Kluczem do skutecznego zwalczania stokłos jest płytka uprawa pożniwna, która nie zasypuje ich nasion – mówi Adam Jurczyk, który w swoim gospodarstwie walczy ze stokłosami na powierzchni ok. 300 ha. W jego przypadku nasiona znajdują się płytko, bo uprawa pożniwna ogranicza się do przejazdu brony mulczowej i pasowego wysiewu międzyplonów, podczas którego część powierzchni ścierniska jest dodatkowo uprawiana.
– Dzięki takiej technologii nasiona chwastów znajdują się płytko i szybko wschodzą. Dotyczy to też samosiewów zbóż, które są bardzo konkurencyjne w stosunku chociażby do gatunków międzyplonowych. Trzymam się zasady, żeby glebę płytko mieszać, ale głęboko spulchniać – mówi rolnik.
Graminicydem w stokłosy
Adam Jurczyk wyjaśnia, że problem stokłos na części areału to wynik nawożenia obornikiem. Kupowany od rolników, których zboża były zachwaszczone stokłosami, szybko przyniósł problem na jego pola. Gatunkiem występującym u niego najczęściej jest stokłosa płonna (patrz ramka). W okresie, kiedy nie kupował obornika, problem stokłos na jego polach praktycznie nie występował.
– Tę stokłosę trudno zwalczyć w uprawie zbóż, więc zwalczam ją przede wszystkim w międzyplonie. Kiedy po jego zasianiu powschodzą samosiewy zbóż oraz także gatunki międzyplonowe, to jest to dobry moment na zastosowanie graminicydu – tłumaczy. Są to dostępne na rynku preparaty przeciwko chwastom jednoliściennym w dawkach odpowiadających zwalczaniu samosiewów zbóż. Taki zabieg wyeliminuje wszystkie chwasty jednoliścienne, więc międzyplon nie ma z ich strony żadnej konkurencji. Rolnik podkreśla, że taki międzyplon nie jest deklarowany do ekoschematów, bo w myśl przepisów międzyplonów nie można chronić chemicznie.
Problem w jęczmieniu
– Łatwiej jest ze zwalczaniem stokłosy w pszenicy, ale zabieg wykonuję wiosną i muszę wtedy zastosować maksymalną zarejestrowaną dawkę preparatu Nomad, zawierającego piroksulam, który przyzwoicie radzi sobie z tym chwastem. Jego działanie może ograniczyć niestety chłód i przymrozek, a te mogą przyjść w fazie, w której preparat jest zarejestrowany, czyli do 1. kolanka. Wtedy chwast jest gorzej zwalczany i dodatkowo cierpi też niestety pszenica – mówi rolnik.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 9/2026
czytaj więcej
