StoryEditor

Francja wraca do zakazanych pestycydów. Projekt ustawy wywołał burzę

Francuski parlament przyjął ustawę, która ma chronić krajową produkcję rolną i ograniczyć nierówną konkurencję. Największy spór wywołały jednak przepisy otwierające drogę do czasowego stosowania dwóch zakazanych we Francji insektycydów. Czy nowe rozwiązania pomogą gospodarstwom, czy tylko odłożą trudne zmiany?

08.08.2026., 14:00h

Francuski parlament zgodził się na wyjątki

Francuscy politycy ponownie próbują odpowiedzieć na pytanie, które dotyczy również rolników w innych państwach Unii Europejskiej. Czy kraj powinien zabraniać własnym producentom stosowania środków ochrony roślin, z których nadal mogą korzystać ich zagraniczni konkurenci?

Odpowiedzią ma być projekt ustawy nadzwyczajnej na rzecz ochrony i suwerenności rolnej. Zgromadzenie Narodowe przyjęło kompromisowy tekst 20 lipca 2026 r. Dzień później poparł go Senat – informuje Euronews.

Przepisy jeszcze nie obowiązują. Projekt trafił 24 lipca do Rady Konstytucyjnej, która ma ocenić jego zgodność z francuską konstytucją. Według stanu na 6 sierpnia 2026 roku instytucja nie ogłosiła jeszcze decyzji. Dopiero po zakończeniu tej kontroli prezydent będzie mógł promulgować ustawę.

Dwa pestycydy, ale tylko dla czterech branż

Największy spór wywołały przepisy dotyczące acetamiprydu i flupyradifuronu. Acetamipryd należy do neonikotynoidów, natomiast flupyradifuron ma podobny sposób działania na układ nerwowy owadów. Obie substancje pozostają zatwierdzone na poziomie Unii Europejskiej, ale francuskie prawo zabrania ich stosowania w środkach ochrony roślin.

Projekt ustawy nie przewiduje jednak pełnego powrotu tych insektycydów. Wyjątki mają dotyczyć tylko czterech sektorów:

  • flupyradifuron mógłby służyć do zaprawiania nasion buraka cukrowego oraz ochrony jabłoni, wiśni i czereśni,
  • acetamipryd miałby wrócić wyłącznie do ochrony leszczyny.

Dlaczego właśnie te uprawy? Francuski instytut badawczy INRAE przeanalizował sytuację sześciu branż i uznał, że część z nich nadal nie ma skutecznych, dostępnych od ręki metod walki z najgroźniejszymi szkodnikami. Naukowcy podkreślili, że prace nad innymi rozwiązaniami trwają, ale zmiana technologii ochrony nie została jeszcze zakończona.

Żółtaczka buraka może zabrać większą część plonu

Producenci buraków cukrowych walczą przede wszystkim z mszycami przenoszącymi wirusy żółtaczki. Choroba ogranicza rozwój roślin i zmniejsza zawartość cukru w korzeniach.

Francuski Senat przypomina, że podczas silnej epidemii w 2020 roku krajowa produkcja buraków spadła o ok. 30%. W najbardziej dotkniętych rejonach straty dochodziły nawet do 70%.

Nie jest to więc problem marginalnej uprawy. Francja należy do największych producentów buraków cukrowych w Europie. Według danych Agreste w kampanii 2024/2025 wytworzyła około 4,2 mln ton cukru z buraków i pozostawała największym unijnym producentem cukru.

Sytuacja ponownie stała się napięta wiosną 2026 roku. Francuska Konfederacja Plantatorów Buraka Cukrowego CGB informowała o bardzo wczesnym i licznym pojawieniu się zielonych mszyc. CGB przekonuje, że zaprawa nasienna pozwoliłaby ograniczyć liczbę oprysków wykonywanych później na polu. Jest to jednak stanowisko organizacji reprezentującej plantatorów zainteresowanych zmianą przepisów.

image

Buraki przestają się opłacać. Nawałnice tylko pogłębiły kryzys plantatorów

Sadownicy również czekają na skuteczne zamienniki

W sadach jabłoniowych problemem są między innymi mszyce i kwieciak jabłkowiec. Wiśniom i czereśniom zagrażają natomiast muchówki uszkadzające owoce, w tym inwazyjna Drosophila suzukii. Jej larwy rozwijają się w dojrzewających owocach, przez co część plonu traci wartość handlową.

