Senatorowie zwracali jednak uwagę, że pieniądze na inwestycje to nie wszystko. Równie ważne będą lokalizacja biogazowni i akceptacja mieszkańców. Ustawę przyjęto bez poprawek i jednogłośnie.
Polska może produkować miliardy metrów sześciennych biometanu
22 września wspólnie obradowały Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności oraz Komisja Klimatu i Środowiska. Tematem była nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw.
Jednym z najważniejszych elementów nowych przepisów są rozwiązania dotyczące biogazu i biometanu, w tym system wsparcia dla większych biometanowni.
– Niewątpliwie polska gospodarka potrzebuje polskiego biogazu, a w szczególności biometanu – mówił wiceminister klimatu i środowiska Sławomir Ćwik.
Według danych przedstawionych podczas posiedzenia Polska może produkować w sposób ekonomicznie uzasadniony co najmniej 3,2 mld m³ biometanu rocznie. Przy bardziej intensywnym wykorzystaniu surowców pochodzących z rolnictwa potencjał ten może – według przedstawionych szacunków – sięgać nawet 8 mld m³ rocznie.
Dla porównania, całkowite zużycie gazu w polskiej gospodarce wynosi około 20 mld m³ rocznie.
Biometanowni w Polsce wciąż jest niewiele
Skala potencjału wyraźnie kontrastuje z liczbą działających instalacji. Sławomir Ćwik poinformował senatorów, że w Polsce funkcjonuje blisko 400 biogazowni, w tym niespełna 200 biogazowni rolniczych.
Ich łączna moc jest oceniana na 300 MW. Znacznie mniejsza jest liczba biometanowni – według informacji przedstawionej podczas posiedzenia działają obecnie dwie. Dla porównania polityk wskazał, że w Niemczech liczba wszystkich biogazowni i biometanowni wynosi ponad 11 tysięcy.
Rolnik może zyskać nowy rynek zbytu dla biomasy
Dla gospodarstw najważniejsze jest jednak pytanie, co rozwój tego sektora może oznaczać w praktyce. W czasie dyskusji zwracano uwagę na możliwość wykorzystania do produkcji biogazu odpadów oraz produktów pochodzących z produkcji roślinnej i zwierzęcej.
Senator Stanisław Gawłowski (KO) wskazywał, że dla rolników może to oznaczać powstanie dodatkowego rynku zbytu. – To jest w interesie polskiego rolnika, bo będzie miał dodatkowy obszar, który dotyczy sprzedaży, często czegoś, co dla rolnika może stanowić problem – mówił.
To szczególnie istotne dla gospodarstw prowadzących produkcję zwierzęcą, w których powstają obornik, gnojowica czy inne produkty uboczne mogące zostać wykorzystane jako substrat.
Poferment może wrócić na pola
Drugą potencjalną korzyścią jest możliwość wykorzystania pofermentu do nawożenia. Sławomir Ćwik zwracał uwagę, że rolnicy znajdujący się w zasięgu działającej biogazowni mogą uzyskać dostęp do tego produktu.
– Dla rolników, na których obszarze jest działająca biogazownia rolnicza, to często jest nie tylko możliwość zwiększenia dochodów z tytułu dostawy biomasy na potrzeby działania tej biogazowni, ale to jest także możliwość skorzystania z pofermentu do nawożenia pól – mówił minister.
W jego ocenie wykorzystanie pofermentu może być również sposobem na ograniczenie kosztów nawożenia. Ostateczne zasady jego wykorzystania będą jednak zależały od konkretnej instalacji i organizacji współpracy z gospodarstwami.
Ustawa przewiduje wsparcie dla większych biometanowni
Procedowane przepisy przewidują system wsparcia dla przedsiębiorców, którzy zainwestują w biometanownie o mocy powyżej 1 MW. Wsparcie ma być zróżnicowane dla instalacji o mocy od 1 do 2 MW oraz dla większych niż 2 MW.
– Przygotowaliśmy tę ustawę z systemem wsparcia dla inwestorów, którzy zechcą zainwestować w budowę większych biometanowni – wyjaśniał Sławomir Ćwik.
Wiceminister podkreślał jednocześnie, że resort pracuje także nad rozwiązaniami dotyczącymi mniejszych biogazowni rolniczych.
Wśród analizowanych możliwości wymieniono różne formy wsparcia, przygotowanie wzorcowych projektów biogazowni oraz zwiększenie udziału krajowych producentów urządzeń. Zdaniem resortu może to w przyszłości pomóc ograniczyć koszty budowy takich instalacji.
Biogazownia może produkować energię niezależnie od słońca i wiatru
Podczas posiedzenia zwrócono uwagę również na znaczenie biogazowni dla lokalnego systemu energetycznego. Minister wskazywał, że przy odpowiednim zarządzaniu i zapewnieniu substratu instalacja może produkować biogaz w sposób ciągły.
– Biogazownia zawsze produkuje biogaz, jeżeli jest tylko dobrze zarządzana i jest zasilana substratem do produkcji biogazu – mówił Ćwik.
