W Polsce co 5. gospodarstwo uprawia jęczmień browarny. Szacunki mówią, że spośród całego areału jęczmienia 30–40% to ten browarny. W kraju uprawiamy ok. 620 tys. ha jęczmienia ogółem, jarego i ozimego, z czego browarny może stanowić ok. 190–250 tys. ha.
Jęczmień browarny jest bardziej opłacalny od paszowego i z reguły jest droższy od niego o ok. 150 zł/t. W tym roku ceny kontraktacji oscylowały w zakresie 870–890 zł/t. Stawki na kolejny sezon rolnicy poznają najczęściej wczesną wiosną, kiedy wyklaruje się liczba plantatorów i powierzchnia kontraktacji.
W uprawie dominuje jęczmień ozimy
Ze względów zmian pogodowych rolnicy przechodzą częściowo z jęczmienia jarego na ozimy. Ten pierwszy stał się zbyt zawodny, bo wiosny mamy coraz częściej suche i zimne. Jęczmień nie toleruje zwłaszcza zimnej gleby. Ozimy też ma swoje zagrożenia, np. żółtą karłowatość jęczmienia czy choroby grzybowe występujące już jesienią. Jednak jest w stanie produktywnie wykorzystać wodę zimową i tu jego przewaga jest już wyraźna. Dlatego też areał jęczmienia browarnego ozimego wzrósł o ostatnich sezonach. Jednak słodownie wolą ziarno jęczmienia jarego do produkcji słodu – ma więcej skrobi i lepiej kiełkuje. Poza tym słodownie chcą jęczmienia, który ma zazwyczaj nie więcej niż 11,5% białka i wysoką gęstość, nawet 80 kg/hl (prawie całość produkcji krajowej słodu pochodzi z czterech słodowni).
Liderzy europejscy
Najwięcej jęczmienia browarnego uprawia się we Francji, jest to ok. 700–900 tys. ha, w zależności od roku. Następne w kolejności są Niemcy z powierzchnią ok. 500 tys. ha. Dużo uprawia się go też w Hiszpanii – ok. 400 tys. ha i w Danii, ok. 300 tys. ha.
Jęczmień browarny tylko przewódkowy
Podejście do jęczmienia browarnego się zmienia, a przykładem na to jest gospodarstwo Tomasza Zająca, który stawia na jęczmień przewódkowy.
– W tym roku jęczmień browarny przewódkowy uprawiam na areale 45 ha. Jeszcze przed czterema laty miałem formę ozimą i jarą sianą wiosną. Jara stała się zawodna przez częste niedobory wody wiosną, a ozimego rolnicy zaczęli siać więcej, co nie do końca pasowało słodowniom. Stąd w moim gospodarstwie już tylko forma jara, ale siana jesienią – mówi rolnik z miejscowości Sitno w powiecie gryfińskim. Podkreśla, że jęczmień ozimy jest nieco łatwiejszy w uprawie, bo skorzysta z wody zimowej. Jary może zawieść, ale ten słodownie preferują.
Jesienny termin siewu
– Przejście całkowite na jęczmień jary przewódkowy spowodowane było ociepleniem klimatu. Zasiany jesienią może skorzystać z wilgoci, lepiej się krzewi i rozwija silniejszy system korzeniowy. Zazwyczaj sieję go w drugiej połowie października, a w tym roku było to 16 i 17 października – mówi Tomasz Zając. Norma siewu nie różni się zbytnio od terminu wiosennego czy normy jęczmienia ozimego i wynosi w zależności od stanowiska od 290 do 330 kiełkujących ziaren/m2.
– Mimo że jęczmień to najsłabsze pod kątem zimotrwałości zboże, to jednak nawet forma jara dobrze radzi sobie zimą. W moim przypadku jęczmień wytrzymał raz na moich polach temperaturę –16°C, ale był wtedy lekko przyprószony śniegiem. Trochę wypadów było, ale i tak obsada była wiosną wystarczająca – mówi rolnik.
Ten artykuł pochodzi z wydania 1/2026
czytaj więcej
