Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało projekt nowelizacji przepisów dotyczących stosowania środków ochrony roślin. Zmiana ma dostosować obowiązujące od ponad 10 lat regulacje do dynamicznego rozwoju technologii agrolotniczych, w tym przede wszystkim oprysków wykonywanych z użyciem dronów.
Drony nie były uwzględnione w przepisach
Jak wskazuje ministerstwo w opublikowanym uzasadnieniu, obecne regulacje dotyczące zabiegów agrolotniczych zostały opracowane z myślą o stosowaniu oprysków przy użyciu statków powietrznych, takich jak samoloty, helikoptery czy wiatrakowce. W czasie tworzenia przepisów bezzałogowe statki powietrzne - drony nie były jeszcze powszechnie wykorzystywane w ochronie upraw rolnych. W ostatnich latach jednak zainteresowanie dronami w rolnictwie jednak wyraźnie wzrosło, co wymusiło potrzebę doprecyzowania zasad ich stosowania.
Dlaczego rolnicy chcą wykorzystywać drony do oprysków?
W uzasadnieniu projektu rozporządzenia wskazano szereg argumentów przemawiających za stosowaniem dronów w ochronie roślin.
Zobacz także: Drony w ochronie roślin: długo wyczekiwane zmiany w prawie coraz bliżej!
Należą do nich m.in.:
- możliwość precyzyjnej aplikacji środków ochrony roślin, w tym oprysków punktowych, co może zmniejszać zużycie preparatów,
- większe bezpieczeństwo operatora, który znajduje się w znacznej odległości od miejsca zabiegu,
- niższe zużycie paliwa i niższy ślad węglowy,
- oszczędność wody,
- możliwość wykonywania zabiegów w warunkach utrudniających pracę opryskiwaczy naziemnych (np. na zboczach, przy dużej wilgotności gleby lub w wysokich uprawach, takich jak kukurydza czy słonecznik),
- brak konieczności stosowania ścieżek technologicznych,
- unikanie niszczenia gleby i roślin przez ciężki sprzęt,
- niższe koszty zabiegów i możliwość usługowego wykonywania oprysków.
Jaka jest najważniejsza zmiana?
Projekt rozporządzenia przewiduje istotną zmianę w § 7 ust. 1. Nowy zapis przepisu zakłada, że rolnicy planujący zabieg z użyciem sprzętu agrolotniczego będą musieli ostrzegać o oprysku, z wyjątkiem zabiegów wykonywanych na gruntach rolnych przy użyciu dronów.
Oznacza to, że opryski dronami na gruntach rolnych będą mogły być wykonywane bez konieczności ostrzegania osób postronnych.
Ministerstwo rolnictwa uzasadniło tę zmianę tym, że dostęp osób postronnych do gruntów rolnych jest ograniczony, a zabiegi te nie stwarzają zagrożenia.
Obowiązek informowania wynika z etykiet
W opublikowanym uzasadnieniu podkreślono także fakt, że etykiety dopuszczonych do obrotu środków ochrony roślin zawierają zapis:
„przed zastosowaniem środka należy poinformować o tym fakcie wszystkie zainteresowane strony, które mogą być narażone na znoszenie cieczy roboczej i które zwróciły się o taką informację”.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli sąsiad lub inna osoba zwróci się o przekazywanie takich informacji, wykonujący zabieg będzie zobowiązany do spełnienia tej prośby.
Co z samolotami?
Nowelizacja nie zmienia zasad dotyczących oprysków wykonywanych z użyciem samolotów, helikopterów czy wiatrakowców. W tych przypadkach obowiązek ostrzegania pozostaje, ponieważ zabiegi te są wykonywane głównie w ochronie lasów, do których osoby postronne mają swobodny dostęp.
Planując taki zabieg, trzeba:
- przekazać tę informację co najmniej 7 dni przed zabiegiem organom samorządu terytorialnego oraz organizacjom pszczelarzy,
- udostępnić informacje o zabiegu i środkach ostrożności w sposób miejscowo przyjęty, np. na tablicach informacyjnych.
Projekt zakłada również, że opryski dronami wykonywane na terenach innych niż grunty rolne, np. wzdłuż dróg nadal będą wymagały ostrzegania, ze względu na ochronę osób postronnych.
Kiedy projekt wejdzie w życie?
Rozporządzenie ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Patrycja Bernat
Fot: Canva