INRAE ocenia, że w przypadku jabłoni opracowanie wystarczająco skutecznego programu ochrony bez spornych substancji może zająć jeszcze około pięciu lat. W uprawie czereśni i wiśni powstają już inne metody, ale instytut ostrzega przed pogorszeniem sytuacji w najbliższym czasie.

Skala produkcji jabłek we Francji pozostaje duża. Według lipcowej prognozy Agreste francuskie sady mają zebrać w 2026 roku około 1,52 mln ton jabłek deserowych. To o 5% mniej niż rok wcześniej. Spadku nie można przypisać wyłącznie szkodnikom, jednak dane pokazują gospodarcze znaczenie branży, której dotyczą proponowane wyjątki.

Plantatorzy leszczyny zostali bez ważnego narzędzia

Acetamipryd miałby wrócić wyłącznie do ochrony leszczyny. Francuscy plantatorzy mierzą się między innymi z inwazyjną tarczówką marmurkowatą, nazywaną również pluskwiakiem śmierdzący, oraz ze szkodliwymi chrząszczami.

Owady nakłuwają zawiązki i rozwijające się orzechy. Uszkodzenia mogą prowadzić do deformacji, pustych łupin i pogorszenia jakości jąder.

Według raportu INRAE po wycofaniu acetamiprydu plantatorzy nie dysponują obecnie równie skutecznym rozwiązaniem. Francuski Senat określa sytuację finansową rozwijającej się krajowej branży orzechów laskowych jako wyjątkowo trudną.

Francuscy rolnicy mówią o nierównej konkurencji

Zwolennicy ustawy rolnej podkreślają, że Francja sama wprowadziła przepisy ostrzejsze od regulacji unijnych.

Acetamipryd pozostaje zatwierdzony w Unii Europejskiej do 28 lutego 2033 roku, choć trwa ponowna ocena jego bezpieczeństwa. Poszczególne państwa mogą więc nadal dopuszczać konkretne środki zawierające tę substancję. Francja jest obecnie jedynym krajem UE, który wprowadził całkowity krajowy zakaz jej stosowania.

Według raportu  francuskiego Senatu przez organizację plantatorów buraków w 2025 roku acetamipryd lub flupyradifuron stosowało 16 z 17 państw UE produkujących buraki cukrowe. Informacja pochodzi od organizacji branżowej, ale dobrze pokazuje źródło niezadowolenia francuskich gospodarstw.

Francuski rolnik nie może obecnie korzystać z tych substancji, natomiast na jego rynek może trafić żywność wyprodukowana z ich użyciem w innym państwie UE. Dla producentów oznacza to różne zasady działania na wspólnym rynku.

Podobne argumenty regularnie podnoszą polscy rolnicy. Zaostrzenie krajowych norm nie musi ograniczyć sprzedaży danego produktu. Może natomiast przenieść jego produkcję do państwa, które stosuje łagodniejsze przepisy.

Zezwolenie tylko na rok i pod nadzorem ANSES

Nawet po wejściu ustawy w życie rolnicy nie odzyskają automatycznego dostępu do obu środków. Minister rolnictwa będzie musiał skierować sprawę do francuskiej agencji bezpieczeństwa sanitarnego ANSES.

Agencja będzie mogła wydać zezwolenie tylko wtedy, gdy poważne zagrożenie rzeczywiście zagraża danej uprawie, a dostępne alternatywy nie istnieją lub nie zapewniają wystarczającej ochrony. Branża będzie również musiała prowadzić program poszukiwania innych rozwiązań.

Każde zezwolenie ma obowiązywać przez rok. ANSES będzie mogła przedłużyć je najwyżej dwa razy. Cały system wyjątków ma zniknąć po trzech latach od promulgacji ustawy. Agencja będzie mogła wcześniej cofnąć zgodę, jeżeli przestanie być spełniony choć jeden z wymaganych warunków.

W przypadku zaprawionych nasion buraków ANSES ma także określić, przez jaki czas na danym polu nie będzie można wysiewać roślin atrakcyjnych dla zapylaczy. Co roku ma powstawać raport opisujący ekonomiczne i środowiskowe skutki wyjątków oraz postęp prac nad zamiennikami.

image

Pszenica najtańsza od 20 lat. Wielu rolnikom grozi utrata płynności

Ustawa rolna dotyczy nie tylko pestycydów

Debata wokół dwóch insektycydów zdominowała przekaz medialny ale projekt obejmuje znacznie więcej zmian. Francuski rząd przedstawia go jako pakiet, który ma utrzymać krajową produkcję, poprawić pozycję rolników na rynku i ograniczyć część formalności.

