Państwa członkowskie Unii Europejskiej zgodziły się na otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego z Ukrainą. Chodzi o klaster "Podstawy" (Fundamentals), obejmujący m.in. praworządność, funkcjonowanie instytucji demokratycznych, reformę administracji publicznej oraz walkę z korupcją.
Ukraina uzyskała status państwa kandydującego do UE w czerwcu 2022 roku, a formalne negocjacje akcesyjne rozpoczęły się w czerwcu 2024 roku.
Cały proces został podzielony na sześć klastrów tematycznych, obejmujących łącznie 35 rozdziałów prawa unijnego. Otwarcie i zamknięcie każdego z nich wymaga jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich.
Oznacza to, że Polska zachowuje prawo do blokowania kolejnych etapów negocjacji, jeśli uzna, że interesy krajowego sektora rolnego nie są wystarczająco chronione.
Rolnictwo może być najtrudniejszym elementem negocjacji
Choć pierwszy otwarty klaster nie dotyczy bezpośrednio rolnictwa, to właśnie ten sektor może okazać się jednym z największych wyzwań całego procesu akcesyjnego.
Ukraina dysponuje blisko 41 mln hektarów gruntów rolnych, z czego znaczną część stanowią jedne z najżyźniejszych gleb na świecie. Dla porównania, powierzchnia użytków rolnych w Polsce wynosi około 14,7 mln hektarów.
Istotna jest również struktura gospodarstw. W Polsce dominują gospodarstwa rodzinne, podczas gdy na Ukrainie znaczącą rolę odgrywają wielkoobszarowe agroholdingi zarządzające dziesiątkami, a niekiedy setkami tysięcy hektarów ziemi.
Ukraina należy do największych eksporterów zbóż, olejów roślinnych i drobiu na świecie. Eksperci zajmujący się rynkiem rolnym zwracają uwagę, że niższe koszty produkcji i efekt skali mogą w przyszłości zwiększyć presję konkurencyjną na unijnym rynku.
Protesty rolników w Polsce i innych państwach UE pokazały, że liberalizacja handlu z Ukrainą pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych tematów dla europejskiego sektora rolno-spożywczego.
Piotr Zgorzelski: musimy kierować się polskim interesem
Do kwestii przyszłego członkostwa Ukrainy w UE odniósł się w programie "Fakty po Faktach" w TVN24, wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL).
– Mamy czas, żeby się zbroić, dlatego warto Ukrainie pomagać. Ale ten czas, miejmy nadzieję, zakończy się zwycięstwem Ukrainy. Wtedy musi obowiązywać bardzo zimny, wykalkulowany interes – powiedział polityk.
Jak podkreślił, Polska powinna wykorzystać fakt, że każdy etap negocjacji akcesyjnych wymaga zgody wszystkich państw członkowskich. – Musimy, kierując się polskim interesem, postawić bardzo ważne warunki – zaznaczył.
Zdaniem Zgorzelskiego szczególnej ochrony wymaga polskie rolnictwo.
– Na Ukrainie znajdują się jedne z najlepszych gleb na świecie, na których pracują agroholdingi dysponujące areałami liczącymi setki tysięcy hektarów. Koszty produkcji są tam znacznie niższe niż w Polsce – wskazał polityk.
W ocenie wicemarszałka brak odpowiednich mechanizmów ochronnych mógłby osłabić konkurencyjność polskich gospodarstw. Jak przypomniał, sektor rolno-spożywczy odpowiada za kilkanaście procent wartości polskiego eksportu.
Jakie zabezpieczenia może wynegocjować Polska?
Eksperci podkreślają, że obawy dotyczące przyszłej konkurencji nie oznaczają sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.
Kluczowe będzie jednak wypracowanie mechanizmów ochronnych dla najbardziej wrażliwych sektorów.
Wśród możliwych rozwiązań wymienia się: wieloletnie okresy przejściowe, stopniowe włączanie Ukrainy do systemu dopłat bezpośrednich, klauzule ochronne uruchamiane w przypadku zakłóceń rynku, limity importowe dla wybranych produktów, dostosowanie ukraińskich producentów do unijnych norm środowiskowych, sanitarnych i weterynaryjnych.
Podobne rozwiązania stosowano podczas poprzednich rozszerzeń Unii Europejskiej.
Wejście Ukrainy do unijnego rynku rolnego będzie procesem wieloletnim
Otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego nie oznacza szybkiego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej ani natychmiastowego pełnego dostępu do wspólnego rynku rolnego.
Proces akcesyjny może potrwać wiele lat. Każdy z 35 rozdziałów negocjacyjnych musi zostać otwarty i zamknięty za zgodą wszystkich państw członkowskich.
Eksperci wskazują, że nawet po zakończeniu negocjacji sektor rolny prawdopodobnie zostanie objęty długimi okresami przejściowymi. Dotyczyć to może zarówno dostępu do dopłat bezpośrednich, jak i zasad handlu produktami rolno-spożywczymi.
Negocjacje akcesyjne pokażą, czy możliwe będzie pogodzenie strategicznego znaczenia rozszerzenia Unii Europejskiej z ochroną interesów europejskich gospodarstw rodzinnych.
Krzysztof Zacharuk
