StoryEditor

Brytyjski silnik w niemieckim Kramerze. Ten ciągnik dziś jest rzadkością

Kramer 450 Export S powstał w niewielkiej serii około 2040 egzemplarzy, a dziś nawet na zlotach zabytkowych traktorów nie jest częstym widokiem. Wyróżniał się nie tylko szybszą przekładnią, lecz także czterocylindrowym silnikiem Standard Motors sprowadzanym z Wielkiej Brytanii.

23.08.2026., 14:00h

Kiedy słyszymy nazwisko Kramer, wielu z nas przypomina sobie bankowca z filmu Vabank. Tymczasem w niemieckim Überlingen nazwisko to od dawna oznaczało coś zupełnie innego – solidne ciągniki, które miały po prostu pracować. 

Bez fajerwerków, za to uczciwie od świtu do zmierzchu. Jednym z ciekawszych przedstawicieli tej rodziny był Kramer 450 Export S – maszyna, która dziś jest rzadkim widokiem nawet na zlotach zabytkowych traktorów.

Dlaczego Kramer 450 Export S dziś jest kolekcjonerską rzadkością?

Lata sześćdziesiąte były dla europejskiego rolnictwa okresem wielkich zmian. Gospodarstwa rosły, maszyny stawały się coraz mocniejsze, a od ciągnika oczekiwano już nie tylko siły uciągu, ale również sprawnego transportu między polami. Kramer doskonale dostrzegał ten kierunek i właśnie dlatego w 1964 roku zaprezentował model 450 Export, a wkrótce także jego szybszą odmianę oznaczoną literą S.

image
Kramer 450 Export S - to bardzo ciekawa konstrukcja z nietypowym silnikiem.
FOTO: Adam Ładowski

Produkcja trwała od lutego 1964 do listopada 1967 roku. Powstało około 2040 egzemplarzy, dlatego już współcześnie nie jest to model spotykany na każdym zlocie zabytkowych maszyn. Każdy zachowany egzemplarz ma dziś swoją historię i najczęściej również właściciela, który poświęcił wiele godzin na jego odrestaurowanie.

image
Kramer postawił na czterocylindrowy silnik wysokoprężny Standard Motors OE138 pochodzący z Wielkiej Brytanii.   
FOTO: Adam Ładowski

Skąd brytyjski silnik w niemieckim ciągniku Kramer?

Największą ciekawostką był silnik. O ile wielu producentów w Niemczech pozostawało wiernych jednostkom Deutza czy MWM, Kramer postawił na czterocylindrowy silnik wysokoprężny Standard Motors OE138 pochodzący z Wielkiej Brytanii. 

Jednostka o pojemności 2260 cm³ rozwijała 42 KM przy 2300 obr./min i była chłodzona cieczą. W połowie lat sześćdziesiątych taka moc pozwalała już całkiem swobodnie współpracować z trzyskibowym pługiem, prasą czy większymi maszynami uprawowymi.

To właśnie zastosowanie brytyjskiego silnika sprawia, że 450 Export wyróżnia się spośród wielu innych Kramerów. Marka przez lata kojarzona była przecież z jednostkami Deutz chłodzonymi powietrzem, dlatego model Export stanowi interesujący wyjątek w historii producenta. Była to próba lepszego dopasowania maszyny do rynków eksportowych i oczekiwań klientów poza Niemcami.

Zobacz też: Jeden cylinder i wielki „lejek”. Deutz F1M 414 zmienił małe gospodarstwa

Szybsza przekładnia w Kramerze 450 Export S

Jeszcze ciekawsza była jednak litera S znajdująca się na masce. Nie oznaczała większej mocy, lecz Schnellgang, czyli szybsze przełożenie przekładni. Standardowy 450 Export osiągał około 20 km/h, natomiast wersja S rozpędzała się do blisko 28 km/h. 

Dzisiaj taka prędkość nie robi wrażenia, ale sześćdziesiąt lat temu oznaczała znacznie krótszy dojazd między rozproszonymi polami i sprawniejszy transport płodów rolnych. Był to wyraźny sygnał, że rolnictwo zaczynało wymagać od ciągnika nie tylko siły, ale również mobilności.

Konstruktorzy nie ograniczyli się wyłącznie do zmiany przełożeń. Wzmocniono także przekładnię, zastosowano mocniejsze elementy przeniesienia napędu i odpowiednio dostosowano całą konstrukcję do wyższego momentu obrotowego silnika. W efekcie powstał ciągnik szybki, trwały, prosty i przygotowany do ciężkiej pracy.

Nie należał przy tym do maszyn przesadnie skomplikowanych. Napęd na tylne koła, mechaniczna skrzynia biegów z dziesięcioma przełożeniami do jazdy do przodu oraz blokada mechanizmu różnicowego były rozwiązaniami sprawdzonymi i łatwymi w obsłudze. 

W czasach, gdy elektronika w ciągnikach praktycznie nie istniała, liczyły się niezawodność i możliwość naprawy we własnym gospodarstwie. Pod tym względem Kramer spełniał oczekiwania swoich użytkowników.

image
Litera S znajdująca się na masce. Nie oznaczała większej mocy, lecz Schnellgang, czyli szybsze przełożenie przekładni.
FOTO: Adam Ładowski

Dlaczego Kramer 450 Export S wyróżnia się w historii marki?

Patrząc na 450 Export S z dzisiejszej perspektywy, łatwo zauważyć, że był to ciągnik stojący na granicy dwóch epok. Z jednej strony zachował prostotę typową dla maszyn lat pięćdziesiątych. Z drugiej – oferował rozwiązania, które zapowiadały kierunek rozwoju całej branży: większą moc, wyższą prędkość transportową oraz konstrukcję przygotowaną do coraz intensywniejszej eksploatacji.

image
Warunki pracy nie odbiegały od ówczesnych standardów.
FOTO: Adam Ładowski

Dziś właśnie ta wyjątkowość sprawia, że model 450 Export S jest poszukiwany przez kolekcjonerów. Nie tylko dlatego, że wyprodukowano go w stosunkowo niewielkiej liczbie egzemplarzy. To także jeden z nielicznych Kramerów z brytyjskim silnikiem Standard, a wersja Schnellgang należy do najciekawszych odmian całej serii Export.

Na zlotach zabytkowych ciągników nie przyciąga uwagi wielkością ani rekordową mocą. Robi coś znacznie trudniejszego – opowiada historię czasów, w których każdy dodatkowy koń mechaniczny, kilka kilometrów na godzinę więcej i solidnie wykonana przekładnia oznaczały realny postęp w codziennej pracy rolnika. A właśnie takie maszyny najczęściej zostają w pamięci na dłużej niż te, które miały jedynie imponować katalogowymi parametrami.

Źródło: Wiadomości Rolnicze Polska

Adam Ładowski
Autor Artykułu:Adam Ładowski
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
23. sierpień 2026 14:02