StoryEditor

Rośnie powierzchnia soi w Polsce, ale tylko w południowej części kraju

Czy jest szansa, aby nasz kraj stał się sojową potęgą? Jeśli porównamy się do takich gigantów jak Argentyna czy Brazylia, to z racji choćby powierzchni i klimatu na pewno nie. Bliżej leżąca Ukraina też nie jest w naszym zasięgu, przynajmniej na razie. Mimo to z roku na rok, powierzchnia soi w Polsce rośnie. Jak to wygląda teraz i jak zmieniało się w ostatnich 5 latach?
20.07.2024., 11:32h

Publikowane przez ARiMR dane o powierzchni zasiewów, to jedne z bardziej precyzyjnych informacji o stanie polskiego rolnictwa. Przewaga tych danych nad GUS-owiskimi, polega na tym, że do ARiMR dane wprowadza indywidualnie każdy rolnik lub przedsiębiorstwo rolne. Pochodzą one zatem od samego źródła i są prawie pełne, a nie wynikają z próby statystycznej, jak to jest w przypadku badań GUS. Wadą danych z ARiMR jest lekkie ich zaniżanie. Rolnicy z obawy przed karami w większości przypadków podają powierzchnie nieco mniejsze, gdyż nauczeni złym doświadczaniem z pomiarami urzędników wg ortofotomap, wolą dostać mniej kasy niż narażać się na bardziej dotkliwe obcięcia dopłat. Cóż, nadgorliwość urzędnicza spowodowała, że dane nie są pewne w 100 procentach.

Jednakże nawet jeśli dane z bazy ARiMR są nieco zaniżone, to i tak są to bardzo precyzyjne informacje. Dodatkowo agencja publikuje je już piąty rok z rzędu i można na ich podstawie zacząć wyciągać wnioski o trendach w produkcji polowej.

Rośnie powierzchnia soi

W 2020 r. soję uprawialiśmy w Polsce na nieco ponad 20 tys. ha (patrz wykres poniżej). W 2024 roku mamy gwałtowny sok jej powierzani w górę, do wartości prawie 80 tys. ha. Zatem 4 razy więcej! Co takiego stało się, że soja znalazła tylu chętnych do jej siewu?  

image
Powierzchnia uprawy soi w Polsce w latach 2020 - 2024
FOTO: Tomasz Czubiński wg danych ARiMR

Przyczyn jest kilka. Pierwsza to coraz większa liczba rolników, którzy nauczyli się ją uprawiać i uzyskiwać stabilne plony. To zasługa drugiej z przyczyn – coraz lepszych, bardziej dostosowanych, czyli zwykle wcześniejszych odmian. Tutaj swój wkład mają firmy hodowlane, ale tez COBORU, który to zaczął badać odmiany i rekomendować je do uprawy w różnych rejonach kraju. Powstała też przy COBORU polska skala wczesności, co ułatwia wybór odmian. Kolejna z przyczyn, bardziej globalna, to ocieplający się klimat, który umożliwia nie tylko siew, ale zbiór suchych nasion. Rozwinęła się też branża biopreparatów oferujących różne szczepionki z bakteriami brodawkowymi dla soi.

Jednak jak widać na wykresie gwałtowny sok miał miejsce w bieżącym sezonie. Tutaj przyczyną jest UE, a konkretnie ekoschemat zróżnicowana struktura upraw. Według niego trzeba siać różne gatunki roślin, w tym mające pozytywny wpływ na bilans glebowej materii organicznej. Muszą one stanowić co najmniej 20% powierzchni gruntów ornych w gospodarstwie. W to wpisują się bobowate a wśród nich soja. Co ciekawe dopłata ta, w wysokości ostatnio równowartość 3 punktów, czyli ponad 300 zł/ha, dotyczy nie tylko powierzchni ww. roślin, np. bobowatych, ale do wszystkich GO. Stąd atrakcyjność ekoschematu. Ponadto w tym ekoschemacie nie ma mowy, jak to było jeszcze z dopłatami do bobwatych w EFA, zakazu stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Ronicy mają zatem co najmniej 3 korzyści:

  • dopłatę do całości GO;
  • stabilny plon, gdyż można chronić rośliny przed chwastami, szkodnikami i chorobami środkami chemicznymi;
  • poprawę gleby dla roślin następczych.

