Czy polska wieś wykorzystała swoją historyczną szansę i jak zatrzymać młodych ludzi w gospodarstwach?
To pytania, które zdominowały debatę "Rolnictwo i obszary wiejskie. Trzy dekady sukcesu – co dalej?", zorganizowaną 15 czerwca w Ożarowie Mazowieckim podczas Kongresu Rolniczego "30 lat doświadczenia i przyszłości wsi", odbywającego się z okazji jubileuszu 30-lecia Mazowieckiej Izby Rolniczej.
W debacie udział wzięli przedstawiciele administracji rządowej, samorządu i organizacji rolniczych.
Wśród nich znaleźli się: Adam Nowak, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych i Mazowieckiej Izby Rolniczej, Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, Robert Sitnik, wicewojewoda mazowiecki oraz Wojciech Legawiec, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Podczas panelu eksperci wielokrotnie podkreślali, że o przyszłości rolnictwa zdecydują nie kolejne dopłaty, lecz bezpieczeństwo żywnościowe, stabilność dochodów oraz warunki, które zatrzymają młodych ludzi na obszarach wiejskich.
Wejście do Unii Europejskiej zmieniło polską wieś
Uczestnicy debaty byli zgodni – najważniejszym momentem ostatnich trzech dekad było wejście Polski do Unii Europejskiej.
Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych i Mazowieckiej Izby Rolniczej Wiktor Szmulewicz przypomniał, że przed referendum akcesyjnym na wsi dominowały wielkie obawy.
– Wieś była nastawiona sceptycznie. Baliśmy się nowoczesnego rolnictwa europejskiego. Ale wspólnie podjęliśmy decyzję, że będziemy wspierać wejście do Unii Europejskiej. Byliśmy jedyną organizacją rolniczą, która powiedziała: jesteśmy za – podkreślał.
Dziś bilans tych decyzji jest jednoznacznie pozytywny. – Nie udałoby się zrobić tego postępu, który mamy dzisiaj – ocenił prezes KRIR.
Jak przypomniał Adam Nowak, największą korzyścią z członkostwa w Unii Europejskiej okazał się dostęp do wspólnego rynku.
W ciągu dwóch dekad wartość eksportu polskiej żywności wzrosła ponad dziesięciokrotnie – z około 5,4 mld euro w 2004 roku do ponad 60 mld euro obecnie. Blisko 70% sprzedaży trafia dziś na rynek Unii Europejskiej.
– Dużo większe znaczenie niż same transfery finansowe ma dostęp do europejskiego rynku – podkreślał wiceminister.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski zwracał uwagę, że trzy dekady przemian warto analizować przede wszystkim po to, by wyciągać z nich praktyczne wnioski.
– Historia ma sens tylko wtedy, jeżeli umiemy z niej wyciągać wnioski – podkreślał.
Ardanowski: nie wygramy konkurencji z Ukrainą
Jan K. Ardanowski podkreślał, że choć wejście do UE było historyczną szansą, nie wszystkie decyzje podjęte po akcesji okazały się korzystne. – Część działań, które podjęliśmy, była nielogiczna i zaszkodziła polskiemu rolnictwu. Mówię o nadmiernym niszczeniu przetwórstwa rolno-spożywczego – ocenił.
Były minister rolnictwa ostrzegał również przed próbą konkurowania wyłącznie ceną. – My konkurencji z Ukrainą w zakresie produkcji zboża czy roślin oleistych nigdy nie wygramy – stwierdził.
Jego zdaniem przyszłość polskiego rolnictwa powinna opierać się na skracaniu łańcuchów dostaw i rozwoju żywności wysokiej jakości.
– Musimy sprzedawać wyobrażenie o polskiej żywności jako żywności najwyższej jakości – przekonywał.
Większość gospodarstw w Polsce nie ma następców?
Najwięcej emocji podczas debaty wzbudził temat sukcesji. – Większość gospodarstw w Polsce nie ma następców – alarmował Jan Krzysztof Ardanowski.
Problem braku następców dotyczy dziś nie tylko Polski, ale całej Europy. Zdaniem uczestników debaty bez ograniczenia ryzyka ekonomicznego i poprawy jakości życia na wsi trudno będzie odwrócić ten trend.
Jak podkreślał były minister rolnictwa, młodzi ludzie nie odchodzą ze wsi wyłącznie z powodów finansowych. – Praca poza rolnictwem jest pracą łatwiejszą, mniej stresującą i często bardziej dochodową – mówił.
Zdaniem Ardanowskiego równie istotna jest przewidywalność prowadzenia gospodarstwa.
– Młody rolnik musi mieć poczucie stabilizacji. Nie może żyć w ciągłym przekonaniu, czy w tym roku sprzeda swoją produkcję i czy będzie miał z czego dopłacić do gospodarstwa – podkreślał.
Według niego kluczowe znaczenie ma również jakość życia na obszarach wiejskich.
– Jeżeli nie będzie dobrych warunków do życia, nawet duże pieniądze w gospodarstwie nie wystarczą – zaznaczał.
W podobnym tonie wypowiadał się Wiktor Szmulewicz. – Młodzi ludzie na wsi są tak samo wykształceni jak w mieście. Widzą, że ich koledzy mogą zarabiać bez ryzyka i wybierają inne ścieżki – wskazywał.
Prezes KRIR podkreślał, że bez ograniczenia ryzyka produkcyjnego trudno będzie przekonać młode pokolenie do pozostania w gospodarstwach.
– Jesteśmy fabryką pod gołym niebem. Trzeba systemowo zmniejszyć ryzyko – poprzez dobre ubezpieczenia, zabezpieczenie dochodów i gwarancję sprzedaży – apelował.
Nowak: za chwilę będziemy mieli problem z wodą pitną
W debacie pojawił się jeden temat, który połączył wszystkich uczestników – gospodarka wodna. Rosnąca liczba susz, przymrozków i gwałtownych zjawisk pogodowych sprawia, że gospodarowanie wodą staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla rolnictwa.
Adam Nowak nie miał wątpliwości, że deficyt wody stanie się jednym z największych zagrożeń dla polskiego rolnictwa. – To jest największa bariera dla rolnictwa. Za chwilę będziemy mieli problem z wodą pitną – ostrzegał.
Wiceminister przekonywał, że rolnicy powinni otrzymywać wynagrodzenie za działania prośrodowiskowe. – Każda taka praktyka musi być wyceniona – zaznaczył.
Jego zdaniem przyszłość należy do retencji glebowej, rolnictwa węglowego oraz inwestycji w odnawialne źródła energii.
– Bezpieczeństwo żywnościowe jest nie mniej ważne niż bezpieczeństwo energetyczne czy militarne – podkreślił.
Cyfryzacja i biogazownie nowym kierunkiem rozwoju
Eksperci zgodnie wskazywali, że kolejna dekada będzie należała do rolnictwa precyzyjnego i cyfrowego.
Prezes ARiMR Wojciech Legawiec zapowiedział rozwój cyfrowych usług dla rolników. – Kiedyś synonimem rozwoju gospodarstwa był nowy ciągnik. Teraz będzie nim nowoczesny system do zarządzania gospodarstwem, dobry komputer czy dron – mówił.
Coraz większą rolę mają odgrywać także inwestycje w efektywność energetyczną, biogazownie i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.
Krzysztof Zacharuk
