StoryEditor

Łąki czekają na nawozy

Użytki zielone warto wspomóc jesienią nawozami – mineralnymi bądź naturalnymi. Bezsprzecznie najcenniejszym nawozem naturalnym jest dobrze przefermentowany obornik. Warto jednak także pamiętać o potasie, który wpływa korzystnie na przezimowanie runi łąkowej oraz o fosforze.
27.10.2020., 15:10h

Późna jesień jest najlepszym momentem na zastosowanie nawozów naturalnych oraz nawożenia fosforowo-potasowego, które także wpływa na polepszenie zimowania roślin. Dawki tych składników przy średniej zasobności gleby wynoszą wówczas około 40 – 50 kg/ha. Przy tym w terminie tym można zastosować całą dawkę fosforu na przyszły okres wegetacyjny, np. w formie superfosfatu.

Nawet jeśli ruń była optymalnie nawożona przez cały rok warto także zwrócić szczególną uwagę na kwestię polepszenia przezimowania traw przez nawożenie potasem. Zastosowanie ok. 30–40 kg/ha K2O krótko przed zakończeniem wegetacji jesiennej będzie dobrym rozwiązaniem.

Obornik bydlęcy jest dla użytków zielonych jak aspiryna. Wielu ekspertów i praktyków twierdzi, że „leczy” on użytki zielone. Nie dość, że dostarcza makro-i mikroskładników, to chroni ruń przed niekorzystnym działaniem warunków pogodowych przez zimę. Najbardziej wartościowy jest obornik bydlęcy (dobrze przefermentowany). Zawiera on średnio ok. 0,5%N, 0,3% P2O5, 0,7% K2O, 0,5% Ca i 0,2% MgO. Wprowadzenie 20–30 t/ha obornika pozwala roślinności łąkowej wykorzystać ok. 50 kg/ha N, 25 kg/ha P2O5 i 120 kg/ha K2O. Pamiętajmy, że obornik można stosować na trwałych użytkach zielonych do końca listopada (nawozy naturalne płynne, jak gnojowica można stosować do końca października).

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
27. październik 2026 13:40