Więcej wody ma trafiać do rolnictwa

Jednym z najważniejszych elementów jest dostęp do wody. Francja chce do 2035 roku dwukrotnie zwiększyć ilość wody magazynowanej na potrzeby rolnictwa. Przepisy mają również ułatwić realizację części inwestycji retencyjnych i zwiększyć udział przedstawicieli rolnictwa w lokalnych instytucjach podejmujących decyzje o gospodarowaniu wodą.

Hodowcy mają łatwiej bronić stad przed wilkami

Ustawa obejmuje także ochronę stad przed wilkami. Nowe rozwiązania mają ułatwić hodowcom korzystanie z odstrzałów obronnych oraz urządzeń termowizyjnych i noktowizyjnych podczas ochrony zwierząt. Jednocześnie administracja nadal musi zachować poziom populacji wilka zgodny z wymogami ochrony gatunkowej.

Łatwiejszy dostęp do gruntów i mniej procedur

Kolejne przepisy dotyczą dostępu do ziemi rolnej oraz procedur środowiskowych obowiązujących gospodarstwa hodowlane. Ustawa ma uprościć część formalności związanych z rozwojem produkcji, modernizacją obiektów i zmianami w gospodarstwach.

Rolnicy mają zyskać mocniejszą pozycję w negocjacjach

Francuscy parlamentarzyści chcą także wzmocnić pozycję gospodarstw w relacjach z przetwórcami i handlem. Ustawa ma ułatwić stosowanie w umowach klauzul, które automatycznie aktualizują ceny w zależności od zmian kosztów produkcji.

Więcej kontroli importowanej żywności

Francja chce również mocniej kontrolować import. Przepisy przewidują możliwość blokowania żywności i pasz zawierających pozostałości substancji, których Unia Europejska zakazała ze względów zdrowotnych lub środowiskowych.

Nie rozwiązuje to jednak całego problemu. Zakaz ma dotyczyć przede wszystkim substancji wycofanych na poziomie całej UE, a nie każdego środka zabronionego wyłącznie przez francuskie prawo. Żywność wyprodukowana przy użyciu acetamiprydu w innym państwie członkowskim nadal może więc trafiać na francuski rynek, jeżeli spełnia unijne normy pozostałości.

image

Brazylia ma ograniczyć pestycydy. Glifosat zostanie zakazany?

Ekolodzy obawiają się skutków dla zapylaczy i wody

Organizacje ekologiczne oceniają ustawę zupełnie inaczej. Ich sprzeciw nie ogranicza się do powrotu dwóch substancji owadobójczych.

France Nature Environnement ostrzega, że nowe przepisy mogą osłabić ochronę wód, terenów podmokłych i owadów zapylających. Organizacja obawia się również, że uproszczenia dotyczące zbiorników retencyjnych zwiększą dostęp do wody przede wszystkim największym gospodarstwom, podczas gdy pozostali użytkownicy nadal będą mierzyć się z ograniczeniami.

Krytycy podkreślają, że działanie substancji owadobójczych nie kończy się na zwalczanych szkodnikach. Środki mogą oddziaływać także na inne owady, organizmy wodne oraz cały łańcuch pokarmowy. Pisze o tym m.in. stowarzyszenie na rzecz ochrony środowiska Générations Futures.

Zwolennicy ustawy odpowiadają, że właśnie dlatego decyzję ma podejmować ANSES. Agencja będzie musiała uwzględnić najnowszą wiedzę naukową, zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz możliwe skutki dla środowiska. Jeżeli ryzyka okażą się zbyt poważne, nie powinna wydać zezwolenia.

Spór dotyczy więc nie tylko samych substancji, ale również zaufania do systemu kontroli. Ekolodzy nie wierzą, że zapisane w ustawie zabezpieczenia wystarczą. Producenci odpowiadają, że bez nadzwyczajnego rozwiązania niektóre uprawy mogą szybciej zniknąć z Francji, niż naukowcy znajdą skuteczne zamienniki.

Nie wszyscy rolnicy popierają nowe przepisy

Podział nie przebiega wyłącznie między rolnikami a organizacjami ekologicznymi. Ustawę krytykuje również Confédération paysanne – francuski związek reprezentujący przede wszystkim mniejsze gospodarstwa i zwolenników rolnictwa chłopskiego.

