację gospodarstw rolnych. Najbardziej odczuwalny jest wzrost cen energii, który przekłada się na koszty paliwa, gazu, a w konsekwencji także nawozów.

– Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie bardzo zaskoczył i cały świat, i sektor rolny tym bardziej. Związany jest on oczywiście ze wzrostem cen ropy naftowej, gazu i w rachunku ciągnionym również nawozów – podkreśla Grzegorz Brodziak.

Jak zaznacza, wzrost kosztów produkcji będzie szczególnie dotkliwy dla gospodarstw towarowych, gdzie skala zużycia paliwa, energii czy nawozów jest znacznie większa.

Rosną koszty, a ceny zbóż mogą pozostać... stabilne

Według Brodziaka obecna sytuacja grozi ponownym rozwarciem tzw. nożyc cenowych w rolnictwie. Z jednej strony rosną koszty produkcji, z drugiej – prognozy dotyczące cen zbóż nie wskazują na wyraźne odbicie.

– Dochodzi do rozwarcia nożyc – kolejnego, w sposób nieprzewidziany. Mamy wzrost kosztów, który raczej pójdzie w parze ze stabilnymi cenami zbóż – mówi prezes Polskiej Federacji Rolnej.

Jak dodaje, informacje rynkowe wskazują raczej na dobrą sytuację podażową na świecie.

– Jeżeli spoglądamy na raporty rynkowe Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) i inne, prezentują one dość optymistyczne dane, jeżeli chodzi o produkcję i podaż zbóż na rynkach – zauważa.

To oznacza, że rolnicy mogą znaleźć się w trudnej sytuacji finansowej: koszty produkcji będą rosły, a przychody ze sprzedaży zbóż pozostaną pod presją.

image
Amerykańskie władze chwalą się sukcesami w Iranie, chociaż sytuacja cały czas się pogarsza, ponieważ Irańczycy w odwecie atakują sąsiednie kraje
FOTO: X.com/deptofwar

Niepewność wokół transportu surowców

Kluczowym elementem obecnego kryzysu jest sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej i możliwość dalszych zakłóceń w transporcie surowców energetycznych przez strategiczne szlaki żeglugowe.

– Perspektywa zakończenia konfliktu i uwolnienia transportu ropy, gazu i innych surowców przez cieśninę Ormuz jest na razie niepewna. Codziennie doświadczamy nowych dramatycznych zdarzeń – wskazuje Brodziak.

Według niego rolnicy powinni przygotować się na okres dużej niestabilności na rynkach. – Trzeba się pewnie przygotować na jakiś okres chaosu, ale ze zwiększonymi cenami – dodaje.

Mniej eksportu zbóż do regionu

Konflikt może również ograniczyć eksport zbóż na rynki Bliskiego Wschodu, które są ważnym odbiorcą produkcji z wielu krajów.

– Ta część świata jest odbiorcą ok. 20 milionów ton zbóż. Blokada cieśniny i konflikt ograniczy w jakimś stopniu sprzedaż zbóż na te rynki – mówi prezes Polskiej Federacji Rolnej.

W jego ocenie spadek możliwości eksportowych może dodatkowo pogorszyć dochodowość producentów zbóż.

image
Grzegorz Brodziak, prezes zarządu Polskiej Federacji Rolnej
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Potrzebna deregulacja dla rolnictwa

W obliczu rosnących kosztów i globalnej niepewności sektor rolny oczekuje przede wszystkim stabilności regulacyjnej. Zdaniem Brodziaka państwo powinno ograniczyć nowe obciążenia administracyjne dla rolników.

– Dla gospodarstw towarowych dramatyczny wzrost kosztów jest bardzo dotkliwy. Jeżeli połączymy to z trudniejszym dostępem do rynku pracy i rosnącymi kosztami pracy, sytuacja robi się naprawdę trudna – podkreśla.

Jak dodaje, kolejnym wyzwaniem są zmiany w handlu międzynarodowym oraz przyszła integracja Ukrainy z Unią Europejską.

– Perspektywa integracji Ukrainy z UE jest politycznie wskazana, ale bez wątpienia będzie wpływała na rynki – zaznacza.

Dlatego – jego zdaniem – potrzebne są działania deregulacyjne.

– Jest potrzeba, aby państwo wspierało sektor towarowych gospodarstw rolnych poprzez niewprowadzanie nowych restrykcyjnych regulacji i działania deregulacyjne, które przynajmniej odciążą codzienną pracę rolnika – podsumowuje Grzegorz Brodziak.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
18. marzec 2026 16:00