Przeciwnie – może opóźnić wdrażanie technologii poprawiających efektywność, dobrostan zwierząt i bezpieczeństwo produkcji.
Polski sektor produkcji zwierzęcej stoi dziś przed podwójnym wyzwaniem. Z jednej strony musi sprostać coraz wyższym wymaganiom środowiskowym, dobrostanowym i klimatycznym, z drugiej – utrzymać konkurencyjność na wymagającym rynku europejskim i światowym.
Zdaniem organizacji hodowlanych odpowiedzią na te wyzwania nie powinno być zatrzymywanie rozwoju gospodarstw. Potrzebne są inwestycje w technologie, które pozwalają produkować efektywniej, lepiej wykorzystywać dostępne zasoby i ograniczać wpływ produkcji na środowisko.
"Odpowiedzią na te wyzwania nie jest zatrzymywanie rozwoju gospodarstw, lecz inwestowanie w nowoczesne technologie, które pozwalają produkować bardziej efektywnie, bezpiecznie dla środowiska i zgodnie z oczekiwaniami społecznymi" – wskazują sygnatariusze stanowiska #HodowcyRazem.
Inwestycje są potrzebne, aby wdrażać nowe wymagania
Nowoczesna produkcja zwierzęca nie oznacza wyłącznie zwiększania skali działalności. Coraz większe znaczenie mają rozwiązania technologiczne pozwalające poprawiać efektywność produkcji, ograniczać emisje, lepiej gospodarować nawozami naturalnymi, zmniejszać zużycie energii i wody oraz podnosić standardy dobrostanu zwierząt.
Wdrożenie takich rozwiązań wymaga jednak pieniędzy i czasu. Modernizacja budynków, instalacja nowych systemów, poprawa bioasekuracji czy wyposażenie gospodarstwa w technologie ograniczające emisje to inwestycje, których nie da się przeprowadzić z dnia na dzień.
Dlatego branża zwraca uwagę na znaczenie stabilnych i przewidywalnych przepisów. Inwestorzy potrzebują nie tylko dostępu do kapitału, ale również pewności, że proces administracyjny nie będzie się nadmiernie przeciągał, a zasady prowadzenia działalności nie będą się gwałtownie zmieniać.
Jak wskazują autorzy stanowiska, każde opóźnienie w wydawaniu decyzji administracyjnych oraz kolejne zmiany przepisów oznaczają dla gospodarstw wzrost kosztów i większą niepewność. W efekcie inwestycje mogą być odkładane, a wraz z nimi wdrażanie rozwiązań środowiskowych i dobrostanowych.
"Blokowanie inwestycji nie zatrzymuje więc problemów, lecz opóźnia ich rozwiązanie" – przekonują sygnatariusze.
Europa inwestuje. Polska nie może zostać w tyle
Kwestia inwestycji ma również wymiar konkurencyjny. Organizacje hodowlane zwracają uwagę, że najwięksi producenci żywności w Unii Europejskiej konsekwentnie modernizują swoje sektory produkcji zwierzęcej.
W wielu krajach rozwój opiera się na automatyzacji, cyfryzacji oraz technologiach ograniczających wpływ produkcji na środowisko. Dzięki nim gospodarstwa mogą zwiększać efektywność, lepiej wykorzystywać zasoby i odpowiadać na rosnące wymagania rynku oraz konsumentów.
Dla Polski jest to szczególnie istotne. Kraj należy do grona najważniejszych producentów żywności w Europie, dlatego – zdaniem sygnatariuszy stanowiska – nie może pozwolić sobie na pozostawanie w tyle.
Jeżeli polskie gospodarstwa będą miały coraz większe trudności z realizacją inwestycji, podczas gdy producenci w innych państwach będą kontynuowali modernizację, może to odbić się na konkurencyjności krajowego sektora. W stanowisku wskazano również na ryzyko ograniczenia krajowej produkcji, utraty miejsc pracy i potencjału gospodarczego oraz większego uzależnienia od importu żywności.
Automatyzacja i cyfryzacja zmieniają gospodarstwa
Technologie wykorzystywane w nowoczesnej produkcji zwierzęcej mają dziś coraz szersze zastosowanie. Wśród przykładów wymieniono automatyczne systemy żywienia, monitoring zdrowia zwierząt, precyzyjne zarządzanie produkcją oraz rozwiązania ograniczające emisje.
Ich celem nie jest wyłącznie zwiększenie wydajności. Chodzi również o bardziej racjonalne wykorzystanie zasobów i możliwość szybszego reagowania na problemy pojawiające się w stadzie.
Istotnym elementem modernizacji pozostaje także bioasekuracja. Inwestycje w tym obszarze mają ograniczać ryzyko występowania i rozprzestrzeniania chorób, zwiększać odporność gospodarstw na zagrożenia biologiczne oraz chronić zdrowie zwierząt. W konsekwencji mają również wpływać na bezpieczeństwo i stabilność produkcji.
Współczesne gospodarstwo musi więc konkurować nie tylko ceną. Coraz większe znaczenie mają jakość, bezpieczeństwo żywności oraz spełnianie wysokich wymagań środowiskowych. Zdaniem organizacji hodowlanych bez inwestycji osiągnięcie tych celów będzie coraz trudniejsze.
"Ograniczanie możliwości rozwoju nie prowadzi do bardziej zrównoważonego rolnictwa, lecz do osłabienia całego sektora, w tym jego konkurencyjności" – podkreślają sygnatariusze stanowiska.
Stabilne przepisy potrzebne do modernizacji
W opublikowanym stanowisku organizacje zrzeszone w #HodowcyRazem apelują przede wszystkim o stabilne warunki rozwoju i jasny sygnał, że modernizacja produkcji będzie wspierana, a nie utrudniana.
Argumentują, że nowoczesne gospodarstwa i fermy mogą być częścią rozwiązania problemów środowiskowych i klimatycznych. To właśnie inwestycje umożliwiają wdrażanie technologii ograniczających presję na środowisko przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich standardów produkcji i bezpieczeństwa żywnościowego.
Z punktu widzenia gospodarstw kluczowa jest więc nie tylko możliwość pozyskania pieniędzy na inwestycję, ale również przewidywalność warunków, w których będzie ona realizowana. Wieloletnie przedsięwzięcia wymagają stabilnych ram prawnych i administracyjnych. Ich brak może zwiększać ryzyko i przesuwać w czasie decyzje inwestycyjne.
Osiem organizacji po stronie hodowców
Stanowisko zostało podpisane przez osiem organizacji reprezentujących różne sektory produkcji zwierzęcej: Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus, Polską Federację Rolną, Krajowy Związek Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej Polpig, Krajową Radę Drobiarstwa – Izbę Gospodarczą, Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego, Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Krajową Federację Hodowców Drobiu i Producentów Jaj oraz Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
Krzysztof Zacharuk