W dyskusji wskazywano również, że biogaz może być magazynowany, a produkcję energii elektrycznej można dostosowywać do zapotrzebowania. Dzięki temu biogazownie mogą być wykorzystywane także w okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię.
Lokalizacja kluczowym problemem
Rozwój biogazowni ma jednak również drugą stronę. Podczas posiedzenia senatorowie pytali o problem lokalizacji inwestycji i sprzeciwu mieszkańców. Jeden z senatorów zwracał uwagę, że właśnie lokalizacja jest jednym z największych problemów przy powstawaniu nowych biogazowni. Minister przyznał, że kwestia akceptacji społecznej ma znaczenie.
Wskazywał przy tym na potencjalne korzyści dla lokalnych społeczności, m.in. miejsca pracy oraz wpływy z podatku od nieruchomości.
"Nie trzeba tego typu instalacji budować ludziom pod nosem"
W dyskusji pojawiły się jednak również obawy dotyczące lokalizacji biogazowni i ich wpływu na mieszkańców. Senator Gawłowski przywołał przykład planowanej instalacji, która miałaby powstać niespełna 250 metrów od zabudowań. Jego zdaniem przy lokalizacji takich obiektów trzeba brać pod uwagę odległość od domów i możliwość wystąpienia konfliktów społecznych.
– Polska jest na tyle dużym krajem, że nie trzeba tego typu instalacji budować ludziom pod nosem – mówił polityk, zwracając uwagę, że zbyt bliskie sąsiedztwo biogazowni z zabudową mieszkaniową może w przyszłości zwiększać opór mieszkańców.
Podkreślał również, że nie należy nadmiernie łagodzić wymagań środowiskowych. Jego zdaniem błędy popełnione na etapie lokalizacji mogą później utrudniać rozwój całego sektora, ponieważ będą wpływać na społeczną akceptację kolejnych inwestycji.
Małe biogazownie nadal potrzebują wsparcia
Wiceminister Sławomir Ćwik podkreślał, że omawiana ustawa koncentruje się przede wszystkim na większych instalacjach biometanowych. Resort równolegle pracuje jednak nad rozwiązaniami, które mają ułatwić rozwój mniejszych, w tym typowo rolniczych biogazowni.
Problemem pozostają m.in. koszty przygotowania inwestycji i procedury administracyjne. Minister zwracał uwagę, że w przypadku części instalacji do 0,5 MW pojawiają się wymagania dotyczące opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, które mogą dodatkowo wydłużać proces inwestycyjny. Resort rozważa również przygotowanie modeli biogazowni, które pozwoliłyby ograniczyć koszty projektowania i uzyskiwania kolejnych decyzji.
Gmina, rolnik i biogazownia mogą działać razem
Podczas posiedzenia wskazywano także na możliwość tworzenia lokalnych modeli współpracy. Mniejsze gospodarstwa mogłyby dostarczać do biogazowni obornik czy gnojowicę, a w inwestycję mogłaby angażować się również gmina. W takim modelu korzyści mogłyby pozostać na miejscu – zarówno w postaci dodatkowego rynku zbytu dla gospodarstw, jak i tańszej energii wykorzystywanej np. do ogrzewania budynków publicznych.
To właśnie lokalny charakter produkcji jest jednym z argumentów przemawiających za rozwojem biogazu. W przeciwieństwie do energii ze słońca czy wiatru biogazownia może pracować w sposób ciągły, pod warunkiem odpowiedniego zarządzania i zapewnienia dostaw substratu. – Biogazownia zawsze produkuje biogaz, jeżeli jest tylko dobrze zarządzana i jest zasilana substratem do produkcji biogazu – podkreślał minister Ćwik.
Biogaz może stabilizować lokalną energetykę
W trakcie posiedzenia zwracano również uwagę na możliwość wykorzystania biogazowni jako stabilnego źródła energii w lokalnych systemach energetycznych. Ma to znaczenie szczególnie dla rozwijających się spółdzielni energetycznych. Wiceminister Ćwik poinformował, że w Polsce działa już ponad 700 takich podmiotów, a resort prowadzi pilotażowe działania związane z ich dalszym rozwojem.
Biogazownia może być dla takiego systemu uzupełnieniem instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych. Jej przewagą jest możliwość produkcji energii także wtedy, gdy nie świeci słońce lub nie wieje wiatr.
Ustawa przeszła przez komisje bez poprawek
Na zakończenie posiedzenia komisje zdecydowały o przyjęciu ustawy bez poprawek. Wniosek został przyjęty jednogłośnie. Sprawozdawcą ustawy w dalszych pracach Senatu został senator Ryszard Bober.
Rozwiązania przyjęte przez komisje mają przede wszystkim stworzyć warunki do szybszego rozwoju rynku biometanu, zwłaszcza większych instalacji. Z punktu widzenia rolników istotne pozostaje to, że rozwój sektora może stworzyć dodatkowy rynek dla biomasy pochodzenia rolniczego, w tym produktów ubocznych produkcji zwierzęcej.
Retransmisję posiedzenia komisji można obejrzeć tutaj.
Krzysztof Zacharuk
