StoryEditor

Kokcydioza – zawsze zabezpieczaj

 – Zainfekowane kokcydiami zwierzęta mają charakterystyczną, pastowatą biegunkę. Choroba powoduje niedożywienie, poważne odwodnienie i bardzo szybkie osłabienie prosiąt. Na szczęście mamy skuteczne antidotum – mówi o kokcydiozie lekarz weterynarii Barbara Rozińska z Bełżyc w woj. lubelskim. 
09.03.2021., 14:03h
Każde prosię powinno być chronione przeciwko kokcydiozie. Chorobę wywołują pierwotniaki Eimeria, bądź Isospora, które są obecne we wszystkich chlewniach. Są to rozwijające się w jelitach cienkich świń pasożyty, które powodują uszkodzenie i skrócenie kosmków jelitowych, a przez to poważne zaburzenia wchłaniania składników pokarmowych. Możemy starać się zmniejszyć presję tych pierwotniaków w środowisku poprzez dokładne mycie, dezynfekcję czy stosowanie zasady całe pomieszczenie pełne – całe pomieszczenie puste, ale nie pozbędziemy się ich w 100%. Tym bardziej, że są one zdolne do zakażania nawet 48 godzin po wydaleniu przez lochy. 

Choroba jest najbardziej niebezpieczna dla najmłodszych zwierząt. Prosięta zakażają się ze środowiska, poprzez zjedzenie dojrzałych oocyst. Głównym objawem kokcysiozy jest pastowata biegunka o charakterystycznym zapachu. U chorych prosiąt niestrawiony pokarm przechodzi przez układ pokarmowy jak przez rurkę, powodując niedożywienie, poważne odwodnienie i bardzo szybkie osłabienie. Co warto podkreślić zainfekowane kokcydiami zwierzęta są zdecydowanie bardziej podatne na inne zakażenia, np. bakteriami z rodzaju E. coli, ponieważ zniszczone przez pierwotniaki jelita stają się otwartą bramą do wnikania innych zarazków i rozwoju chorób.

Mamy antidotum – korzystajmy z niego prawidłowo

Na szczęście lekarze weterynarii dysponują bardzo skutecznym lekiem – kokcydiostatykiem. Toltrazuril jest jednym z nielicznych leków stosowanych metafilaktycznie, zanim u prosiąt pojawią się objawy. Należy go podawać w 3.–5. dniu życia. Preparat podany zbyt późno nie zabezpieczy prosiąt, a raz zniszczone kosmki jelitowe odbudowują się bardzo długo. W efekcie czego zainfekowane świnie będą zdecydowanie gorzej przyrastały do końca tuczu. Dlatego należy prawidłowo je zabezpieczać, tym bardziej, że profilaktyka nie jest kosztowna, ok. 1 zł/szt. Preparat podaje się jednokrotnie, do pyska w dawce 1 ml, jednak o wyborze preparatu i jego zastosowaniu każdorazowo decyduje lekarz weterynarii.

 

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. maj 2026 23:07