Rośnie udział soi w strączkowych

Wielu rolników zachęciła stawka oraz dodatkowe korzyści i korzystają z tego ekoschematu. Zatem nic dziwnego, że wzrosła powierzchnia soi w Polsce. Rosła też powierzchnia strączkowych (bobowatych grubonasiennych, jak bobik, grochy, łubiny i soja). W 2020 r. zasialiśmy ich 336 tys. ha, a w tym roku jest ich już ponad 508 tys. ha. Jednak to właśnie soi najbardziej przybywa hektarów. W 2020 r. stanowiła ona 6,4% wszystkich strączków (dominują od zawsze łubiny), a w tym roku jest jej 15,7% wśród strączkowych. Jeszcze daleko jej do poziomu łubinów, których w tym roku zgłoszono ponad 214 tys. ha, ale obecnie soja stanowi już dużo ponad 1/3 ich powierzchni.

image
Udział soi w powierzchni strączkowych (bobik, grochy, łubiny, soja) w latach 2020-2024
FOTO: Tomasz Czubiński wg danych ARiMR

Niestety nie zmienia się zasięg geograficzny uprawy soi w Polsce, a nawet jeszcze bardziej koncertują się jej zasiewy na południu Polski, a konkretnie w woj. małopolskim i podkarpackim. Rejony te wyrastają na liderów sojowych od początku istnienia tego gatunku w większej skali na naszych polach. Nic dziwnego – zarówno gleby, jak i klimat są tam sprzyjające.

 

image
Udział soi w UR powiatów (grodzkie i ziemskie uśredniono)
FOTO: Tomasz Czubiński wg danych ARiMR

Nie widać jednak rosnącego zainteresowania soją ze strony rolników w woj. dolnośląskim, o także sprzyjających warunkach. Mało tego – zainteresowanie w porównaniu do sytuacji sprzed 2–3 lat spadło. Wydaje się, że w większych gospodarstwach w tym rejonie soja nie znajduje przychylności ze względów organizacyjnych – jej siewy i zbiór przypadają w okresie intensywnej pracy w innych uprawach, jak kukurydza, ziemniak czy burak. Do eksochematu wykorzystuje się tam groch i bobik, zwłaszcza ten pierwszy wpisuje się organizacyjnie w sezon żniwny jarych.

Patrząc przez pryzmat województw największy udział w UR soja ma w powiatach:

  • dolnośląskie – powiat średzki: 3,50%
  • kujawsko-pomorskie – powiat lipnowski: 0,33%
  • lubelskie – powiat chełmski i Chełm (uśrednione dla obu obszarów): 7,02%
  • lubuskie– powiat nowosolski: 1,15%
  • łódzkie – powiat skierniewicki i Skierniewice (uśrednione dla obu obszarów): 1,09%
  • małopolskie – powiat tarnowski i Tarnów (uśrednione dla obu obszarów): 19,13%
  • mazowieckie – powiat lipski: 0,74%
  • opolskie – powiat głubczycki: 5,12%
  • podkarpackie – powiat przemyski i Przemyśl (uśrednione dla obu obszarów): 17,49%
  • podlaskie – powiat hajnowski: 0,42%
  • pomorskie – powiat wejherowski: 0,72%
  • śląskie – powiat pszczyński: 5,24%
  • świętokrzyskie – powiat kazimierski: 1,89%
  • warmińsko-mazurskie – powiat kętrzyński: 0,34%
  • wielkopolskie – powiat chodzieski: 0,32%
  • zachodniopomorskie – powiat policki: 0,78%
image
Udział soi w powierzchni UR w województwach w 2024 r.
FOTO: Tomasz Czubiński wg danych ARiMR

tcz

Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 18:19