Z analiz wynika, że Brazylia spodziewa się wyraźnego wzrostu eksportu w wyniku wdrożenia umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a blokiem państw Mercosur.
Według brazylijskiego wiceprezydenta Geraldo Alckmina eksport kraju może wzrosnąć o 13% do 2038 roku, a sam eksport przemysłowy nawet o 26% – podaje agencja Reuters.
Kluczowym mechanizmem napędzającym ten wzrost będzie stopniowe znoszenie ceł. Już od początku obowiązywania porozumienia zniesione lub obniżone zostaną taryfy na blisko 5 tys. produktów, a pełna liberalizacja handlu ma nastąpić w ciągu ok. 12 lat.
Dla sektora rolnego szczególnie istotne są produkty takie jak: wołowina, drób, cukier czy owoce. To właśnie te kategorie mogą najszybciej skorzystać na otwarciu rynku europejskiego.
Dlaczego Mercosur budzi tak wielkie emocje?
Porozumienie między UE a krajami bloku Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Boliwia), które tymczasowo wejdzie w życie 1 maja to jedno z największych na świecie porozumień handlowych – obejmuje rynek liczący ok. 780 mln konsumentów.
Zakłada ono m.in.: eliminację większości ceł (ponad 90%), ułatwienia w handlu produktami rolnymi i przemysłowymi, dostęp do rynków zamówień publicznych, a także uproszczenie procedur eksportowych.
Jednocześnie jest to umowa bardzo kontrowersyjna – szczególnie w Europie. Państwa takie jak Francja czy Polska wyrażały sprzeciw, obawiając się napływu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej.
Szanse dla globalnego rolnictwa i zagrożenia dla Polski
Z perspektywy globalnej umowa może zwiększyć podaż żywności na rynku światowym, obniżyć ceny niektórych produktów rolnych, a także wzmocnić konkurencję między producentami.
Dla Brazylii i innych krajów Mercosur oznacza to ogromną szansę na ekspansję eksportową, szczególnie w sektorach o wysokiej konkurencyjności kosztowej.
Z kolei dla rolników w UE oznacza to przede wszystkim presję cenową, konieczność dostosowania produkcji do bardziej konkurencyjnego rynku oraz ryzyko utraty części udziałów w rynku, zwłaszcza w sektorze mięsnym.
Nie bez znaczenia są również kwestie środowiskowe – krytycy wskazują, że wzrost produkcji rolnej w Ameryce Południowej może nasilać presję na wylesianie.
Mechanizmy zabezpieczające wystarczą?
W umowie przewidziano tzw. mechanizmy ochronne (safeguards), które pozwalają czasowo ograniczyć import w przypadku nagłego wzrostu napływu towarów.
To istotny element równoważący, ale w praktyce ich uruchomienie bywa opóźnione. Poza tym wymagają procedur administracyjnych, nie zawsze chronią producentów przed krótkoterminowymi stratami.
Kontekst geopolityczny: więcej niż rolnictwo
Umowa UE–Mercosur ma także znaczenie strategiczne. Wpisuje się w globalną rywalizację handlową i próbę budowania alternatywy dla rosnącej roli Chin w handlu światowym.
UE jest już drugim partnerem handlowym Brazylii (po Chinach), a wartość wymiany sięga blisko 100 mld dolarów rocznie.
Dodatkowo porozumienie wzmacnia współpracę polityczną i przemysłową między regionami, co podkreślali przywódcy UE i Brazylii podczas ostatnich spotkań.
Przełom czy początek wielkiego konfliktu?
Wiadomo, że umowa UE–Mercosur może stać się jednym z najważniejszych wydarzeń dla globalnego rolnictwa w najbliższych dekadach.
Brazylia oraz pozostałe kraje bloku Mercosur zyskają silny impuls eksportowy, szczególnie w sektorze rolnym. W tym samym czasie europejscy rolnicy staną przed rosnącą konkurencją cenową z Ameryki Południowej.
Eksperci zwracają uwagę, że rynek żywności w UE może się zmienić na stałe – nastąpi większa dostępność importu, ale też presja na standardy produkcji.
Krzysztof Zacharuk