Organizacja ocenia, że przepisy wspierają przede wszystkim dalszą industrializację produkcji, natomiast nie rozwiązują najważniejszego problemu, czyli zbyt niskich dochodów wielu gospodarstw. Zdaniem związku ustawa poświęca zbyt dużo uwagi środkom produkcji i uproszczeniom, a za mało regulacji rynku, kosztom oraz podziałowi wartości w łańcuchu żywnościowym.

Francuska debata pokazuje więc konflikt dwóch wizji rolnictwa. Pierwsza zakłada utrzymanie skali produkcji i konkurencyjności także za pomocą czasowych wyjątków od restrykcyjnych regulacji. Druga stawia na szybsze ograniczenie chemicznej ochrony roślin, lepszy podział zasobów i rozwój metod agroekologicznych.

image

"Na dożynkach pogonią polityków kijami". PiS ostrzega: rolnicy są coraz bardziej zdesperowani

Francja już raz próbowała przywrócić acetamipryd

Francuscy politycy już wcześniej próbowali złagodzić krajowy zakaz neonikotynoidów. W 2025 roku podobne rozwiązanie znalazło się w tzw. ustawie DuplombaRada Konstytucyjna zakwestionowała wtedy możliwość przywrócenia acetamiprydu. Uznała, że przepisy były zbyt szerokie i nie zapewniały wystarczającej ochrony zdrowia oraz środowiska. Pozostała część ustawy weszła w życie bez zakwestionowanych regulacji.

Tym razem parlament znacznie dokładniej określił zakres wyjątków. Wymienił konkretne uprawy, ograniczył czas zezwoleń, przekazał decyzję ANSES oraz zobowiązał branże do poszukiwania alternatyw.

Można przypuszczać, że autorzy nowych przepisów celowo zawęzili mechanizm, aby uniknąć kolejnej porażki przed Radą Konstytucyjną. Nadal jednak nie wiadomo, czy te zabezpieczenia przekonają jej członków.

Francja próbuje pogodzić dwie sprzeczne potrzeby

Projekt ustawy nie jest prostym powrotem do dawnego modelu ochrony roślin. Nie daje też rolnikom natychmiastowego i nieograniczonego dostępu do acetamiprydu oraz flupyradifuronu.

Francja próbuje stworzyć trzyletni okres przejściowy dla kilku zagrożonych sektorów. W tym czasie gospodarstwa miałyby utrzymać produkcję, a naukowcy i branże szukać skuteczniejszych alternatyw.

Pozostaje jednak pytanie: co wydarzy się po trzech latach? Jeżeli nowe metody nie będą wystarczająco skuteczne albo okażą się zbyt drogie, ten sam konflikt powróci.

Dla polskiego rolnika francuski spór ma znaczenie szersze niż decyzja dotycząca dwóch substancji. Pokazuje problem, z którym coraz częściej mierzy się całe europejskie rolnictwo: jak zaostrzać normy środowiskowe, a jednocześnie nie wypychać produkcji do państw, które stosują łagodniejsze wymagania.

Francja postawiła na czasowy kompromis. Teraz Rada Konstytucyjna zdecyduje, czy jego granice są zgodne z francuską ustawą zasadniczą.

Opac. Maria Khamiuk

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk

Maria Khamiuk – dziennikarka pisząca o rolnictwie, rynkach produktów rolnych oraz polityce rolnej Unii Europejskiej. Od ponad pięciu lat przygotowuje artykuły, analizy i reportaże dotyczące sytuacji w rolnictwie oraz międzynarodowego handlu produktami rolnymi, publikowane m.in. na łamach topagrar.pl (Top Agrar), tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy), a także inne portale AgroHorti Media. Najczęściej opisuje to, co dzieje się na rynkach rolnych – takich jak rynek mleka, świń, bydła mięsnego czy zbóż – a także tematy związane z hodowlą zwierząt gospodarskich, chorobami zwierząt i polityką rolną UE. Na co dzień pracuje z danymi statystycznymi, dokumentami instytucji krajowych i unijnych oraz raportami branżowymi, starając się przekładać liczby i przepisy na prosty, zrozumiały język. W swoich tekstach stawia na rzetelność informacji i jasne wyjaśnianie zmian, tak aby rolnicy mogli szybko zorientować się, co nowe decyzje i dane oznaczają w praktyce.
Obszary tematyczne: rynki rolne, polityka rolna UE, Wspólna Polityka Rolna, handel międzynarodowy w rolnictwie, rynek mleka, rynek trzody chlewnej, rynek bydła mięsnego, rynek zbóż, choroby zwierząt gospodarskich.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maria-khamiuk-8b62b226b/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. sierpień 2026 14:02