Ile wynosił import ziemniaków w czerwcu?
Z danych dotyczących importu ziemniaków (objętych kodem CN 0701) wynika, że w czerwcu 2026 r. do Polski sprowadzono 22,03 mln kg, czyli 22,03 tys. ton ziemniaków. Koszt tych dostaw wyniósł 21,61 mln zł. W przeliczeniu na kilogram daje to średnią wartość importowanego towaru na poziomie około 0,98 zł/kg. Warto dodać, że jest to wartość wynikająca z relacji wartości importu do jego wolumenu, a więc nie należy jej utożsamiać z ceną sprzedaży ziemniaków na krajowym rynku.
Czerwcowe dostawy odpowiadały za niemal 25% importu zrealizowanego w pierwszym półroczu. W okresie od stycznia do czerwca sprowadzono bowiem łącznie 88,81 tys. ton, o wartości 140,53 mln zł. Średnia wartość kilograma wyniosła około 1,58 zł/kg.
Import ziemniaków mocno w dół. Skąd tak duży spadek dostaw do Polski?
Tak duży udział czerwca w tegorocznym imporcie nie zmienia jednak szerszego obrazu. Pierwsze półrocze 2026 r. przyniosło najniższy wolumen importu ziemniaków w ostatnich latach. W pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. do Polski sprowadzono 161,08 tys. ton, czyli niemal dwukrotnie więcej niż w tym roku. W 2024 r. było to 111,14 tys. ton, a w latach 2023 i 2022 odpowiednio 129,61 tys. ton i 129,15 tys. ton. Również wynik z 2021 r. był wyższy i wyniósł 106,19 tys. ton.
W porównaniu z pierwszym półroczem 2025 r. tegoroczny import zmniejszył się więc o około 44,8%. Względem 2024 r. spadek wynosi około 20,1%, a w porównaniu z 2023 r. około 31,5%. Za niższym wynikiem stoi również inna struktura dostaw.
Niemcy dominują w imporcie ziemniaków
Największym dostawcą ziemniaków na polski rynek niezmiennie pozostają Niemcy. Od początku aktualnego roku sprowadzono stamtąd 39,09 tys. ton, czyli około 44% całego importu. Wartość tych dostaw wyniosła 47,65 mln zł.
Także w czerwcu to właśnie Niemcy były najważniejszym źródłem zagranicznych dostaw. W ciągu miesiąca sprowadzono z tego kierunku 8,75 tys. ton ziemniaków o wartości 9,61 mln zł. Odpowiadało to niemal 40% całego czerwcowego importu.
Drugim kierunkiem była Francja, która w czerwcu dostarczyła 6,43 tys. ton o wartości 4,52 mln zł. Tym samym odpowiadała za około 29% miesięcznego importu. W pierwszym półroczu francuskie dostawy wyniosły 11,55 tys. ton, a ich wartość sięgnęła 12,34 mln zł.
Zobacz także: Nowe opłaty za sadzeniaki od lutego 2027 r. Kto zapłaci więcej?
Belgia i Holandia kolejnymi dostawcami
Za Niemcami i Francją w czerwcowym zestawieniu znalazły się Belgia i Holandia. Z Belgii sprowadzono 2,64 tys. ton, a wartość tych dostaw wyniosła 2,25 mln zł. Od początku roku belgijski import osiągnął 2,98 tys. ton o wartości 2,84 mln zł.
Z kolei Holandia dostarczyła w czerwcu 1,99 tys. ton ziemniaków, których wartość wyniosła 2,07 mln zł. W całym okresie styczeń–czerwiec import z tego kraju wyniósł natomiast 4,93 tys. ton, przy wartości 11,13 mln zł.
W przypadku Holandii uwagę zwraca przede wszystkim relatywnie wysoka wartość sprowadzanego towaru. W pierwszym półroczu było to około 2,26 zł/kg, podczas gdy dla całego importu średnia wyniosła 1,58 zł/kg.
Z południa Europy dostawy wyraźnie wyhamowały
Jeszcze inaczej wyglądały dostawy z krajów, które miały większe znaczenie na początku roku. Dobrym przykładem jest Grecja. Od stycznia do czerwca sprowadzono stamtąd 8,64 tys. ton ziemniaków, ale w samym czerwcu było to już tylko 144,84 tony.
Podobna sytuacja dotyczy Cypru. Łączny import z tego kraju wyniósł w pierwszym półroczu 6,12 tys. ton, podczas gdy czerwcowe dostawy zamknęły się na poziomie niespełna 199 ton. W przypadku Egiptu było to odpowiednio 5,55 tys. ton w okresie styczeń–czerwiec i 331,74 tony w czerwcu. Z Hiszpanii sprowadzono natomiast w pierwszym półroczu 4,45 tys. ton, z czego w czerwcu zaledwie 232,12 tony. W pierwszych miesiącach roku większe znaczenie miały więc dostawy z południa Europy i spoza Europy, natomiast w czerwcu zdecydowanie dominowały kraje Europy Zachodniej.
Import ziemniaków w półroczu poniżej ubiegłorocznych poziomów
W sumie po sześciu miesiącach 2026 r. Polska sprowadziła 88,81 tys. ton ziemniaków świeżych lub schłodzonych, o wartości 140,53 mln zł. Największym dostawcą pozostają Niemcy, a za nimi plasują się Francja, Grecja, Cypr, Egipt i Holandia.
Sam czerwiec przyniósł natomiast wyraźne przesunięcie w strukturze dostaw. Niemcy i Francja odpowiadały łącznie za około 69% całego miesięcznego importu, a kolejne miejsca zajęły Belgia i Holandia. Warto przy tym spojrzeć na tegoroczne dane w szerszej perspektywie. Czerwcowy napływ ponad 22 tys. ton nastąpił już w okresie krajowych zbiorów ziemniaków.
